Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 19:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Świadkowie Jehowy w Myszkowie wznawiają publiczną działalność

Jeśli w tym tygodniu wybierzesz się na spacer po Myszkowie, zapewne dostrzeżesz, że po przeszło dwóch latach powrócił stały element sprzed pandemii: uśmiechnięci, życzliwi ludzie przy wózkach z bezpłatnymi publikacjami o pozytywnym przesłaniu. To Świadkowie Jehowy, którzy właśnie w tym miesiącu wznawiają publiczną działalność.
Świadkowie Jehowy w Myszkowie wznawiają publiczną działalność
Członków kościoła Świadków Jehowy można często spodkać, niemal codziennie na Placu Dworcowym czy na ulicy Sikorskiego w Myszkowie
Podziel się
Oceń

Takie wózki ponownie pojawią się nie tylko w Myszkowie, ale również w całym województwie, kraju i… na całym świecie, ponieważ wznowienie publicznej działalności przez Świadków Jehowy ma charakter globalny.

Dzięki tego rodzaju publicznej działalności prowadzonej w poprzednich latach, wiele osób już doznało pocieszenia i poznało wspaniałą nadzieję jaką daje Bóg. Dlatego powrót do takich rozmów i bezpośrednich kontaktów z mieszkańcami daje nam wiele radości” – napisali Adam i Agnieszka, biorący udział w tej działalności. „Dzięki temu możemy też poznawać nowych ludzi. Jest to nasz osobisty wkład w niesieniu duchowej pomocy osobom, które tego obecnie potrzebują” – dodają Adam i Agnieszka.

Ta chrześcijańska organizacja powraca do publicznej formy działalności po raz pierwszy od marca 2020 roku, kiedy to w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo lokalnych społeczności zawieszono wszystkie osobiste formy kontaktu i zamieniono je na zdalne formy.

Świadkowie Jehowy z Myszkowa ponownie planują stanąć z wózkiem w centrum miasta. Oprócz tego lokalni przedstawiciele tego wyznania wznawiają bezpłatne, indywidualne kursy biblijne oraz odwiedziny u osób, które zaprosiły ich do swoich domów. To dokładnie dwa miesiące po tym, gdy Świadkowie ponownie zaczęli spotykać się w swoich miejscach spotkań zwanych Salami Królestwa.

"Minęło ponad dwa lata, od momentu gdy kierując się względami bezpieczeństwa zawiesiliśmy wszelkie formy działalności publicznej. Chociaż rozumiemy, że pandemia jeszcze całkowicie się nie skończyła, wykorzystujemy dostępne możliwości. Wchodzimy w etap uczenia się życia w nowych okolicznościach” – mówi Piotr Jarząbek, lokalny rzecznik Świadków Jehowy.
„Z prawdziwą radością wracamy do publicznej działalności przy wózkach z literaturą. Jesteśmy jednak świadomi zagrożeń, które wciąż istnieją, dlatego w tej chwili nie wznawiamy jeszcze działalności od domu do domu”.

Dostępność dla przechodniów jest częścią publicznej działalności Świadków Jehowy w Polsce od prawie 10 lat, bo od 2013 roku. Chociaż ta forma działalności pojawiła się najpierw w dużych metropoliach, to szybko przyjęła się również w mniejszych miejscowościach. Świadków Jehowy można spotkać na lokalnych dworcach kolejowych i autobusowych, placach i głównych ulicach miast i miasteczek.

"W czasie pandemii brakowało nam rozmów z ludźmi. A teraz mamy wózki z literaturą!” – mówi Jolanta, uczestnicząca w tej działalności”. Zauważyłam, że inni też potrzebują rozmów
i kiedy się uśmiechnę, przyjaźnie spojrzę, bardzo ich to zachęca - przystają i chcą rozmawiać o tym, co się teraz dzieje na świecie. Sądzę, że plakaty zamieszczone na wózkach wzbudzają wiele ciekawości i mają optymistyczne brzmienie. Dużo radości i satysfakcji daje mi to, że to co ludzie mogą wziąć do przeczytania i dowiedzieć się z Biblii jest autentyczne i daje prawdziwą nadzieję".

Aby dowiedzieć się więcej o Świadkach Jehowy, ich historii, wierzeniach i działalności, odwiedź ich oficjalny serwis internetowy jw.org, zawierający treści w ponad 1000 języków.


Czy wiesz, że…

W 239 krajach jest prawie 9 mln Świadków Jehowy, którzy należą do przeszło 119 000 zborów. W Polsce początki działalności Świadków Jehowy sięgają 1891 roku i obecnie są oni trzecią co do wielkości grupą wyznaniową, liczącą około 113 000 wyznawców.


Napisz komentarz

Komentarze

Swiety 18.08.2022 17:02
A Biblia sie nie posluguja? Ale po co! Trzeba wyrobic godziny "pionierskie" zeby oddac sprawozdanie na koncu miesiaca. A przy tych stojakach to caly czas rozmawiaja i pokazuja sobie rozne rzeczy na smartfonach. Dawac swiadectwo tak jak nauczal Jezus...Ale po co! Oni nie lubia rozmawiac z ludzmi, szczegolnie tymi ktorzy znaja Pismo Swiete. I jeszcze to noszenie maseczek, szczegolnie w upal (ponad 30°C). Naprawde zenada!!!

Ta co zna prawdę 19.07.2022 15:02
Szkoda, że nikt nie wspomniał w artykule o tym, że Świadkowie Jehowy są grupą destrukcyjną, posiadająca cechy sekty. Z tej organizacji nie ma możliwości godnego odejścia gdy np. stwierdzimy, że nie chcemy już do niej należeć bo nie zgadzamy się z tym co nakazuje tzw Niewolnik, czyli kilku starszych panów z Warwick. Pomijam już kwestie związane z zakazem przyjmowania transfuzji czy ciągła kontrolą i inwigilacją jej członków. A te godziny, w których sobie stoją przy stojakach każdy Świadek raportuje, podobnie jak rozdane czasopisma co oczywiście będzie wpływało na jego tzw owoc pracy i tym samym lepsze traktowanie w zborze. Bo kto więcej głosi i rozpowszechnia ma więcej przywilejów itp.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama