Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 02:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Grabarczyk prezesem w ZGK i… już nie śmierdzi

Sprawa nieprzyjemności zapachowych, wydobywających się z Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zawierciu trwa już od 2018 roku. Szczególnie dotyka zamieszkałych w Porębie na ulicach: Wczasowej, Myśliwskiej oraz Armii Krajowej oraz ulicach w Zawierciu: Podmiejskiej, Rolniczej. Redakcja Kuriera Zawierciańskiego wraz z mieszkańcami Poręby podejmowała w tym celu interwencję u byłego już prezesa ZGK Jarosława Mazura oraz dwukrotnie u burmistrza Poręby Ryszarda Spyry. 12 października już po raz trzeci siedmiu mieszkańców z ulicy Wczasowej i ulicy Myśliwskiej w Porębie przybyło na spotkanie z włodarzem swojego miasta. W sali MOK-u, gdzie zebranie miało miejsce, zagościła również pracownica Referatu Ochrony Środowiska Ewelina Matyja oraz prezes MPWiK w Porębie oraz ZGK w Zawierciu Mariusz Grabarczyk. Zebrani mieszkańcy Poręby, których najbardziej dotyka problem odorów, przyznali rację nowemu prezesowi zawierciańskiej spółki, że faktycznie od paru dni fetor ustąpił. Co zmieniło się w ciągu krótkiej, bo dotychczas kilkudniowej prezesury Grabarczyka? Czy na fetor miała wpływ zła eksploatacja biorektorów?
Podziel się
Oceń

O głos w sprawie działalności spółki burmistrz Poręby poprosił obecnego prezesa ZGK Mariusza Grabarczyka, który jest jednocześnie prezesem spółki MZWiK Poręba. Grabarczyk poinformował, że ZGK którym od niedawna zarządza, do mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów posiada łącznie siedem bioreaktorów oraz plac kompostowania. Sam proces przetwarzania bioodpadów składa się z dwóch części: -Część intensywna, czyli przeróbka bio z napowietrzaniem od środka - trwa około 3 tygodni. To jest reaktor hermetyczny, w którym występuje podciśnienie, czyli nie wydostaje się powietrze na zewnątrz, tylko dostaje się do środka. Jest to proces tlenowy, więc nie powoduje gnicia. Odór powstaje w procesie beztlenowym.

-Czyli zła eksploatacja bioreaktorów powodowała wydzielanie się odorów? -zapytał pan Paweł, mieszkaniec Poręby.

-Nie mogę tego potwierdzić, nie mogę zaprzeczyć. Nie było mnie tam -odpowiedział Mariusz Grabarczyk.

-Jest pan fachowcem w tej dziedzinie, czy znalazł pan usterkę techniczną? -ciągnął dalej Porębianin.

Grabarczyk: -Nie zdążyłem, ponieważ niektórzy pracownicy troszeczkę utrudniali mi życie.

Mieszkańcy zaznaczyli, że wraz z objęciem funkcji prezesa w ZGK przez Grabarczyka, wiążą oni z nim duże nadzieje, na polepszenie swojej sytuacji.

-Wszystkie reaktory zostaną dokładnie przejrzane, już się zaczął ten proces, aby to wszystko dobrze działało. Wymianę złoża zaplanowałem na koniec tego roku, około listopada. Trzeba wszystkie reaktory przejrzeć. Każdy odpad, który teraz wjeżdża do bioreaktora jest wprowadzony do środka, zamykany i od razu nawiewany, żeby nie było odoru. Tylko będzie to trwało około miesiąca -mówił prezes ZGK.

Mariusz Grabarczyk poinformował, że wszystkie reaktory będą przejrzane oraz zaczną chodzi tak, jak powinny. Grabarczyk poprosił mieszkańców o wyrozumiałość, ponieważ proces ten wymaga czasu, a w związku z tym w przeciągu najbliższego miesiąca odór może jeszcze się wydobywać. Ponadto prezes wskazał, że od 2 października zostały założone antyzapachowe kurtyny, a na listopad zaplanowana jest wymiana złoża biofiltra.

Paweł Papierniak zapytał czy ZGK planuje podjęcie działań w celu eliminacji much oraz szczurów, które tak samo jak odór uprzykrzają okolicznym mieszkańcom życie. Grabarczyk stwierdził jednak, że na obecną chwilę pragnie zająć się jednym tematem i go zakończyć. Podkreślał, że prezesem jest dopiero od kilku dni i zaproponował, że poruszy ten temat na kolejnym spotkaniu.

Mieszkańcy zapytali również o nasadzenie drzew. Na sierpniowym spotkaniu w siedzibie spółki, były prezes ZGK poinformował, że będą sadzone drzewa - tlenowe o szybkimi przyroście, które również miałyby na celu niwelowanie nieprzyjemnego zapachu.

-Skupmy się na miesiącu, bardzo proszę. Nie wiem na razie. Trzy dni (sprawuje funkcję prezesa) z czego dwa były zajęte skutecznie przez pracowników -odpowiedział Mariusz Grabarczyk.

Co z kontrolą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska?

WIOŚ 6 września rozpoczął kontrolę w ZGK Zawiercie, o czym wspominaliśmy już w artykule: https://www.kurierzawiercianski.pl/artykul/6637,zaginiona-petycja-zgk-i-odor-drugie-spotkanie-z-ryszardem-spyra-w-sprawie-uciazliwosci-zapachowych

O wynikach tejże kontroli inspektorat miał poinformować po jej zakończeniu. Do dnia spotkania (12 października), Urząd Miasta w Porębie wyników kontroli jeszcze nie otrzymał. Spodziewamy się, że WIOŚ przedstawi je urzędowi w Porębie oraz ZGK w przyszłym miesiącu, o czym na pewno będziemy informować.

Głos Marszałka Województwa Śląskiego w sprawie ZGK

Podczas ostatniego spotkania (11 września) mieszkańcy Poręby zwrócili się do burmistrza miasta, aby ten wystosował pismo w sprawie uporczywego fetoru do Marszałka Województwa Śląskiego, który jest organem kontrolującym pracę wysypiska. Zgodnie z prośbą mieszkańców pismo wraz z dwoma petycjami w tej sprawie zostało wystosowane. Uzyskano nawet na nie odpowiedź, którą podczas spotkania przybliżyła Ewelina Matyja. Czytamy w nim m.in.: „W wyniku przeprowadzonego postępowania administracyjnego, decyzją z dnia 6.03.2023r. Marszałek Województwa Śląskiego zmienił pozwolenie zintegrowane, dostosowując jego zapisy do wymogów konkluzji BAT na przetwarzanie odpadów, (...) konkluzje odnoszą się m.in. do kwestii zapobiegania emisji odorów i substancji złowonnych. Wskazują m.in., że prowadzący instalację powinien: opracować i wdrożyć plan zarządzania odorami (...), wdrożyć techniki zapobiegania lub ograniczania emisji odorów i substancji złowonnych (...), przestrzegać granicznych wielkości emisji takich substancji jak amoniak, pył, lotne związki organiczne”

Na tą właśnie część pisma zwrócił uwagę mieszkaniec ulicy Myśliwskiej. Zauważył, że wymienione w piśmie substancje da się zbadać oraz stwierdzić, czy norma ich wydzielania została podwyższona. Grabarczyk jednak przyznał, że w tym momencie nie jest w stanie stwierdzić, że zakład nie przekracza tych parametrów.

Burmistrz Spyra i część mieszkańców byli zadowoleni z przebiegu spotkania. Czas pokaże, czy nastroje w kolejnych miesiącach będą tak samo dopisywać.

Nowa nadzieja i obawy

-Cieszy nas bardzo, że po pięciu latach mordęgi z tymi smrodami i muchami nareszcie jest światełko w tunelu -mówiła radna Jolanta Łakomska.

-My mamy jedną bardzo dużą obawę. Mamy wybory samorządowe. Teraz jest święty czas, żeby na tych zmianach zrobić kampanię wyborczą w jednej i drugiej miejscowości. Pokazać, że robimy, działamy. Natomiast one odbędą się przed sezonem gnilnym, więc obawiamy się, że po wyborach sytuacja może wrócić do stanu wcześniejszego -zaznaczał jeden z mieszkańców.

Prezes podchodzi jednak do zmian z pełnym optymizmem i wierzy, że będzie tylko lepiej. Jak sam stwierdził, patrzy tylko do przodu i nie zamierza się cofać.

MPWiK nie wypłaca swoim pracownikom wynagrodzeń?

-To jest nieprawda. Nasza firma w zeszłym roku przyniosła zysku ponad chyba 200 tys złotych -mówił w tej sprawie Mariusz Grabarczyk.

Skąd się wzięła ta pogłoska?

Grabarczyk: -Przyjaciół u nas dostatnio. My wypracowaliśmy wyższy zysk niż ZGK Zawiercie.

Kolejną sprawą, którą poruszyliśmy było zadłużenie porębskiej spółki w stosunku do ZGK na kwotę 300 tys złotych.

-Czekamy na zwrot za wybudowanie dwóch instalacji fotowoltaicznych po to, aby nie płacić tyle za prąd -informuje Grabarczyk

-To nie dlatego, że MPWiK nie płaciło za wywóz odpadów ZGK? -pytamy

-Mamy lekką zaległość, zgadzam się, ale naprawdę wybudowaliśmy oczyszczalnie, w tym roku ją oddaliśmy.

-Czyli sam sobie pan zalega - wtrąca jeden z mieszkańców.

-Teoretycznie tak. W ciągu tygodnia zostanie to uregulowane, dlatego, że dostaniemy zwrot.

Wszyscy dostali wynagrodzenia w terminie. -kontynuuje prezes: -Najprościej puścić plotkę i oczerniać kogoś. To nie nasza wina, że energia poszła 100%.

To już kolejne tego typu spotkanie i kolejne obietnice, które mają polepszyć sytuację Porębian. Wszyscy liczą, że fetor w końcu ustąpi na dobre i w przyszłe wakacje będą mogli wyjść normalnie na podwórko. Na samych obietnicach mieszkańcy nie poprzestają. Wyrazili oni chęć obejrzenia instalacji, która prawdopodobnie przez pięć lat zatruwała im życie. Tak więc wszyscy chętni, 16 października mają spotkać się z Ryszardem Spyrą oraz Mariuszem Grabarczyk w ZGK na terenie Zawiercia. Wtedy też zapewne zostaną przedstawione wyniki kontroli z WIOŚ-u, a sam prezes będzie mógł wykazać się kolejnymi planami spółki w celu zniwelowania fetoru.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama