Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 23:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu Czy o tym wiedziałeś? Chrześcijanie wśród więźniów i ofiar

Zgromadzenie Ogólne ONZ wyznaczyło dzień 27 stycznia na Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Mało znany jest fakt, że wśród więźniów i ofiar znalazło się tysiące chrześcijan — Świadków Jehowy z terenu Polski i Europy. Wielu z nich cierpiało lub zostało straconych w nazistowskich obozach koncentracyjnych wraz z milionami Żydów i przedstawicielami innych prześladowanych grup. Świadkowie Jehowy wkładają wysiłki, by budować świadomość na temat tego krytycznego okresu w historii ludzkości, jego wpływu na prawa człowieka oraz przekazywać relacje naocznych świadków, które dowodzą wiary, godności i odporności w obliczu nieludzkiego traktowania przez reżim nazistowski.
Podziel się
Oceń

Dlaczego naziści nienawidzili tych chrześcijan?

Według historyczki Christine King reżim nazistowski nazywał Świadków Jehowy "wrogami państwa", ponieważ "publicznie odmawiali przyjęcia nawet najmniejszych elementów [nazizmu], które nie pasowały do ich wiary i przekonań"1.

Na przykład, opierając się na swoim rozumieniu nauk Chrystusa, Świadkowie Jehowy zajmowali neutralne politycznie stanowisko i odmawiali pozdrowienia "Heil Hitler", udziału w aktach rasizmu
i przemocy oraz wstępowania do niemieckiej armii.

Na uwagę zasługuje również fakt, że "w swojej literaturze publicznie wskazywali na zło reżimu, w tym na to, co działo się z Żydami" — mówi King2.

W konsekwencji Świadkowie jako jedni z pierwszych trafili do obozów koncentracyjnych i otrzymali unikalny symbol — fioletowy trójkąt. Co ciekawe, w przeciwieństwie do innych grup ofiar, Świadkowie mieli wybór, który mógł ich uratować przed nazistowskim terrorem.

Dlaczego Świadkom Jehowy dawano możliwość wyboru?

Złamanie przekonań religijnych Świadków było dla reżimu większym zwycięstwem niż ich zabicie lub umieszczenie w obozach. Dlatego naziści oferowali Świadkom możliwość uniknięcia egzekucji
i zwolnienia z obozu, przez podpisanie Erklärung (wydawany od 1938 r.), w którym zobowiązywaliby się do wyrzeczenia się wiary, donoszenia na policję o innych Świadkach, całkowitego podporządkowania się rządom nazistów i obrony "ojczyzny" z bronią w ręku. Funkcjonariusze więzienni i obozowi często stosowali tortury, aby nakłonić Świadków do złożenia podpisu.

Przeważająca większość z nich nie odstępowała od swoich przekonań. Według historyka Detlefa Garbego "niezwykle mała liczba Świadków wyrzekła się swojej wiary”3. Garbe dodaje, że "deklarowanym zamiarem władców NS [nazistów] było całkowite wyeliminowanie Badaczy Pisma Świętego z historii Niemiec."4

Hasło przewodnie Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu przyjęte przez ONZ na rok 2022 to: "Pamięć, godność i sprawiedliwość".

Tegoroczny temat przewodni międzynarodowych obchodów poświęconych pamięci i edukacji o Holokauście to "Pamięć, godność i sprawiedliwość". ONZ wyjaśnia: "Pisanie o historii i upamiętnianie jej zapewnia godność i sprawiedliwość tym, których sprawcy Holokaustu zamierzali wymazać z pamięci".

PAMIĘĆ – Świadkowie Jehowy w czasie Holokaustu:

  • Spośród około 35 000 Świadków w okupowanej przez nazistów Europie, ponad jedna trzecia doznała bezpośrednich prześladowań.

  • Około 4 200 wysłano do nazistowskich obozów koncentracyjnych.

  • Około 1600 zostało zgładzonych, 548 przez egzekucję (np. pluton egzekucyjny lub ścięcie), w tym co najmniej 39 nieletnich5.

  • Setki dzieci zostały uprowadzone z rodzin Świadków i zabrane do nazistowskich domów dziecka lub poprawczaków.

Chociaż nazistowski terror dotykał milionów ludzi z powodu ich cech, narodowości czy poglądów politycznych, Świadkowie Jehowy, zwani wówczas Badaczami Pisma Świętego, byli "jedyną grupą w Trzeciej Rzeszy, którą prześladowano wyłącznie z powodu ich przekonań religijnych" — zauważa profesor Robert Gerwarth6.

W muzeach i miejscach pamięci na całym świecie można znaleźć artefakty i tablice upamiętniające prześladowania Świadków Jehowy. Pamięć o przeżyciach Świadków Jehowy jest ważna, ponieważ w niektórych krajach, z Rosją na czele, są oni nadal systematycznie atakowani — więzieni, bici i torturowani za pokojowe praktykowanie swojej wiary.

GODNOŚĆ

Geneviève de Gaulle, bratanica generała Charles'a de Gaulle'a i członkini francuskiego ruchu oporu, poznała więźniarki Świadków podczas pobytu w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Opowiada:
"Podziwiałam je bardzo, bo przecież w każdej chwili mogły stamtąd wyjechać, gdyby tylko podpisały oświadczenie o wyrzeczeniu się wiary. Te kobiety, które wydawały się tak słabe i wyczerpane, ostatecznie okazały się mocniejsze od esesmanów dysponujących siłą i wszelkimi środkami. (...) [Świadkowie Jehowy] mieli własną siłę, a ich woli nikt nie mógł złamać"7. Ci pokorni, wierni wyznawcy okazali się zwycięzcami, a nie tylko ofiarami. Wspólnota Świadków przetrwała Holokaust i nadal rozwija się dziesiątki lat po upadku reżimu nazistowskiego.

Rudolf Höss, komendant SS w Auschwitz, w swojej autobiografii napisał o egzekucji niektórych Świadków Jehowy za odmowę złamania ich chrześcijańskiej neutralności. Stwierdził: "Tak wyobrażałem sobie pierwszych chrześcijańskich męczenników oczekujących na arenie na rozszarpanie ich przez dzikie zwierzęta. Szli oni na śmierć z jasnym obliczem, skierowanymi ku górze oczyma, złożonymi do modlitwy i podniesionymi rękoma. Wszyscy, którzy oglądali tę śmierć, byli wzruszeni, poruszony był nawet pluton egzekucyjny".

Niepowodzenie nazistowskiego nacisku w przypadku Świadków Jehowy kontrastuje z powszechnym społecznym podporządkowaniem się nazistowskim celom przed i w trakcie Holokaustu. Pozbawiony przemocy sprzeciw zwykłych ludzi wobec rasizmu, skrajnego nacjonalizmu i przemocy zasługuje na refleksję w tym Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

SPRAWIEDLIWOŚĆ

Uroczystości upamiętniające oddają sprawiedliwość Świadkom Jehowy z okupowanej przez nazistów Europy:

Niemcy: Upamiętnienie wyzwolenia Brandenbergu

Włochy: Odsłonięcie tablicy pamiątkowej w Muzeum Obywatelskim Risiera di San Sabba

Węgry: Odsłonięcie tablicy pamiątkowej w Centrum Pamięci Holocaustu w Budapeszcie

Polska: Obchody wyzwolenia obozu Auschwitz


 

Rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau | 27 stycznia

Rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau 27 stycznia, zbiega się z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Jak podaje Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau na swojej stronie internetowej: "W literaturze dotyczącej historii KL Auschwitz, poza krótkimi wzmiankami, nie uwzględniono Świadków Jehowy (określanych w ewidencji obozowej jako Badacze Biblii), którzy byli więzieni z powodu swoich przekonań religijnych. Więźniowie ci zasługują na bliższą uwagę ze względu na sposób, w jaki w warunkach obozowych potrafili zachować swoje zasady moralne."

  • Świadkowie Jehowy byli wśród pierwszych więźniów w Auschwitz – według zapisów muzealnych: "już w pierwszych miesiącach funkcjonowania obozu".

  • Co najmniej 387 Świadków Jehowy wysłano do Auschwitz w ciągu pięciu lat jego funkcjonowania.

  • Co najmniej 152 (blisko 40% Świadków) zginęło w obozie.

Profil: Andrzej Szalbot (więzień nr 108703) został aresztowany i przewieziony do siedziby cieszyńskiego gestapo za odmowę wstąpienia do armii niemieckiej w 1943 roku. Obiecano mu natychmiastową wolność, jeśli podpisze dokument zrzekający się członkostwa w organizacji i uznający jej nauki za błędne. Andrzej odmówił złożenia podpisu. Był torturowany i wielokrotnie bity. Andrzej relacjonuje: "Kilka razy straciłem przytomność. Nie byłem w stanie wyjść stamtąd o własnych siłach". Po sześciu tygodniach przesłuchań, w wieku 19 lat, Andrzej został wysłany do Auschwitz.

Profil: Rodzina Cienciała. W 1943 r. gestapo aresztowało Helenę Cienciałę i wysłało ją do Auschwitz (więźniarka nr 45856). Dwa miesiące później do Auschwitz przybył jej ojciec Paweł, a za kolejne dwa miesiące matka Ewa (która zginęła w obozie). Powodem aresztowania całej rodziny było to, że byli Świadkami Jehowy.

Anna Pawełczyńska, ocalała z obozu (nie będąca Świadkiem Jehowy), w swojej książce Wartości a przemoc — zarys socjologicznej problematyki Oświęcimia stwierdza:

"Była to grupa więźniów — stanowiąca zwartą siłę ideologiczną, która wygrała swą walkę z hitleryzmem. Grupa niemiecka tej sekty istniejąc w łonie sterroryzowanego narodu, jako mała wysepka niesłabnącego oporu, w takim samym, niezłamanym kształcie funkcjonowała w Oświęcimiu. Zdołała ona wzbudzić szacunek we współwięźniach (...), w funkcyjnych, a nawet w SS-manach. Wiadomo było, że żaden z ‚Bibelforscherów’ [Świadków Jehowy] nie wykona rozkazu sprzecznego z swą wiarą religijną".

Ocalały z obozu (nie będący Świadkiem Jehowy), Tibor Wohl: W swojej książce Arbeit macht tot – Eine Jugend in Auschwitz (Praca zabija — młodość w Oświęcimiu) relacjonuje rozmowę, którą podsłuchał w obozie między współwięźniami. Jeden z nich był Austriak, który twierdził, że jest "niewierzący", ale był pod wrażeniem Świadków:

"Oni nie idą na wojnę” — mówił ten Austriak swojemu towarzyszowi. „Wolą umrzeć, niż kogoś zabić. Myślę, że właśnie tak postępują prawdziwi chrześcijanie. I wiesz, przeżyłem z nimi coś pięknego. W obozie w Stutthofie mieszkaliśmy w jednym bloku — Żydzi razem z Badaczami Pisma Świętego. Badaczy zmuszano wtedy do ciężkiej pracy na dworze, na dotkliwym zimnie. Nikt nie pojmował, jak to wytrzymywali. Mówili, że Jehowa dodaje im sił. Byli głodni, więc otrzymywane racje chleba były im bardzo potrzebne. Co jednak robili? Zbierali cały chleb, jaki mieli, dla siebie brali połowę, a drugą połowę odkładali dla swoich braci — braci duchowych — którzy wygłodzeni przyjeżdżali z innych obozów. Serdecznie ich witali i całowali. Przed jedzeniem się modlili, a potem wszyscy mieli rozjaśnione i szczęśliwe twarze. Mówili, że już żaden z nich nie jest głodny. Widzisz, wtedy sobie pomyślałem: To są prawdziwi chrześcijanie, tak sobie zawsze ich wyobrażałem. Jakże by to było miło, gdybyśmy tu w Oświęcimiu zgotowali takie przyjęcie naszym przymierającym głodem współbraciom!".

Przypisy:
1 Jehovah’s Witnesses Stand Firm Against Nazi Assault (vcf/-E), Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania, 1996.
2Responses Outside the Mainstream Catholic and Protestant Traditions (yadvashem.org), accessed on Jan. 3, 2022
3 Garbe, pp. 287-288.
4 Garbe, Detlef (2008). Between Resistance and Martyrdom: Jehovah's Witnesses in the Third Reich. Madison, Wisconsin: University of Wisconsin Press, p. 521. ISBN 978-0-299-20794-6.
5 “Number of victims persecuted in National Socialist Germany and in occupied countries,” Central Europe PID fact sheet.
6 Hitler’s Hangman: The Life of Heydrich, p. 105.
7 Jehovah’s Witnesses Stand Firm Against Nazi Assault (vcf/-E), Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania, 1996.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama