Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 21:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NIE BĘDZIE LODOWISKA, WODOCIĄGI BEZ ŚRODKÓW I MKS MYSZKÓW BEZ FUNDUSZY

(Myszków) W czwartek, 29 września obradowała Rada Miasta Myszkowa. Podczas sesji poruszono kilka wątków, między innymi: złożenie ślubowania przez nowego radnego -Sławomira Dymczyka. W radzie miasta zastąpił on Eugeniusza Bugaja, którego mandat wygasł w związku z wyborem na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 w Myszkowie. Burzliwą dyskusję wywołało sprawozdanie burmistrza Włodzimierza Żaka z działalności w okresie międzysesyjnym. Radni zauważyli, że burmistrz w swoim sprawozdaniu nie zawarł wielu ważnych informacji.
Podziel się
Oceń

Na burmistrza Żaka posypał się ogrom pytań i uwag , radni zarzucali mu, że pomija wiele ważnych informacji.

FALA KRYTYKI ZE STRONY RADNYCH ZALAŁA ŻAKA

Halina Skorek-Kawka -Wiceprzewodnicząca Komisji Rozwoju, Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Prawa i Porządku w Mieście przedstawiła prośbę skierowaną do burmistrza przez mieszkańców ulicy Pszennej na Osińskiej Górze oraz poruszyła sprawę trudnej sytuacji na ulicy Pawiej: - Mieszkańcy ul. Pszennej proszą o położenie frezu na drodze, bo sama szlaka nic nie daje i droga jest trudno przejezdna. Ponadto druga sprawa. Na ulicy Pawiej jest planowany wodociąg, ale póki co ludzie nie mają ani wody, ani prądu, ani drogi. Niech ktoś im chociaż przywiezie szlakę i wyrówna dziury – powiedziała radna Skorek -Kawka. Głos zabrał także Adam Zaczkowski -Przewodniczący Komisji Finansów i Budżetu, który chciał poruszyć 3 sprawy. Pierwsza sprawa dotyczyła informacji zawartej w sprawozdaniu, czyli problemy z umową na energię elektryczną. - Jakie będą dodatkowe opłaty? O ile wzrośnie miesięczny rachunek? - pytał radny Zaczkowski . Zauważył też, że dwie ważne sprawy w ogóle nie zostały zawarte w sprawozdaniu. Mianowicie, nie ma w nim nic o wniosku myszkowskich wodociągów o dofinansowanie, a także o dostawach ciepła dla mieszkańców: -Radni nie są informowani na bieżąco o tych sprawach – zauważył Adam Zaczkowski. Radna Rady Miasta w Myszkowie - Beata Pochodnia poruszyła temat kolejnego już zalania ulicy Siewierskiej i zapytała, czy będzie jakaś reakcja ze strony miasta w tym temacie. Beata Jakubiec -Bartnik -Przewodnicząca Komisji Zdrowia, Rodziny i Polityki Socjalnej odniosła się do zawartego w sprawozdaniu zamknięcia przez burmistrza lodowiska, które od wielu lat funkcjonuje w Myszkowie od 6 grudnia do końca lutego i zapytała: - Dlaczego zamyka Pan lodowisko sam? Jaki jest koszt energii zużywanej na lodowisku od 6 grudnia do końca lutego? Zauważyła, że jest to jedyna atrakcja w mieście i jeżeli lodowisko zostanie zamknięte to młodzież już kompletnie nie będzie miała co robić w okresie zimowym. Kilka pytań do burmistrza miał także radny Tomasz Załęcki: Co gmina w ostatnich latach zrobiła by przygotować się do wzrostu cen? oraz Czy gmina brała pod uwagę kupno prądu i gazu na giełdzie towarowej?

PIŁKARKI MKS MYSZKÓW W TRUDNEJ SYTUACJI

Radny Tomasz Szlenk w bardzo emocjonującym wystąpieniu wypowiedział się o problemach finansowych formacji żeńskiej MKS Myszków. Klub wystąpił do Rady Miasta Myszkowa o dofinansowanie w wysokości 100 tys złotych. Dziś otrzymali odmowną decyzję. Burmistrz w swojej odpowiedzi na pismo stwierdził nie jest w stanie przyznać większych środków oraz, że w piśmie nie ma uzasadnienia. - Panie burmistrzu mam nadzieję, że wejdziemy razem na trening i powiemy dziewczynom, że nie stać nas na sfinansowanie ich meczy wyjazdowych. Dziewczyny 4 lata grają w tych samych koszulkach, które wyglądają jak wyglądają. Nie stać nas na stroje. Pierwszy raz poprosiliśmy miasto o wsparcie – dodał radny Szlenk. Poparła go radna Jakubiec-Bartnik: - MKS panu ciąży panie burmistrzu, i to widać. Czemu pan niszczy sport w Myszkowie? Czemu pan jednoosobowo podejmuje takie decyzje? Ponadto radny Tomasz Szlenk zapytał burmistrza dlaczego na ulicy Krasickiego nie robi drogi tylko wodociąg mimo że umowa była inna. - Dlaczego nie będzie drogi? Dlaczego pan tę decyzję podjął sam? Ludzie się skarżą.

BURMISTRZ NIBY ODPOWIADA ALE NIC NOWEGO NIE MÓWI

W swoich odpowiedziach burmistrz Włodzimierz Żak zaznaczył, że na ulicy Pszennej znaczna część drogi została podwójnie utwardzona, a reszta działań zostanie podjęta w przyszłym roku „jeżeli budżet na to pozwoli”. Natomiast na ulicy Pawiej drogi są podobno sukcesywnie równane. Jeżeli chodzi natomiast o powtarzające się zalania na ulicy Siewierskiej to burmistrz zrzucił całą odpowiedzialność na Powiatowy Zarząd Dróg, mówiąc, że to oni nie reagują.

Na pytanie o plan nie uruchamiania tej zimy lodowiska burmistrz powiedział, że zamyka je, ponieważ 4 jak nie 5-krotnie wzrosły ceny za prąd. Na pytanie radnego Załęckiego odnośnie tego jak Myszków przygotowywał się w ostatnich latach na wzrost cen, Żak powiedział, że mógłby godzinami wymieniać co zrobił przez ostatnie lata, aby zaoszczędzić. Jeżeli chodzi o zakupy prądu i gazu na giełdzie towarowej to burmistrz stwierdził, że analizował to aczkolwiek po takie rozwiązania sięgają większe gminy. - Jeżeli chodzi o ulicę Krasickiego, to chcemy zrobić wodociąg tam gdzie jest płytko i zamarza. Za 300 tys. złotych zrobimy tylko 90 metrów drogi. Mieszkańcy tak nie chcą. Wykonamy wodociągi i odtworzymy drogi. Mamy zrobić drogę bez odprowadzenia wody? - tak burmistrz komentował pytania czemu na Krasickiego zamiast zaplanowanej drogi robi wodociąg. Włodzimierz Żak wypowiedział się także na temat MKS-u: - Miasto nie udźwignie kwoty 100 tys. złotych. Stowarzyszeń sportowych przybyło, sport wcale nie umiera. Proszę nie widzieć tylko jednej dyscypliny. Musi się pojawić jakiś prywatny sponsor dla MKS-u, inaczej nie damy rady. Tu nie ma polityki, tu są finanse. Nie stać nas na kolejny konkurs – powiedział.

„PANA DZIAŁANIA PANIE BURMISTRZU POLEGAJĄ TYLKO NA KORESPONDENCJI”

Radna Halina Skorek -Kawka: – Czy burmistrz zamierza podjąć jakieś działania oszczędnościowe? Natomiast radny Adam Zaczkowski zauważył, że burmistrz nie wypowiedział się zbyt szczegółowo na temat pomocy dla wodociągów. - Trzeba rozmawiać i dbać o nasze wodociągi. Burmistrz powinien informować radnych o wszystkim – zaznaczył. Radny postanowił wypowiedzieć się także na temat sprawy MKS Myszków. - Mówi pan, że próbował znaleźć inne środki, a z pisma wynika, że nie ma uzasadnienia. To chciał pan znaleźć rozwiązanie i pieniądze czy nie?

Norbert Jęczalik w sprawie lodowiska: -Nie upieram się, ale to jedyna atrakcja zimowa w Myszkowie. Lodowisko do użytku przygotowuje się miesiąc, lepiej więc uruchomić je już w grudniu. Kolejno głos zabrała Beata Jakubiec -Bartnik, która nie wytrzymała i skomentowała działania Włodzimierza Żaka: - Pan się zmienił na niekorzyść. Miał pan wszystko, a został z niczym. Zło do pana wraca. Czy pan w ogóle wie ile osób gra na boisku? To nie pan daje na to środki, tylko my bo płacimy podatki. Burmistrz nie krył oburzenia słowami radnej: - Nie pozwolę na to, aby mnie traktować tak, jak traktuje mnie Beata Jakubiec -Bartnik. Płacę podatki i jestem mieszkańcem Myszkowa – powiedział.

Głos zabrała także Zofia Jastrzębska -wiceprzewodnicząca Rady Miasta Myszków, która już wcześniej wypowiadała się na temat licznych zalań na ulicy Siewierskiej. -Pana działania polegają tylko na korespondencji. Poprosiłam pana o pomoc dla jednej rodziny mieszkającej na ulicy Siewierskiej, a pan moją prośbę skierował do MOPS-u. Wiedział pan, że MOPS nie będzie mi mógł pomóc w tej sprawie. Proszę się skupić i coś zrobić aby pomóc mieszkańcom ulicy Siewierskiej – komentowała brak jakichkolwiek działań ze strony burmistrza.

Radny Szlenk postanowił odpowiedzieć na wyjaśnienia burmistrza Włodzimierza Żaka w sprawie braku środków dla MKS Myszków: - Nie skłóci nas pan z innymi stowarzyszeniami. Nie mówię, że piłka nożna jest najważniejsza. Miesiąc temu rozmawiałem z wiceburmistrz o kwocie 50 tys złotych. Czy wejdzie pan ze mną do szatni i powie dziewczynom, że nas nie stać? Teraz mówimy o 50 tys złotych, bo drugie 50 zebraliśmy sami - powiedział.

RADNA JAKUBIEC-BARTNIK DOSTRZEGŁA „PRAWDZIWE OBLICZE”

-Jestem osobą niewygodną i niezależną. Nie obraziłam pana, ale nie będę pana bronić. Stałam za panem murem dopóki nie zobaczyłam pana prawdziwego oblicza. Będę bronić mieszkańców bo to oni mnie wybrali – dodała radna Beata Jakubiec-Bartnik widocznie oburzona słowami burmistrza, w których zasugerował, że kobieta „notorycznie go obraża:”.

Tu zdanie komentarza, które w tym kontekście bardzo pasuje: polityczne plotki mówią, że mąż radnej, adwokat Tadeusz Bartnik myśli o starcie w najbliższych wyborach na stanowisko Burmistrza Myszkowa. Nie sugerujemy, że obecne ataki radnej, to budowanie „podłoża” pod kampanię męża, gdyż Żaka faktycznie jest za co krytykować. Beata Jakubiec Bartnik-Wcześniej „stała murem” za Żakiem, teraz jest jedną z najaktywniejszych krytyczek obecnego burmistrza.

Zofia Jastrzębska zapytała czy burmistrz analizował skorzystanie z środków kryzysowych dla sytuacji, która ma miejsce na ulicy Siewierskiej. Adam Zaczkowski ponowił swoje pytanie sytuację dla myszkowskiej spółki wodociągowej, na które dalej nie otrzymał odpowiedzi.

Głos w sprawie ulicy Siewierskiej zabrała także Beata Pochodnia: - Problem zalewania ulicy Siewierskiej powstał po budowie obwodnicy. Cała woda z Będusza idzie na ulicę Siewierską. Takie rozwiązanie nie jest odpowiednie. Mieszkańcy sami muszą wyrywać trawę z rowów czy zbierać tę już skoszoną. Dzwonię wszędzie, ale nic nie możemy zrobić. Mieszkańcy tej ulicy do mnie dzwonią i proszą o dokumentację podczas ulew. Zofia Jastrzębska stwierdziła, że burmistrza ta sprawa „po prostu nie interesuje”. Radna Beata Pochodnia nie kryła oburzenia tym komentarzem Wiceprzewodniczącej Jastrzębskiej: -Proszę nie opowiadać głupot, że burmistrza to nie interesuje. On jest zawsze pierwszy na miejscu zdarzenia.

Włodzimierz Żak odpowiedział w końcu na ponawiane przez radnego Zaczkowskiego pytanie dotyczące wodociągów: -Udzielimy pożyczki spółce. Wodociągi muszą zacząć zarabiać w innych obszarach. Jeżeli chodzi o zalewanie Siewierskiej to długo bym mógł o tym opowiadać. Adam Zaczkowski uszczegółowił więc swoje pytanie, pytając kiedy dokładnie ta pożyczka dla wodociągów. Stwierdził, że 300 tys, które dostały wodociągi to za mało i, że spółka potrzebuje 1,8 mln złotych. -Zabezpieczyliśmy pozostałą kwotę, czyli 1,5 mln złotych. Dojdzie do tego, że nie będzie nas stać żeby pomóc spółce wodociągowej – odpowiada burmistrz Włodzimierz Żak. Radny Andrzej Giewon także postanowił się wypowiedzieć: -Na śmieci szybko się znalazło 400 tys złotych dopłaty, bo to spółka prywatna, a nie ma ponad 1 mln złotych na wodę. Jak to?

13 radnych było za przyjęciem sprawozdania burmistrza, a 8 wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciwko.


Napisz komentarz

Komentarze

kibic 28.10.2022 08:02
Co do sytuacji w MKS Myszków, to uważam, że klub stał się ofiarą własnego sukcesu. Zaczęto intensywnie i z powodzeniem rozwijać kobiecą sekcję w sytuacji -jak widać- braku zagwarantowania wystarczającego finansowania na poziomie pozwalającym utrzymać klub na bezpiecznym poziomie. Obyśmy nie musieli być kolejny raz świadkami klasycznego cyklu w MKSie tj. wycofania z rozgrywek i rozpoczęcia przygody od A-klasy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama