Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 23:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CAŁY POWIAT POJEDZIE RAZEM

(Myszków) Po ponad półrocznych rozmowach i kalkulacjach, gmina Myszków przystąpi do Powiatowo-Gminnego Związku „Jedźmy razem!”. Związek, który ma organizować publiczny transport zbiorowy powstał pod koniec ubiegłego roku. Od razu przyłączyły się do niego – oprócz Powiatu Myszkowskiego – wszystkie gminy z wyjątkiem Myszkowa. Burmistrz Żak nie był gotowy podjąć decyzji o wstąpieniu do Związku bez wcześniejszej kalkulacji kosztów i sprawdzenia, czy miastu będzie się to opłacać. Innego zdania była większość myszkowskich radnych oraz niektórzy radni powiatowi, którzy w minionych miesiącach niejednokrotnie dyskutowali na ten temat. Ostatecznie, Myszków nie będzie już stał z boku i pukał do drzwi Związku, a stanie się jego pełnoprawnym członkiem.
Podziel się
Oceń

Na sesji 5 maja miejscy radni podjęli uchwałę ws. przystąpienia Myszkowa do Powiatowo-Gminnego Związku „Jedźmy Razem!”. Stolica powiatu jest ostatnią gminą, która zdecydowała się na dołączenie do Związku. Rozmowy na ten temat – zarówno w powiecie, jak i w Myszkowie – trwały od kilku miesięcy.

Związek „Jedźmy Razem!” powstał pod koniec ubiegłego roku. Od razu weszły do niego Powiat Myszkowski i cztery gminy – Niegowa, Koziegłowy, Poraj oraz Żarki. Wszystkie wymienione samorządy podjęły uchwały ws. utworzenia Związku „Jedźmy razem!” oraz uchwalenia jego statutu na sesjach, które odbyły się pod koniec listopada ubiegłego roku.

Zgodnie ze statutem Związku, zajmować się on ma planowaniem rozwoju transportu, organizowaniem publicznego transportu zbiorowego oraz zarządzaniem publicznym transportem zbiorowym w zakresie powiatowo-gminnych przewozów pasażerskich (niestanowiących komunikacji miejskiej). Uczestnicy Związku opłacać będą składki członkowskie, których wysokość będzie ustalona odpowiednio do liczby mieszkańców każdego z samorządów. Wysokość składek będzie co roku proponowana przez Zarząd Związku.

WOLA WSPÓŁPRACY NIE WYSTARCZYŁA, BY WSTĄPIĆ DO ZWIĄZKU

W tamtym czasie burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak podtrzymywał wolę współpracy, ale przekonywał, że bez kalkulacji kosztów finansowania związku, kosztów funkcjonowania planowanych linii i projektu siatki połączeń nie może się zdecydować na przystąpienie do związku. Wydawało się wówczas, że nie był to sprzeciw całej gminy Myszków, ale samego burmistrza, bowiem jego decyzja nie została poprzedzona rozmowami z miejskimi radnymi. Toczono na ten temat wiele rozmów zarówno na poziomie miasta, jak i powiatu.

Część radnych, mając przekonanie o tym, że wstąpienie Myszkowa do „Jedźmy razem!” przyniesie korzyści miastu i jego mieszkańcom, podjęła inicjatywę uchwałodawczą ws. przystąpienia Myszkowa do Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy razem!”. Podczas lutowej sesji Rady Miasta grupa 16 radnych (M. Balwierz, D. Borek, E. Doroszuk, A. Giewon, B. Jakubiec-Bartnik, Z. Jastrzębska, N. Jęczalik, M. Skinder, H. Skorek-Kawka, I. Skotniczna, T. Szlenk, J. Trynda, J. Woszczyk, A. Zaczkowski, T. Załęcki) zgłosiła inicjatywę uchwałodawczą (rezygnując z prawa sporządzenia projektu uchwały – to zrobić miał burmistrz) dotyczącą przystąpienia Gminy Myszków do Związku „Jedźmy razem!”.

Jeszcze w drugiej połowie kwietnia burmistrz skierował do Związku pismo z pytaniami, dotyczącymi m.in. możliwości modyfikacji linii komunikacyjnych, które zostaną potraktowane jako nowe linie powiatowe, ewentualnej modyfikacji przedłożonych rozkładów jazdy, czy finansowanie funkcjonujących linii będzie spoczywać na członkach zarządu na dotychczasowych zasadach. Burmistrz Żak poruszył też kwestię cennika biletów i obowiązujących ulg, zastanawiając się nad wprowadzeniem w mieście bezpłatnej komunikacji autobusowej. Pojawiły się też pytania dotyczące standardów wyposażenia autobusów.

Podczas majowej sesji Rady Miasta (5 maja) radna Zofia Jastrzębska poprosiła burmistrza o przybliżenie pomysłów, z którymi kilka tygodni wcześniej Włodzimierz Żak zwrócił się do Związku. W odpowiedzi burmistrz przywołał spotkanie, jakie odbyło się w kwietniu. Uczestniczyli w nim wójtowie i burmistrzowie gmin wchodzących w skład związku oraz starosta. Jak mówił Włodzimierz Żak, cenne było to, że miał okazję poznać stanowiska wszystkich włodarzy.

- Uzmysławiałem, że organizacja transportu dla całego związku diametralnie się zmieni, choćby z uwagi na kwotę, z uwagi na to, że będzie to pełny przetarg unijny z długimi terminami, i że na pewno nie będziemy chcieli jako gmina zmniejszyć standardu dotychczasowego funkcjonowania linii autobusowych i ten standard został określony w piśmie. (…) Odpowiedź związku jest pozytywna. Będziemy jeszcze wyjaśniać, bo ja nie widzę powodów do zwiększania np. udziału finansowego gminy Myszków w związku, skoro każdy będzie płacił i pokrywał koszty swoich linii. W związku z powyższym, jeżeli nawet wejdziemy w inne standardy czy cenniki, to już jest kwestia robocza. Myślę, że z koleżanką i kolegami samorządowcami to domówimy – mówił 5 maja burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak.

Rada Miasta podjęła uchwałę ws. przystąpienia gminy do Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy razem!” oraz ws. przyjęcia statutu Związku. (es) Grafika: Starostwo Powiatowe w Myszkowie


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama