Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 18:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Sprowadzenie auta z zagranicy - o czym warto pamiętać?

Sprowadzenie samochodu z zagranicy wydaje się dobrą decyzją, zwłaszcza pod względem ekonomicznym. Aby jednak taka transakcja była udana, trzeba pamiętać o kilku kluczowych aspektach. O czym dokładnie mowa? O czym warto pamiętać, sprowadzając auto z zagranicy? Odpowiadamy!
Podziel się
Oceń

Pojazdów szukamy tylko na sprawdzonych witrynach 

Zakup samochodu z Niemiec, Czech, czy nawet z Francji sprawia, że trzeba gdzieś poszukać odpowiednich ofert. Niektórzy z nas mogą zdecydować się osobiście jechać do danego kraju i na miejscu szukać odpowiedniego auta, ale wiadomo, że to ostatecznie zwiększy koszty związane z zakupem. Dlatego na początku lepiej postawić na szukanie pojazdów w sieci, a jeśli uda nam się znaleźć kilka ciekawych ofert, to już możemy myśleć o podróży i ich osobistym obejrzeniu.

Choć do swojej dyspozycji mamy wiele witryn, które specjalizują się w sprzedaży pojazdów, to zawsze warto skupiać się na tych najlepszych. Poznamy je nie tylko po ilości ogłoszeń, ale również po nienagannej opinii wśród klientów. Jak wskazuje nam https://autoumowa.pl/auta-z-czech/, każdy kraj ma zwykle kilka takich stron i to właśnie na nich powinniśmy się skupić. Niektóre z nich mogą być prowadzone w ojczystym języku danego kraju, ale nie brakuje też takich, które obsługują język polski, więc samo szukanie także można dostosować do swoich preferencji.

Przed zakupem sprawdzamy auto

Wielu z nas skupia się wyłącznie na wizualnym stanie pojazdu, czy na jego przystępnej cenie, a to ogromny błąd, ponieważ w ten sposób możemy narazić się na niepotrzebne wydatki i wiele nieprzyjemności. Pamiętajmy, że choć na rynku zagranicznym nie brakuje naprawdę dobrych i zadbanych pojazdów, to oferowane są również takie, które mogą pochodzić z kradzieży, być powypadkowe lub uszkodzone. Dlatego lepiej wszystko zweryfikować poprzez sprawdzenie historii danego pojazdu i pomogą nam w tym specjalne strony.

Wystarczy wpisać kilka podstawowych danych pojazdu, który chcemy nabyć, a już po chwili dowiemy się, ilu miał właścicieli, czy nie pochodzi z kradzieży lub wypadku, a także, czy nie miał za sobą poważnych usterek. Co więcej, dobrą praktyką jest również sprawdzenie danego pojazdu w renomowanej stacji diagnostycznej. W tego typu punktach pracują wykwalifikowane osoby, które dodatkowo korzystają z nowoczesnych sprzętów, więc szybko ustalą, czy dany pojazd jest sprawny, czy też występują w nim usterki.

Transakcja zawsze powinna kończyć się umową kupna-sprzedaży

Jeśli wybrany przez nas pojazd nie budzi żadnych zastrzeżeń, to możemy przejść do jego zakupu. Wiąże się to nie tylko z przekazaniem pieniędzy sprzedawcy i kluczyków do samochodu, ale również ze sporządzeniem umowy kupna-sprzedaży. Jeśli sprzedawca będzie chciał wszystko załatwić ustnie, to lepiej zrezygnować z transakcji, ponieważ możemy mieć później problemy. Co więcej, brak stosownego dokumentu potwierdzającego nasze prawa do danego auta sprawi, że nawet go nie zarejestrujemy na siebie w Polsce. Dlatego nigdy nie można pominąć tego jakże ważnego kroku.

W samej umowie kupna-sprzedaży trzeba zawrzeć najważniejsze informacje związane z transakcją. Na pewno będą to dane kupującego i sprzedającego, a także informacje związane z pojazdem (np. model i marka, rocznik, numery rejestracyjne itp.). W dobrej umowie kupna-sprzedaży nie może też zabraknąć informacji o kwocie, jaką zapłaciliśmy za pojazd i ewentualnych zaliczkach. Umowa kupna-sprzedaży powinna być sporządzona w dwóch egzemplarzach, po jednym dla każdej strony i własnoręcznie podpisana przez kupującego i sprzedającego.

Sama forma umowy jest obojętna. Można ją sporządzić odręcznie lub na komputerze, a jeśli obawiamy się tego, że czegoś pominiemy, to możemy sięgnąć po gotowe wzory. W ich zdobyciu pomoże nam Internet, a dokładniej mówiąc gotowe wzory znajdziesz na stronie AutoUmowa.pl. Czekają w formacie PDF, więc można je pobrać na swoje urządzenie, wypełnić odpowiednimi danymi, a później wydrukować i podpisać własnoręcznie. Co ważne, wzory dokumentów dostępne są za darmo, więc nie trzeba obawiać się żadnych dodatkowych opłat przy ich pobieraniu.

Po sprowadzeniu auta z zagranicy nie zapominamy o formalnościach

Sprowadzenie samochodu z zagranicy zawsze będzie wiązać się z koniecznością opłacenia akcyzy. Jej wysokość zależy od pojemności silnika oraz roku produkcji pojazdu. Kupując samochód z silnikiem o pojemności do 2000 cm3, trzeba zapłacić akcyzę w wysokości 3,1% jego wartości. Z kolei zakup auta z silnikiem powyżej 2000 cm3 oznacza konieczność opłacenia akcyza w wysokości 18,6% wartości pojazdu. Inaczej wyliczane są opłaty dla hybryd, ponieważ tutaj stawki mogą wahać się od 1,55 do 9,3% wartości pojazdu.

Po opłaceniu akcyzy należy też wykonać badanie techniczne auta, ponieważ dokumenty z innych krajów nie są akceptowane w Polsce. Przegląd wykonać można wybranej stacji diagnostycznej, a jeśli przejdziemy go pomyślnie, to otrzymamy dokument, z którym należy zgłosić się do wydziału komunikacji właściwego dla miejsca zamieszkania. Trzeba ze sobą zabrać też kilka innych dokumentów, w tym na przykład dowód zakupu pojazdu (faktura/umowa kupna-sprzedaży), wnioskiem o rejestrację pojazdu, czy stary dowód rejestracyjny. Na rejestrację samochodu z zagranicy mamy trzydzieści dni od przekroczenia polskiej granicy.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama