Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 19:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

OPOZYCJA Z KĘPSKIM NA CZELE OGRAŁA PIS W POWIECIE

Rafał Kępski, radny Lewicy został w czwartek 27 lipca wybrany na stanowisko Przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie. PiS traci władzę? Wizerunkowo to wielki cios dla Prawa i Sprawiedliwości, kiedy opozycja (PO, Lewica, PSL, Przyszłość) zdobywa większość w radzie powiatu i najważniejsze stanowisko w Radzie. Opozycji pomogło szczęście, gdyż pierwszą przeszkodą było wprowadzenie wyboru przewodniczącego do porządku obrad. PiS chciał to zablokować, tłumacząc, że nie mają jednego radnego. A później w głosowaniu pomylił się Wiceprzewodniczący Rady Powiatu z PiS Janusz Romaniuk, który choć podnosił rękę, że jest przeciw, to wcisnął „za”. Podobnie radna Jadwiga Skalec, która trzymając się tego, jakie ma barwy klubowe (jest radną Platformy Obywatelskiej), powinna być „za”, ale twierdzi, że też się pomyliła. Coraz bardziej izolowana za swoją polityczną nieuczciwość Skalec raczej na pewno w głosowaniu nie zagłosowała za swoim kolegą z opozycji. Jak więc wygrał Rafał Kępski?
OPOZYCJA Z KĘPSKIM NA CZELE OGRAŁA PIS W POWIECIE
Rafał Kępski, lat 42, radny Lewicy 27 lipca 2023 został wybrany Przewodniczącym Rady Powiatu w Myszkowie
Podziel się
Oceń

Opozycja w oczywisty sposób wykorzystała to, że na sesji nie było radnego Tomasza Ośmiałowskiego. Od 6 czerwca Rada Powiatu w Myszkowie działa bez jednego radnego, który w ekipie PIS był też bardzo ważny. Jak każdy przestępca. Prawomocny wyrok skazujący usłyszał Wojciech Picheta i jego mandat wygasł z mocy prawa. A Picheta nie był szeregowym radnym, tylko właśnie dzięki PiS, od lat podejrzany o szereg przestępstw Picheta, był przez partię rządzącą dodatkowo wyróżniony najważniejszym stanowiskiem w Radzie Powiatu. Opozycja demokratyczna próbowała go odwołać już bardzo dawno temu, ale PiS Pichetę zawsze bronił i nagradzał. W SP ZOZ Wojciech Picheta zarobił w 2022 roku ponad 600.000 zł.

27 lipca kandydatem opozycji był Rafał Kępski. Gdyby nie wygrano głosowania, w kolejnej próbie kandydatem opozycji miał być Mariusz Karkocha
Opozycja na stanowisko przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie miała dwóch kandydatów, właśnie Rafała Kępskiego, który w wewnętrznym głosowaniu klubu dostał więcej głosów i Mariusza Karkochę. Zdecydowanie, patrząc na dorobek i aktywność w radzie, Rafał Kępski był bardziej doświadczonym kandydatem. 42 lata, w samorządzie od 2010 roku. W wielu sprawach to on bierze na siebie ciężar wygłaszania stanowiska opozycji, często krytycznego wobec działań PiS. Jego wypowiedzi są zawsze merytoryczne, ale ma tę cechę, w polityce dość rzadką, że potrafi ostre oceny przestawiać w kulturalny sposób.
Od prawie 2 miesięcy Rada Powiatu w Myszkowie nie miała przewodniczącego, po tym jak Wojciech Picheta stracił mandat, w wyniku prawomocnego skazania za oszustwa. 27 lipca ostatni raz w prezydium zasiadali tylko Zdzisława Polak i Janusz Romaniuk, oboje z PiS

Co ciekawe, to w komentarzach, w kuluarach, w różnych rozmowach pojawiały się głosy, że Mariusz Karkocha może liczyć na ciche poparcie nawet 2 radnych PiS, w którym ewidentnie dochodzi do kłótni i rozłamu. Padały konkretne nazwiska, ale ponieważ to nieweryfikowalne, wstrzymamy się od ich ujawniania. I właśnie dlatego Karkocha miał swoich zwolenników wśród opozycji, nie tyle jako kandydat lepszy, co kandydat który ma większe szanse wygrać. W PiS początkowo rozpytywano, czy szanse zostania Przewodniczącym Rady Powiatu w Myszkowie ma jej wiceprzewodniczący, czyli Janusz Romanik z PiS. Ale -jak nas zapewniało kilka osób- na Romaniuka nie zagłosowałoby nawet kilka osób z PiS. Jeden z kluczowych dla PiS radnych miał nawet powiedzieć, że go „nie znosi”. Czy to prywatne urazy, czy ocena polityczna, nie wiemy. Fakt, że Romaniuk tylko cudem uniknął wyroku skazującego za kolejną już życiową wpadkę w jazdą po pijanemu, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne. Niektórzy w PiS nie mogą mu też zapomnieć, jak na Strajku Kobiet na schodach sądu razem z innymi skazał w myśl hasła: „kto nie skacze, ten za PiS”. Co prawda trudno twierdzić, że Romaniuk wtedy „czaił bazę”, twierdzić, że wie co robi, albo za czym skacze.

27 lipca to dzięki Romaniukowi opozycja miała w ogólne szansę walczyć o fotel Przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie. Strategia opozycji była taka, że podejmują próbę wyboru przewodniczącego, wskazując na kandydata właśnie Rafała Kępskiego. Gdyby nie wygrał, w kolejnej próbie, na kolejnej sesji, kandydatem miał być już Mariusz Karkocha z Żarek Letnisko.

Jadwiga Skalec jest radną Platformy Obywatelskiej, ale w głosowaniach prawie zawsze jest z PiS-em. Jej polityczna nieuczciwość skutkuje coraz większym osamotnieniem. Mało kto podejdzie, zagada. 

Zaskoczeniem wielkim było, gdy głosowaniu za wprowadzeniem do porządku obrad wyboru przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie ekran pokazał 12 głosów „za”. I zaraz Jadwiga Skalec (PO) i Janusz Romaniuk (PiS) zaczęli mówić, że się pomylili. Oboje w pewnym stopniu się skompromitowali. Skalec, radna wybrana przecież z listy PO od dawna gra z PiS-em, co mamy nadzieję wyborcy zapamiętają. Romaniuk, jeden z liderów PiS, otworzył opozycji drogę do zwycięstwa w głosowaniu. Cała trudność polegała na tym, że opozycja liczyła na głosy niektórych coraz, mniej wierzących w geniusz Jarosława Kaczyńskiego, ale nie oczekiwała takiej odwagi, że podniosą rękę w jawnym głosowaniu. Dzięki pomyłce Romaniuka, bo chyba nie zrobił tego celowo, do porządku obrad udało się wprowadzić wybór nowego Przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie.

Była jeszcze jedna próba, odkręcenia pomyłki, w typowy dla PiS sposób, który ujawniło już kiedyś nagranie z polskiego Sejmu, gdy Marszałek Sejmu Elżbieta Witek mówiła po cichu, ale się nagrało: „musimy powtórzyć głosowanie bo przegramy”. PiS tak robi ciągle w Sejmie, więc dlaczego by nie w powiecie? Więc zaraz prowadząca obrady wiceprzewodnicząca Zdzisława Polak zaproponowała reasumpcję. Opozycja podniosła alarm, że wynik głosowania jest widoczny, nie ma problemów technicznych, a pomyłka radnego nie jest powodem do powtórki głosowania. Ale usłużna radczyni oczywiście wygłosiła „opinię prawną”, że można. Radni zaczęli głosować wniosek Janusza Romaniuka o powtórzenie głosowania. Wynik: 9:9. Jeszcze ktoś rzucił głos, że w takim razie zdecydowano, czy głosowanie jest ważne, czy nie bo jest „remis”. Ale takiej bezczelności nie wytrzymali już nawet niektórzy radni PiS, i po chwili radny Romaniuk wycofał swój wniosek o powtórzenie głosowania.

Marlena Wiśniewska wydawała się być niepewna swoich szans. Wcześniej mówiło się że PiS chce Janusza Romaniuka  na Przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie, ale tan miał przeciwników nawet wśród radnych PiS

Na Przewodniczącego Rady Powiatu radna Dorota Kaim-Hagar zgłosiła Rafała Kępskiego, a starosta Piotr Kołodziejczyk Marlenę Wiśniewską z PiS. Kandydowania na stanowisko przewodniczącego rady nie można łączyć z zasiadaniem w Komisji Rewizyjnej i Komisji Skarg i Wniosków. W obu zasiada Marlena Wiśniewska, a jako kandydatka na Przewodniczącą Rady Powiatu w Myszkowie, musiała zadeklarować, że rezygnuje z tych komisji.

-Czy pani składa oświadczenie o rezygnacji z pracy w Komisji Rewizyjnej i Komisji Skarg? -spytała prowadząca obrady Zdzisława Polak.

Tu nastąpił nieco zabawny moment, bo radna Wiśniewska długo nie odpowiadała, jakby pytanie ja zaskoczyło. Jakby zastanawiała się nad dalszym swoim losem. Jakby pomyślała: opozycja w ofensywie, pewnie mnie nie wybiorą, a stracę posadę w 2 komisjach. Ponownie opozycji może mi już nie pozwolić do nich wejść”.

Radna Marlena Wiśniewska dopiero gdy potwierdziło się, że w będzie mogła w razie przegranej, wycofać swoje oświadczenie o rezygnacji z prac w 2 komisjach, potwierdziła chęć kandydowania na Przewodniczącą Rady Powiatu w Myszkowie

9/8 i jeden głos nieważny! Kępski przewodniczącym!

27 lipca 2023r. Przewodniczy obradom Rady Powiatu w Myszkowie po raz pierwszy radny Rafał Kępski

Już w komisji skrutacyjnej opozycja miała większość, bo trzech, a pis 2 członków. Zadaniem komisji jest tylko przeprowadzenie tajnych wyborów i policzenie głosów. Przewodniczącego Rady wybiera się w głosowaniu tajnym, ale większość osób z opozycji nie kryła się z tym, na kogo głosuje. Za kotarę weszła tylko radna J. Skalec, którą trudno już zaliczać do PO, czy ogólnie do opozycji demokratycznej. Janusz Romanik swoim kolegom z PiS wyraźnie pokazał, jak głosuje, że tym razem już się nie pomylił. I oddał głos na Marlenę Wiśniewską z PiS. Opozycja wcale nie była pewna zwycięstwa, ale zdecydował głos nieważny. Kto go oddał? Na pewno nie Jadwiga Skalec… można zażartować. Nasze źródła mówią o osobie kluczowej dla PiS, i gdyby ten radny, wyraźnie już rozczarowany głupotą, złodziejstwem i nepotyzmem ludzi PiS jawnie się od nich odciął, byłaby to sensacja dekady!

Rafał Kępski 27 lipca 2023 roku po raz pierwszy zasiadł za stołem prezydialnym, aby poprowadzić obrady Rady Powiatu w Myszkowie. Wyraźnie spięty, próbował zażartować, i choć wątpię, by miał złośliwe intencje, że chciał dać do zrozumienia radnym Zdzisławie Polak i Januszowi Romaniukowi, że ich nie szanuje czy nie poważa, ale różnie można jego słowa interpretować: -Przyznam, że nie spodziewałem się tego, że po mojej lewicy będzie siedział Janusz Romaniuk a po prawicy Zdzisława Polak.

Jarosław Mazanek

Dwa dni później Rafał Kępski, nowy Przewodniczący Rady Powiatu w Myszkowie, udzielił nam krótkiego wywiadu:

-Gratulacje Panie Przewodniczący.

Rafał Kępski: -Dziękuję, ale to nie mój sukces, a całej demokratycznej opozycji. W tym miejscu należą się podziękowania dla radnych PO, PSL, radnych wybranych z lokalnego komitetu Przyszłość i Nowa Przyszłość. To efekt wspólnego działania.

-Ale chyba cały Klub PO na pana nie głosował, mówię o radnej Jadwidze Skalec.

Rafał Kępski: -Przed sesja poprosiłem panią Jadwigę o poparcie wniosku o wprowadzenie punktu wyboru nowego Przewodniczącego. I chodź został on formalnie przez nią poparty, to jak się chwile później okazało... „przez pomyłkę”. Do czego sama radna się przyznała i później w głosowaniach jawnych popierała już PiS. A jak głosowała w głosowaniu tajnym na kandydata na Przewodniczącego to nie mogę tego skomentować, bo było to tajne głosowanie.

-Czwartkowa sesja była dość zaskakująca w swoim przebiegu. Jak doszło do sytuacji ze PiS stracił to ważne stanowisko?

Rafał Kępski: -Koalicja Prawa i Sprawiedliwości popełniła szereg błędów i gaf. Można zacząć od fundamentalnej kwestii obrony za wszelką cenę byłego Przewodniczącego Wojciecha Pichety. Do obecnej sytuacji by nie doszło gdyby cała rada wyciągnęła już dawno wnioski z ewidentnego łamania prawa przez W. Pichetę. Radny stracił mandat 6 czerwca 2023 i do chwili obecnej PiS nie wprowadził do porządku obrad wyboru nowego Przewodniczącego. Zrobiliśmy to my na czwartkowej sesji przy pomyłce radnego Romaniuka i radnej Skalec. Kolejnym ich błędem, to brak obecności wszystkich radnych na planowanej sesji, a ostatnim to oddanie przez jednego radnego głosu nieważnego w wyborach tajnych na Przewodniczącego. To wszystko doprowadziło do tego, że opozycja wybrała swojego przedstawiciela na funkcję Przewodniczącego. 

-Nie obawia się pan że będą pana chcieli odwołać? 

-Rafał Kępski: -Oczywiście taki scenariusz jest możliwy. Ja ze swojej strony w pierwszych słowach po wyborze zadeklarowałem poprawną współpracę z Zarządem Powiatu. W chwili obecnej powiat rozpoczął wiele inwestycji, o które sam zabiegałem i zależy mi na sprawnym ich przebiegu. Mowa choćby o remoncie ul. Wolności. Dołożę wszelkich starań, aby Rada podejmowała w tej sprawie, a także innych inwestycji szybkie, niezbędne decyzje. Spotkałem się także dzień po sesji ze Starostą Piotrem Kołodziejczykiem i rozmawialiśmy o tym, że taka współpraca dla dobra powiatu jest możliwa. Ja mam swój wyrobiony osąd na wiele spraw, w tym przede wszystkim na obecną sytuację w SPZOZ. Mam jednoznaczne poglądy polityczne od zawsze znane - lewicowe - ale w sprawach samorządowych często należy współpracować dla wspólnego dobra. Oczywiście nie ma tutaj mowy o żadnej koalicji, tylko o działaniach stricte merytorycznych. Na pewno nie będę Przewodniczącym, który będzie coś blokował. Jeżeli radni PiS będą chcieli mnie odwołać, to tylko będzie oznaczać, że oni tego samego nie potrafią.

-PIS nie potrafi przegrywać to pewnie można się spodziewać różnych scenariuszy. Pogarda dla prawa, praworządności, to ich DNA. Może np. Wojewoda z PiS zakwestionuje Pański wybór?

Rafał Kępski: -Byłoby to tylko okazaniem swoich słabości, kolejną kompromitacją i potwierdzeniem ana tezy że PiS nie potrafi przegrywać z honorem. Wiadomo, Wojewoda jest przychylny PiS i nadzór prawny, którym kieruje może zakwestionować każdą uchwałę. Ja biorę pod uwagę, że będę na tym stanowisku krótki okres, bo radni PiS będą chcieli mnie odwołać. Ale jeżeli stanie się to rękoma Wojewody to w tej sytuacji będę musiał się temu przeciwstawić. Cały przebieg sesji był konsultowany z radcą ze Starostwa, można to obejrzeć na nagraniu z sesji. Co prawda przebieg sesji był dość nietypowy, ale efekt był wynikiem decyzji podejmowanych z zachowaniem demokratycznych zasad. Ingerencja Wojewody byłaby takim małym powiatowym skandalem. Ale ja liczę na rozwagę z drugiej strony.

-Pojawiają się głosy, aby iść dalej i odwołać Zarząd.

Rafał Kępski: -W wyborze na Przewodniczącego otrzymałem 9 głosów, a aby odwołać Zarząd potrzeba 12. Na chwilę obecną trzeba powiedzieć otwarcie, że jest to praktycznie nie możliwe. Do końca kadencji tej Rady zostało 8 miesięcy, więc trzeba się skupić przede wszystkim na szybkim i sprawnym zakończeniu zaczętych inwestycji. Ja jestem naprawdę zwolennikiem działania, a nie awantur. Możliwa jest konstruktywna współpraca, ale do tego potrzeba woli dwóch stron.

rozmawiał: Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama