Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 20:15
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wojciech Picheta Przewodniczący Rady Powiatu nie zwołuje planowej sesji na marzec bo obawia się głosowania nad jego odwołaniem?

Siódemka radnych: Rafał Kępski, Dorota Kaim-Hagar, Anna Socha-Korendo, Dariusz Lasecki, Sebastian Ruciński, Mariusz Karkocha, Andrzej Jastrzębski) złożyła wniosek o odwołanie Wojciecha Pichety z funkcji Przewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego. Przewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego nie miał więc możliwości zrobić inaczej, i zwołał na środę 5 kwietnia sesję nadzwyczajną z jednym punktem obrad: Podjęcie uchwały o odwołaniu przewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego.
Wojciech Picheta Przewodniczący Rady Powiatu nie zwołuje planowej sesji na marzec bo obawia się głosowania nad jego odwołaniem?
Wojciech P. został nieprawomocnie skazany za 64 przestępstwa. Dalej pełni fukcję Przewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego.
Podziel się
Oceń

Pisaliśmy o sprawie  w ostatni piątek w wydaniu Gazety Myszkowskiej nr 13 z 31.03.2023. Od niecałego tygodnia sytuacja się nieco zmieniła. Przewodniczący Rady Wojciech Picheta, którego radni opozycji chcą odwołać, na ten tydzień zwołał aż dwie sesje: na środę 5.04.2023 jako sesję nadzwyczajną. A dzień później na czwartek 6.04.2023 sesję terminową marcową, z 18 punktami w planie obrad. Nie długo później, czwartową sesję jednak odwołał. To stan na środę 5 kwietnia godzina -zerkam na zegarek- 9:20. O 14:00 ma się odbyć sesja nadzwyczajna z próbą odwołania Pichety ze stanowiska. Nerwowość przewodniczącego, zwoływanie sesji, później jej odwoływanie, zwoływanie dwóch sesji dzień po dniu. To wszystko ośniesza Wojciecha Pichetę, przy okazji niszcząc autorytet, już i tak mocno nadszarpnięty, powiatowego samorządu, który rękami radnych PiS broni skompromitowanego od lat polityka. 

W uzasadnieniu podają: Zdaniem grupy radnych wnioskodawców, Radny Wojciech Picheta, który pełniąc jednocześnie funkcję Przewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie i pracując na stanowisku Naczelnego Lekarza Szpitala Powiatowego w Myszkowie, nienależycie sprawuje swoją funkcję w Radzie Powiatu. Wiele informacji potwierdza fakt bycia osobą która zarządza szpitalem powiatowym, co jest sprzeczne z pełnieniem jakichkolwiek funkcji radnego, a tym bardziej bycia Przewodniczącym Rady. Dodatkowo w ostatnich dniach z informacji prasowych dowiadujemy się o kolejnej sprawie sądowej Pana radnego Wojciech Pichety, która zakończyła się wyrokiem skazującym w pierwszej instancji. Sprawa ta dotyczy wyłudzeń środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. Biorąc wszystkie okoliczności pod uwagę, uważamy że radny Wojciech Picheta nie powinien reprezentować Rady pełniąc funkcję Przewodniczącego Rady Powiatu.” -piszą wnioskodawcy.

Zgodnie z procedurą wniosek ten powinien być poddany pod głosowanie na najbliższej planowanej sesji. Zgodnie z planem pracy Rady Powiatu, radni obradują w każdym miesiącu (niepisana zasada od lat jest taka że sesja zwoływana jest w ostatni czwartek miesiąca). Ale w tym miesiącu radni musieli podjąć pilną uchwałę o środkach na remont ulicy Wolności i Krasickiego i w dniu 15 marca spotkali się na sesji nadzwyczajnej. Była ona zwołana w poniedziałek (13 marca) pilnie na środę (15 marca) z jedynym tylko punktem dotyczącym przesunięcia środków. Niestety taka szybka procedura spowodowała że dwóch radnych nie mogło być na obradach (Maciej Piłka, Mariusz Karkocha) Tą sytuację chciał wykorzystać Picheta i podczas obrad zaproponował wprowadzić dodatkowy punkt - wniosek o jego odwołaniu. Na szczęście radni opozycji na to nie pozwolili, wycofując swój wniosek tylko po to żeby po sesji złożyć go jeszcze raz. Gdyby tego nie zrobili zapewne Wojciech Picheta głosami radnych PiS pozostałby na swojej funkcji. W taki oto sposób Picheta chciał utrzymać się na funkcji w powiecie, a teraz przeciąga zwołanie zwyczajnej sesji marcowej. Radni nie otrzymali zawiadomienia na dzień 30 marca (ostatni czwartek marca), chociaż w planie pracy mają punkty, które są zobowiązani realizować. Dlaczego? Pewno dlatego żeby Picheta znalazł kolejny wytrych jak utrzymać się na stanowisku. Natomiast odbyły się planowane komisje (we wtorek i środę) i jak się dowiadujemy sesja dalej nie jest ustalona.

Radni wnioskodawcy postanowili w takiej sytuacji zwołać sesje nadzwyczajną w punkcie - procedowanie odwołania Przewodniczącego. W dniu 29 marca ta sama siódemka radnych złożyła wniosek o sesje nadzwyczajną. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, Picheta musi zwołać taką sesję w ciągu 7 dni, tj. czyli sesja musi odbyć się do 5 kwietnia br. Przewodniczący nie ma wyjścia. Sesja musi być zwołana. Ale zapewne radni PiS (Janusz Romaniuk, Marlena Wiśniewska, Tomasz Ośmiałowski, Zdzisława Polak, Piotr Kołodziejczyk, Mateusz Kolasa, Jolanta Koral) dalej będą bronić za wszelką cenę Wojciecha Pichety, na którym ciążą zarzuty wyłudzenia środków z NFZ, a który zarządza naszym szpitalem (groteska). Kolega z listy Pichety - Jarosław Kumor też raczej nie będzie chciał go odwołać. Zagadką jest co zrobi Mariusz Morawiec (Wicestarosta) który publicznie krytykuje sposób zarządzania szpitalem. Pod wnioskiem o odwołanie nie podpisała się Jadwiga Skalec wybrana z listy PO ale teraz głosująca ramie w ramię z PiSem. Kolejne pytanie co zrobi Maciej Piłka, radny wybrany z listy Przyszłości (za Jakuba Grabowskiego - wiceburmistrza Żarek) Za odwołaniem musi zagłosować 10 radnych przy pełnym składzie Rady (19) a teraz pod wnioskiem podpisanych jest 7 radnych. Zatem czy Wojciech Picheta zostanie odwołany z funkcji Przewodniczącego zależne będzie od przyzwoitości kilku radnych. No chyba że radni PiS zrozumieją, że dalej bronią przegranej sprawy.

Spytaliśmy radnego Kępskiego, jednego z wnioskodawców o ocenę tej sytuacji: -Już w roku 2021 kiedy Przewodniczący W. Picheta został Naczelnym Lekarzem naszego Szpitala, złożyliśmy wniosek o wygaszenie jego mandatu. Były przesłanki do oceny, że Picheta faktycznie zarządza szpitalem, a uprawnienia takie dawał mu regulamin stanowiska Naczelny Lekarz Szpitala. Wtedy radni PiS wraz z całą koalicją rządzącą obronili W. Pichetę. W obecnej sytuacji jako opozycja złożyliśmy wniosek o odwołanie W. Pichety z funkcji Przewodniczącego. Biorąc wszystkie okoliczności pod uwagę, uważamy że W. Picheta nie powinien pełnić tej funkcji.

PiS jest w pułapce. Bronić skazanego (nieprawomocnie) za 64 czyny karalne czy zaryzykować utratę władzy?

Przewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego jest nieprawomocnie skazany za 64 czyny karalne. Nie tylko wyłudzenie środków z NFZ, te pieniądze przychodnia Adama Jakubca już dawno oddała do NFZ, ale za fałszowanie dokumentacji medycznej. Sąd, oprócz kar pieniężnych, wyznaczył mu karę 10 miesięcy ograniczenia wolności. Gdy na sesji nadzwyczajnej 15 marca Piecheta próbował wprowadzić wniosek o jego odwołanie, wyraźnie chcąc wykorzystać nieobecność dwójki wnioskodawców, co zwiększało jego szansę, że stanowisko utrzyma, sam przypominał, odnoszą się do wyroku który zapadł, że „jest niewinny do czasu prawomocnego skazania”. To prawda. Jest też prawdą, że to już jego trzeci proces karny w ostatnich latach. Za nielegalny handel rogiem białego nosorożca, gatunku z listy zwierząt najbardziej zagrożonych wyginięciem, a wcześniej był oskarżony o podanie nieprawny w kilku kolejnych oświadczeniach majątkowych. W obu procesach sąd uznał, że doszło do przestępstwa, ale umorzył postępowanie karne dając szansę oskarżonemu. Niewinny jest każdy, do czasu udowodnienia winy, ale to nie znaczy, że musi piastować ważne funkcje społeczne. Np. radnego, a tym bardziej Przewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego. Ale Picheta jest potrzebny pisowi, który wychodzi na partię, która chyba wyznaje zasadę, że im bardziej ktoś pogrążony, tym bardziej potrzebny. Bo wierny i dyspozycyjny.

Czytaj, jakie kłopoty ma Wojciech P.:óba 

Środa godzina 14:00 5 kwietnia? Picheta zostanie odwołany?

Trudno przewidzieć, jak potoczy się głosowanie nad uchwałą o odwołaniu Przewodniczącego Rady Powiatu Wojciecha Pichety ze stanowiska. Jego nerwowość, ewidentne kombinowanie z terminem sesji, raz ogłaszanej, odwoływanej, dwie sesje dzień po dniu (ostatecznie- na ten moment!) jedna świadczą, że przewodniczący Picheta nie jest pewny swej pozycji. Czy PiS postanowi go bronić, czy poświęci, próbując choćby po części ratować się przez wizerunkiem partii skupiającej przestępców i pijaków. Takie głosy podobno pojawiają się wśród radnych PiS, którym Picheta zaczyna podobno zwyczajnie ciążyć. Mówi się, że niektórzy z radnych PiS mogą w dzisiejszym głosowaniu wstrzymać się od głosu. Ale to byłby pusty gest, w stylu "jestem za a nawet przeciw". Głos wstrzymujący przy obecności na sali obrad, udziale w głosowaniu, faktycznie broni skompromitowanego Pichety. Jak radni PiS chcą się zachować uczciwie, przestać bronić  osoby, której nigdy nie powinni powoływać na tak zaszczytne stanowisko, muszą głosować za jego odwołaniem. Minimu m przyzwoitości, to nie wzięcie udziału w głosowaniu.

Informację o odwołaniu, ledwie zwołanej przez Pichetę sesji, znajdą Pańśtwo tutaj: 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama