Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 19:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Zainteresowanie wyjazdami jest o mniejsze niż w ubiegłym roku. Polacy wybierają się na 7-dniowy urlop i chcą wydać średnio 2100 zł na nocleg

Wśród 20 miejscowości najczęściej wybieranych jako miejsce wakacyjnego wypoczynku w Polsce tylko dwie nie są położone nad morzem, jak wynika z danych polskiego serwisu turystycznego Nocowanie.pl. Na długie weekendy wyjeżdżają głównie pary, na wakacje rodzice z dziećmi. Najwięcej osób szuka zakwaterowania dla dwojga dorosłych z dwojgiem dzieci. Blisko ⅓ turystów szuka zakwaterowania na wyjazd 7-dniowy, a tylko 4,5 proc. na pełne dwa tygodnie. Widać spadek zainteresowania wakacyjnymi wyjazdami w porównaniu do ubiegłego roku — aż o 21 proc.
Podziel się
Oceń

Już tylko niecały miesiąc pozostał do rozpoczęcia szkolnych wakacji, a rodziny z dziećmi szykują się do wyjazdów. Aż ¼ osób zainteresowanych wakacyjnym wyjazdem szuka zakwaterowania dla dwojga dorosłych i dwojga dzieci, a 16 proc. dla dwojga dorosłych z jednym dzieckiem, jak wynika z danych Nocowanie.pl, polskiego serwisu turystycznego z bazą zweryfikowanych obiektów, odwiedzanego w sezonie nawet przez 4 mln użytkowników miesięcznie. Również 16 proc. szuka noclegu dla dwojga dorosłych. 
Widać wyraźne odwrócenie trendu — wyjazdami na majówkę i długi weekend czerwcowy zainteresowane były przede wszystkim pary dorosłych, zakwaterowania dla dorosłych z dziećmi szukało kilkanaście procent użytkowników. Być może rodzice, w obliczu inflacji, rosnących kosztów życia i wysokich cen, woleli oszczędzić pieniądze na jeden dłuższy, wspólny wyjazd dla całej rodziny. Część turystów w tym niepewnym momencie czeka też zapewne z decyzją o wyjeździe do ostatniej chwili. W dodatku polskie obiekty, zmagające się z wysokimi kosztami np. energii i presją płacową, muszą rywalizować z tanimi ofertami wyjazdów zagranicznych. W porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego widoczny jest spadek liczby osób szukających noclegów na wakacje, i to aż o 21 proc. - mówi  Tomasz Zaniewski, CFO Nocowanie.pl. 
Za wakacyjny wyjazd zapłacimy średnio 111 zł za osobodobę
Blisko ⅓ turystów szuka zakwaterowania na wyjazd 7-dniowy, a 13 proc. na wyjazd 6-dniowy. Zaledwie 4,5 proc. chce wyjechać na pełne dwa tygodnie, a 0,1 proc. na trzy tygodnie. W stosunku do ubiegłego roku o 16 proc. wzrosła liczba osób, które mają zamiar wyjechać jeszcze w czerwcu. W tej chwili najwięcej zapytań dotyczy wyjazdów w lipcu, choć jest ich o 13 proc. mniej niż rok temu. Według szacunków na podstawie już opłaconych zaliczek średni koszt wakacyjnego wyjazdu wyniesie 2104 zł, a koszt dla jednej osoby za dobę - 111 zł. 
Polacy tłumnie ruszają nad morze
Turyści najchętniej wybierają wypoczynek nad morzem — w sumie 73 proc. zapytań dotyczy województw pomorskiego i zachodniopomorskiego. Tak jak podczas majówki, zainteresowanie miastami jest niewielkie — w najpopularniejszej Łebie zakwaterowania na wakacje szuka tylko 4 proc. turystów. Drugie miejsce zajmują ex aequo położone niedaleko Mielna Sarbinowo oraz Władysławowo. Wśród 20 najczęściej wyszukiwanych miejscowości tylko dwie nie są nadmorskie — Zakopane (3 proc. zapytań) i Karpacz (1,5 proc. zapytań). 
Wakacje najchętniej w domku lub na kwaterze
Jeśli chodzi o rodzaj zakwaterowania, to w okresie wakacyjnym największym zainteresowaniem cieszą się domki, których dotyczy prawie 40 proc. wszystkich zapytań. Najpopularniejsze w czasie majówki i długiego weekendu czerwcowego kwatery i pokoje tym razem znalazły się na drugim miejscu — dotyczy ich blisko ⅓ zapytań. W trzeciej kolejności Polacy szukają apartamentów (13 proc. zapytań), a w czwartej pensjonaty (7,5 proc. zapytań). Tylko 1,5 proc. turystów chciałoby zamieszkać w gospodarstwie agroturystycznym, a mniej niż 1 proc. w hotelu. (red) Foto poglądowe: Pixabay


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama