Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 6 maja 2026 03:14
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Puchar nie dla nas

Marcin Kuklis zaliczył dobry występ podczas zawodów o Puchar Polski w przysiadzie i w martwym ciągu, które zostały rozegrane w Warszawie. Niestety naszego zawodnika nie sklasyfikowano w jego kategorii wagowej i główne trofeum nie przyjechało do Myszkowa.
Podziel się
Oceń

Marcin Kuklis zaliczył dobry występ podczas zawodów o Puchar Polski w przysiadzie i w martwym ciągu, które zostały rozegrane w Warszawie. Niestety naszego zawodnika nie sklasyfikowano w jego kategorii wagowej i główne trofeum nie przyjechało do Myszkowa.

 

10 października siłacze z całej Polski walczyli w Warszawie o Puchar Polski w trzech dyscyplinach – przysiadzie, wyciskaniu sztangi leżąc i w martwym ciągu. W zawodach wystartował Marcin Kuklis, myszkowianin reprezentujący barwy Chorzowskiego Klubu Sportowego Power Kuźnik. Nasz zawodnik korzysta z pomocy trenera Piotra Pawlika, wielokrotnego mistrza świata w trójboju siłowym i w wyciskaniu sztangi na ławeczce leżąc. Niestety już na początku imprezy Marcin miał problemy organizacyjne.

 

- Zapłaciłem wpisowe za start w kategorii senior do 100 kg. Jak się później okazało zostałem oszukany przez sędziów i organizatorów. Nie zostałem poinformowany wcześniej, że powinienem oprócz tego opłacić licencję. Dzwoniłem do organizatorów kilka razy, ale nikt o tym nie wspominał – powiedział Marcin Kuklis.

 

Marcin uplasował się na drugim miejscu w przysiadzie i wygrał w martwym ciągu.

- Można mieć sporo zastrzeżeń do organizatorów. Nie zdążyłem się dobrze rozgrzać przed pierwszym podejściem. W pierwszym podejściu z trudem zaliczyłem 200 kg. W drugim brakło mi kilka centymetrów by wyprostować sylwetkę z ciężarem 210 kg. W ostatniej próbie spiesząc się, za słabo związałem bandaże i puścił mi na lewym kolanie.  W martwym ciągu nie dałem się już oszukać. Rozgrzałem się z pomocą Jana Łuki, wielokrotnego mistrza świata i rekordzisty Guinessa w trójboju – dodał myszkowianin.

 

Kuklis zaczął od 220 kg. Potem sędziowie nie zaliczyli mu dwóch podejść do 230  kg. Po protestach dostał szansę czwartego podejścia, w który dźwignął 250 kg.

 

- Tego dnia czułem, że mam silne plecy i mogłem dźwignąć nawet  270 kg – stwierdził Kuklis. Niestety reprezentant klubu z Chorzowa nie został w ogóle sklasyfikowany w swojej kategorii wagowej. Z niezrozumiałych do końca przyczyn rozliczono go tylko w open-ie.

 

- W przysiadzie z mojego drugiego miejsca wylądowałem na piątym, a w martwym z pierwszego na dziewiątym. Najlepszym zawodnikiem w kategorii open został o 40 kilko cięższy rywal, który zaliczył 272.5 kg. Moi rywale startowali w specjalnych kombinezonach, które pozwalają poprawić wynik. Ja niestety nie dysponuję takim sprzętem. Nie żałuję tego wyjazdu, ale przykro mi, że w wyniku oszustw nie dostałem atrakcyjnych nagród za pierwsze miejsce. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wsparli mnie finansowo i dzięki nim wystartowałem w tych prestiżowych zawodach. Najbardziej dziękuję mojej małżonce Beacie i synkowi Maksymilianowi za radość i szczęście, jakie otrzymuję od nich każdego dnia, oraz wsparcie duchowe, dodające otuchy podczas ciężkiej pracy z ciężarami – stwierdził Marcin Kuklis. (RUC)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama