Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 18:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Magdalena Bąk zaśpiewała dla Księżnej Yorku

Licealistka z gminy Poraj Magdalena Bąk zaśpiewała dla Księżnej Yorku Sarah Margaret Ferguson podczas uroczystości prywatnej w Rudach (powiat raciborski). Fergie odwiedziła Rudy w marcu br. spotykając się wtedy z uchodźcami z Ukrainy. Ponownie w Rudach była 13 lipca i to właśnie na tym prywatnym spotkaniu młoda artystka z Kuźnicy Starej Magdalena Bąk, lat 16, zaśpiewała dla księżnej. Ciekawostką koncertu było to, że Fergie z tłumu gości już wcześniej wypatrzyła młodą oryginalnie ubraną dziewczynę w różowej garsonce i różowych włosach: „Ale masz świetny kolor włosów i żakiet”-powiedziała do Magdy Sarah Margaret Ferguson. Później księżna dowiedziała, się, że porajanka dla niej zaśpiewa.
Magdalena Bąk zaśpiewała dla Księżnej Yorku
Sarah Margaret Ferguson i Magdalena Bąk w różowych włosach na które od razu zwróciła uwagę księżna
Podziel się
Oceń

Magda wybrała dwie piosenki: „Jeszcze w zielone gramy” Wojciecha Młynarskiego w aranżacji Darii Zawiałow i piosenkę Adele „Sky fall”. 
Magda Bąk wspomina spotkanie z księżną jej luz i swobodę: -Taka znana osoba, a zachowywała się tak normalnie. Czekałam jak inni goście, księżna nie wiedziała jeszcze, że będę dla niej śpiewała. Witając się ze wszystkim zwróciła na mnie uwagę i powiedziała, że mam bardzo ładne różowe włosy. Staram się ubierać kolorowo, to mój styl. Zaśpiewałam dwie piosenki, po koncercie księżna też mi podziękowała za występ. 
Magdalena Bąk mieszka w Kuźnicy Starej w gminie Poraj. Jest uczennicą Autorskiego Liceum Artystyczno-Akademickiego  „ALA” w Częstochowie, gdzie obecnie przeszła do II klasy. 
ALA to częstochowskie liceum społeczne często wybierane przez „artystyczne dusze”. Szkoła niestety jest płatna, czesne wynosi w niej 800 zł.
Magda Bąk: -W szkole każdy ma swojego opiekuna, tutora. Dla mnie jest nim pani Magdalena Bednarkiewicz, która uczy mnie emisji głosu. W 2022 roku zajęłam I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie imienia Janusza Gniatkowskiego w Poraju. W konkursie Nasz Talent  zajęłam 2 miejsce w kategorii szkół średnich. 
-Swoją przyszłość, jak się uda, widzę w muzyce, chciałabym być zawodową artystką, śpiewać. Chcę doprowadzić swój śpiew do perfekcji. To nie takie proste. Moim piosenkom chcę nadać jak najwięcej emocji. Ale twardo stąpam po ziemi, dobrze się uczę i gdyby to nie muzyka była moją zawodową przyszłością, to dobrze się czuję w naukach ścisłych -dodaje Magda.
O wizycie księżnej Yorku w Rudach pisał lokalny portal naszraciborz.pl 
W tekście który znajdziecie tutaj:
https://www.naszraciborz.pl/index.php/site/art/1/2/97684
znalazły się zdjęcia Magdy Bąk z księżną, nawet jako zdjęcie główne, ale w tekście nie wspomniano jaką rolę młoda dziewczyna odegrała w tej uroczystości. A dla nas jest to najważniejsza informacja, ze względu na udział  w koncercie i występ „naszej” Magdy. Z sukcesu Magdy dumny jest jej tata Przemysław Bąk, który odwiedził redakcję razem z córką.

RUDY: dawna wieś cysterska, a od XIX w. przez 130 lat książęca. Miejscowość  widywała nieraz koronowane głowy, od książąt Rzeszy po  cesarza Wilhelma II i jego matkę, księżniczkę angielską Wiktorię, córkę królowej angielskiej Wiktorii Hanowerskiej, żonę cesarza Niemiec Fryderyka. Wiktoria Hanowerska na berlińskim dworze cesarskim była nazywana zdrobniale Wiki. W uroczysku Buk, niewielkim wzniesieniu w Rudach, jest tablica upamiętniająca jej wizytę w 1866 r. kiedy Wiki przyjechała na Górny Śląsk w  bólu po śmierci syna. 
Sara, księżna Yorku ma arystokratyczne pochodzenie, ale nie jest członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej. Raczej grzeje się w jej blasku. To najmłodsza córka majora Ronalda Ivora Fergusona i jego pierwszej żony – Susan Mary Wright. W 1986 r. wyszła za mąż za Andrzeja, drugiego syna królowej Elżbiety, księcia Zjednoczonego Królestwa z dynastii Windsorów. Przyjęła wtedy tytuł Jej Królewskiej Wysokości Księżnej Yorku. Kiedy po skandalu (w 1992 r. brytyjskie tabloidy opublikowały zdjęcie księżnej w niedwuznacznej sytuacji z jej amerykańskim doradcą finansowym, Johnem Bryanem) w 1996 r. para wzięła rozwód, Sarze pozostał tytuł Księżnej Yorku, który straci, jeśli wyjdzie za mąż. 


Napisz komentarz

Komentarze

Jerzy II king 15.08.2022 22:47
Panu się nudzi czy sezon ogórkowy? Księżna Yorku tytuł straciła dawno temu i żyje dzięki naiwnym z prowincji. Rodzina się do niej nie przyznaje, do pracy nie pójdzie. Co pan za bzdury wkleja? ?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama