Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 19:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Jak założyć własny sklep internetowy?

Zakupy online cieszą się coraz większą popularnością, dlatego w ostatnim czasie powstaje w Polsce coraz więcej nowych sklepów internetowych. Do końca 2023 roku, według prognoz Sociomantic Labs, będzie działało w Polsce ponad 22 tysiące sklepów internetowych. Mogłoby się wydawać, że rynek jest już przesycony, ale przy dobrej reklamie i ciekawym asortymencie, nowe sklepy internetowe radzą sobie bardzo dobrze. Sprawdź, jak założyć własny sklep internetowy. Czy potrzebna będzie pomoc programisty? Jakie fundusze są potrzebne na start?
Podziel się
Oceń

Sklep internetowy- pomysł na biznes

Chcąc założyć sklep internetowy, warto mieć pomysł na jego promocję i działanie. Największym zainteresowaniem cieszą się dziś sklepy oferujące odzież (w tym także dodatki i akcesoria), obuwie, kosmetyki i perfumy, filmy, książki, płyty, oraz bilety do kina/teatru. Rośnie także zainteresowanie sklepami oferującymi produkty związane ze zdrowym stylem życia oraz akcesoriami dla zwierząt. Otworzenie sklepu internetowego w tych branżach to szansa na zarobienie dużych pieniędzy, ale także ryzyko bardzo dużej konkurencji. Trzeba wyróżniać się czymś i w ten sposób przyciągać klientów. Bardzo ważna jest profesjonalna obsługa, szybkie realizowanie zamówień, a także piękne ich pakowanie, czy dodanie do zamówienia drobnego upominku (może to być np. krówka czy cukierek z logo sklepu).

Coraz więcej osób chcących założyć własny sklep, szuka branż, w których konkurencja jest mniejsza. Zaletą niszowych biznesów jest to, że na start potrzebują one mniejszego kapitału, a jednocześnie potrafią wygenerować zdecydowanie większe zyski, niż sklepy sprzedające przedmioty poszukiwane przez szerokie grono odbiorców. 

Jeśli potrzebujesz pomocy w rejestracji firmy, sprawdź https://www.ifirma.pl/rejestracja-firmy

Oprogramowanie dla sklepu internetowego

Bardzo dobrą wiadomością jest, że aby założyć własny sklep internetowy, nie potrzebujesz programisty, czy wielkiego zaplecza serwerowego. Świetnym rozwiązaniem są platformy e-commerce, oferujące sklepy "w chmurze", czyli gotowe, łatwe w obsłudze oprogramowanie, dzięki któremu możesz zarządzać sklepem internetowym, korzystając ze zwykłej przeglądarki internetowej. Aby dodać nowy przedmiot do sklepu, wystarczy kilka kliknięć w panelu administracyjnym i gotowe! Platformy oferujące takie rozwiązanie różnią się cenami czy dostępnymi funkcjami. Niektóre z nich są bezpłatne, jednak oferują bardzo ograniczone możliwości. Opłaty miesięczne za prowadzenie sklepu "w chmurze" to około 50- 100 złotych miesięcznie. 

Sklep założony na takiej platformie ma zwykle adres “www.NazwaTwojegoSklepu.NazwaPlatformy.com”, dlatego warto zdecydować się na wykupienie własnej domeny. Jej koszt to około 50 złotych rocznie. 

Produkty do sklepu internetowego

Koszt zakupu asortymentu to bardzo indywidualna sprawa, uzależniona w dużym stopniu od tego, co planujesz sprzedawać i jak duży wybór przedmiotów planujesz oferować w swoim sklepie. Może to być 100 złotych, a może 10 000 złotych lub więcej.

Ważne jest natomiast, aby początkowo nie robić dużych zapasów. Lepiej postawić na różne produkty i kupić 1-2 sztuki, aby sprawdzić, jakie będzie zainteresowanie klientów. Niezwykle ważne są aktualnie dobre zdjęcia produktów. Dlatego konieczne może być zamówienie u fotografa profesjonalnych zdjęć produktowych lub sesji zdjęciowej z modelem, lub modelką, w zależności od tego, jakie produkty ma oferować sklep. 

Przechowywanie zapasów w magazynie czy dropshipping?

Na początku działalności wiele osób prowadzących sklepy internetowe, decyduje się na magazynowanie towaru u siebie w domu. Z czasem konieczne może okazać się wynajęcie magazynu. Koszt wynajmu uzależniony jest od jego wielkości i lokalizacji, ale zazwyczaj będą to kwoty powyżej 1000 złotych miesięcznie.

Niektórzy przedsiębiorcy wybierają dropshipping. To model sprzedaży, w którym produkt jest wysyłany do klienta prosto z hurtowni. Oznacza to, że klient zamawia towar w sklepie internetowym, a sklep zamawia towar w hurtowni z wysyłką na adres klienta. Pozwala to uniknąć kosztów związanych z magazynowaniem towaru. Finalnie sklep płaci hurtowni jedynie za sprzedany towar i nie posiada własnych zapasów.

Kasa fiskalna – kiedy jest konieczna?

Kasa fiskalna kosztuje około 1200-2000 złotych, jednak nie każda sprzedaż jest objęta obowiązkiem ewidencjonowania jej na kasie fiskalnej. Kasy fiskalnej nie wymaga się od przedsiębiorców, którzy:

  • dokonują sprzedaży na rzecz firm, instytucji i innych placówek prowadzących działalności gospodarcze, którym wystawiają fakturę sprzedaży
  • osiągają obrót ze sprzedaży mniejszy niż 20 000 zł/rok, na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych (liczony proporcjonalnie od dnia pierwszej sprzedaży),
  • prowadzą sprzedaż wysyłkową przez internet i otrzymują zapłatę w formie bezgotówkowej, bezpośrednio na konto bankowe

Jest jednak grupa sklepów internetowych, od których wymaga się posiadania kasy fiskalnej i rejestrowania na niej sprzedaży, już od pierwszej sprzedaży detalicznej. Są to sklepy sprzedające płyty CD albo niektóre rodzaje biżuterii.

Profesjonalną pomoc z księgowością uzyskasz przez ifirma: https://www.ifirma.pl/ksiegowosc-dla-sklepow-online-i-branzy-e-commerce

Regulamin sklepu internetowego

Każdy sklep internetowy obowiązkowo musi mieć regulamin. Jest to ważne ze względu na rzetelny wizerunek firmy, ale także ze względu na regulacje prawne. Trzeba o niego zadbać, ponieważ brak regulaminu może być traktowany jako naruszanie interesów konsumentów, za co zgodnie z  obowiązującymi w Polsce przepisami, przedsiębiorca może być ukarany karą pieniężną.

Przygotowanie regulaminu można zamówić u prawnika, koszt takiej usługi to około 200-500 złotych. 

Jak założyć sklep internetowy: zarejestrowanie firmy

Aby założyć i prowadzić sklep internetowy należy założyć działalność gospodarczą. Jej zarejestrowanie jest bezpłatne, ale wiąże się z obowiązkiem odprowadzania comiesięcznych składek  ZUS. Przez pierwsze 24 miesiące niektórzy przedsiębiorcy mogą skorzystać z tzw. „małego ZUS-u”. Wymagane jest także prowadzenie księgowości, co można zlecić firmie zewnętrznej. 

Przykładowe koszty założenia sklepu internetowego

Na koniec sprawdźmy, jaki może być najmniejszy koszy założenia sklepu internetowego?

Jeśli chcemy prowadzić sklep internetowy samodzielnie, bez zatrudniania pracownika, ze swojego domu, nie będziemy ponosić kosztów wynajęcia lokalu i zatrudnienia dodatkowej osoby, co wiązałoby się z odprowadzaniem za nią składek ZUS. Oprócz tego poniesiemy koszty:

  1. zakup kasy fiskalnej- około 1500 złotych
  2. zamówienia minimalnej ilości towaru- około 300 złotych
  3. założenia sklepu internetowego na platformie e-commerce- około 100 złotych
  4. zamówienie regulaminu u prawnika- około 200 złotych
  5. koszt księgowości, np. online- około 50 złotych (w ifirma.pl koszt prowadzenia księgowości to 49 złotych miesięcznie)
  6. mały ZUS- około 650 złotych
  7. wykonanie zdjęć produktów u fotografa- około 500 złotych

Razem daje to około 3300 złotych. Warto doliczyć do tej kwoty środki na reklamę sklepu.

Planując założenie sklepu internetowego, warto mieć około 5000-10000 złotych na start. Są to nadal mniejsze opłaty, niż w przypadku sklepu stacjonarnego, który musi dodatkowo ładnie wyglądać, a jego półki nie mogą być puste. 

Zanim założysz sklep, warto sprawdzić np. na OLX lub Allegro, czy jest zainteresowanie produktami, które chcesz sprzedawać. Możesz na próbę wystawić kilka przedmiotów i zobaczyć, jakie będzie zainteresowanie.

Nie warto na start się zrażać, ale trzeba dobrze przemyśleć to, w jaki sposób będzie działał sklep i jak najlepiej go rozreklamować. Najlepiej zorganizowane biznesy zaczynają zarabiać już po 3-6 miesiącach działalności. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama