Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 22:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

REMONT KOMINA PRZYCZYNĄ BRAKU CIEPŁEJ WODY

(Myszków) Mieszkańcy Myszkowa, którym zimą ogrzewanie, a przez cały rok ciepłą wodę dostarcza ciepłownia firmy U&R Calor sp. z o.o. przyzwyczaili się przez ostatnie 7 lat, że firma dzięki wielu inwestycjom nie stosowała tzw. „przerwy remontowej”, gdy przez kilka dni po zakończeniu sezonu grzewczego następowała przerwa w dostawach ciepłej wody.
REMONT KOMINA PRZYCZYNĄ BRAKU CIEPŁEJ WODY
Widok ze szczytu komina ciepłowni robi wrażenie. Zdjęcie pokazuje jak bardzo zniszczony był konfuzor, obecnie już zdemontowany. Nowy który czeka na montaż jest ze stali nierdzewnej
Podziel się
Oceń

W tym roku było  inaczej. Firma zaplanowała 5 dni przerwy remontowej. Z powodu problemów z wymianą KONFUZORA na kominie ciepłowni przy ul. Jana Pawła II ciepła woda w kranach pojawiła się dopiero w poniedziałek wieczorem 27 czerwca. Wyjaśniamy czym jest tajemniczy „KONFUZOR” i dlaczego w tym roku firma zdecydowała się na nielubianą przez odbiorców przerwę remontową.

Firma Calor, do której należy ciepłownia w Myszkowie, ma 21 ciepłowni na Dolnym Śląsku, Górnym Śląsku, w Zagłębiu i Małopolsce. Mieszkańcy Myszkowa, których mieszkania zasilane są w ciepło systemowe pamiętają zapewne czasy, gdy przerwa letnia w dostawie ciepłej wody dochodziła do miesiąca. Obecnie rozporządzenie Ministra Gospodarki z 2007 roku „w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemów ciepłowniczych” dopuszcza, aby planowane przerwy w dostarczaniu ciepła poza sezonem grzewczym  nie przekraczały 14 dni. Firma ciepłownicza musi o planowej przerwie zawiadomić odbiorców z siedmiodniowym wyprzedzeniem. 
Zbigniew Kasprzyk dyrektor w firmie Calor dzisiaj zarządza wszystkimi ciepłowniami firmy, choć jako mieszkaniec Myszkowa „naszą” ciepłownię zna doskonale: -Przez 7 lat nie robiliśmy w Myszkowie przerwy remontowej, co na pewno podobało się mieszkańcom. Ale w tym roku przerwa była już konieczna, gdyż inaczej nie jesteśmy w stanie wykonać wszystkich przeglądów i napraw. 
Jak tłumaczy dyr. Kasprzyk już w ubiegłym roku miał być wymieniany tzw. „konfuzor” na szczycie komina ciepłowni. Co to jest? Wysoki na kilkadziesiąt metrów komin wybudowany jeszcze w okresie PRL-u okazał się za duży na potrzeby Myszkowa. Przy projektowaniu i budowie komina, gdy było to jeszcze przedsiębiorstwo państwowe, zakładano dalszy intensywny rozwój Myszkowa, budowę kolejnych osiedli z blokami, więc komin został wybudowany nieco „na zapas”. Ponieważ za szeroki komin nie nadawał spalinom odpowiedniej prędkości wylotowej, na jego szczycie zamontowany był stożek zwężający przekrój komina. Cel zastosowania urządzenia jest taki, że dzięki temu dym z komina leci dużo wyżej, rozpraszając się na większych wysokościach. Ale urządzenie z grubej stali przez lata zostało zupełnie zniszczone przez nieobojętne dla stali związki znajdujące się w dymie. 
Dzisiaj patrząc na komin ciepłowni  przy ul. Jana Pawła II widać, że jego szczyt jest płaski, a wydobywający się dym opada bardziej płasko. To właśnie efekt zdjęcia z komina zużytego konfuzora. 
Ciekawostką jest, że przed wielu laty montaż konfuzora odbywał się przy wykorzystaniu śmigłowca. Podobnie jak montaż szczytowej części rozbudowanej wieży kościoła pw. Św. Stanisława w Myszkowie. Jeżeli montaż nowego konfuzora na kominie ciepłowni również będzie się odbywał z wykorzystaniem śmigłowca, postaramy się Czytelnikom zapowiedzieć to wydarzenie. (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Zofia 07.07.2022 21:55
Pamietam czasy kiedy prawie miesiąc w wakacje nie bylo cieplej wody. Koszmar

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama