Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 12:26
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PROGRAM GOSPODAROWANIA MIESZKANIOWYM ZASOBEM GMINY BĘDZIE PRZYJĘTY PÓŹNIEJ

(Myszków) Radni zdjęli z porządku obrad lutowego posiedzenia projekt uchwały ws. przyjęcia Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy. Jak wskazywali niektórzy radni, mają wciąż wiele pytań dotyczących np. sprzedaży mieszkań komunalnych. Choć burmistrz Żak zapewniał, że podjęcie uchwały nie zamyka dalszej dyskusji, większość radnych nie była przekonana. Jeszcze w lutym radni spotkają się na Komisji Finansów, która ma być poświęcona temu tematowi.
Podziel się
Oceń

W czwartek, 4 lutego odbyła się sesja Rady Miasta w Myszkowie. Jednym z punktów porządku było przyjęcie Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy Myszków na lata 2021-2025. Na początku posiedzenia radny Sławomir Jałowiec złożył wniosek o ściągnięcie z porządku obrad tego projektu. Burmistrz Włodzimierz Żak wyjaśniał, że uchwała ta pokazuje kierunek działania miasta, które nie zamierza sprzedawać mieszkań znajdujących się w gminnych zasobach. Jak mówił, od 2015 roku postępowała sprzedaż mieszkań i obecnie zasoby gminy są uszczuplone. Podjęcie tej uchwały – zdaniem burmistrza Żaka – nie zamyka dyskusji we wnioskach podnoszonych przez radnych (a dotyczących zbilansowania gospodarowania mieszkaniami oraz powrotu do dyskusji o tym, czy sprzedawać mieszkania, a jeśli tak, to na jakich zasadach).
Odmienne stanowisko przedstawił radny Adam Zaczkowski. Wskazał, że dyskusja na ten temat toczy się od dawna, ale jak dotąd nie wyjaśniono, czy brak sprzedaży mieszkań znajduje uzasadnienie w kwestiach ekonomicznych i interesu miasta. Radny poruszył też kwestię przerwania realizacji dotychczas obowiązującej uchwały dot. sprzedaży mieszkań. Od 2019 roku radni otrzymywać mieli skargi od mieszkańców, którzy przygotowywali się do wykupu mieszkań. Zdaniem radnego Zaczkowskiego są osoby, które zainwestowały duże środki w remont mieszkania. Wątpliwości niektórych radnych wzbudza zaprzestanie realizowania uchwały, która określała ile mieszkań i w jakim czasie miałoby być zbywane. Adam Zaczkowski nie zgodził się z zapewnieniem burmistrza Żaka, że podjęcie uchwały nie zamyka dalszej dyskusji. Poparł tym samym wniosek radnego Sławomira Jałowca ws. ściągnięcia tego projektu uchwały z porządku obrad.

Włodzimierz Żak powtórzył, że jego zdaniem podjęcie uchwały i toczenie dalszej dyskusji nie wykluczają się. Dodał, że w oparciu o kwestie ekonomiczne będzie możliwe wykazanie, że sprzedaż mieszkań na dotychczasowych warunkach byłaby nieodpowiedzialna. Odniósł się też do remontów prowadzonych przez mieszkańców, o których wspomniał radny Zaczkowski. Właścicielem mieszkań jest gmina, są one wynajmowane przez mieszkańców i mają służyć tym, którzy sobie nie radzą na rynku nieruchomości. Ponoszą oni odpowiedzialność za poczynione remonty, a burmistrz nie nazwałby ich inwestycjami, bo jeśli mieszkańcy chcą przeprowadzić istotne prace, to muszą na to otrzymać zgodę od gminy.

12 głosami „za” radni poparli wniosek Sławomira Jałowca i zdjęli z porządku obrad projekt uchwały dot. zasobów mieszkaniowych. Radni mają zadawać pytania i składać wnioski dotyczące tego tematu. Będzie on też poruszony na posiedzeniu Komisji Finansów. Ma to pozwolić na przyjęcie projektu uchwały na kolejnej sesji.

RADNY PYTA O INSPEKTORA DS. SPÓŁEK MIEJSKICH
W dalszej dyskusji radny Tomasz Załęcki powtórzył swoje pytania sprzed kilku miesięcy dotyczące stanowiska inspektora ds. spółek miejskich, na które – jak mówił radny – nie otrzymał odpowiedzi. Radny chciał wiedzieć m.in. kto obecnie pełni tę funkcję, jaki jest zakres obowiązków na tym stanowisku, jakie jest wynagrodzenie pracownika na tym stanowisku. Radny pytał również, czy powstał raport dot. działania miejskich spółek.

Brakowi odpowiedzi na wniosek radnego zaprzeczył burmistrz Żak, który przekazał, że odpowiedź została przesłana do radnego na początku października. Przytoczył treść odpowiedzi na pytania T. Załęckiego – na tym stanowisku na podstawie umowy o pracę zatrudniony był J. Kowalczyk. Wynagrodzenie inspektora mogło wynosić od 1960 do 7 tysięcy złotych. Informacje o działalności spółek znalazły się w raporcie o stanie gminy za 2020 rok. Jak mówił Włodzimierz Żak, toczy się dyskusja bardzo niedobra dla samorządu, bo urząd proszony jest o zestawienie informacji, które – jak mówił W. Żak – przełożony ukrywa przed innymi pracownikami, nie chcąc, by jeden wiedział ile drugi zarabia. Zapewnił, że Urząd Miasta udziela informacji zgodnie z przepisami. Na początku stycznia miasto poinformowało, że Jacek Kowalczyk został nowym prezesem MTBS-u. W czasie, gdy na stanowisku inspektora ds. spółek miejskich jest wakat, obowiązki jakie wykonywał dotychczas pracownik zatrudniony na tym stanowisku, wykonuje burmistrz.

DOTACJE NA WYMIANĘ PIECA
Odpowiadając na pytania radnych do sprawozdania burmistrza z działalności międzysesyjnej, Włodzimierz Żak przekazał, że z gminnej dotacji do wymiany pieców skorzystało do tej pory ponad 100 gospodarstw domowych. Choć program ma niższą kwotę dofinansowania niż w niektórych gminach, jest chętnie wykorzystywany ze względu na jego prostotę. W sprawie programu Czyste Powietrze, burmistrz poinformował, że miasto zamierza zwrócić się do władz wojewódzkich i parlamentarzystów z prośbą o zmianę niektórych zasad programu. Jak mówił burmistrz Żak, zdarza się, że program adresowany jest do osób najbiedniejszych, a jednocześnie jednym z warunków jest to, by beneficjent miał środki na wkład własny lub wymaga się by nie tylko wymienić piec, ale też aby ocieplić dom. Osoby o niskich dochodach często nie są w stanie spełnić takich warunków, co sprawia, że nie zgłaszają się do programu. Jak mówił burmistrz, miasto zamierza apelować o dopasowanie programu do realiów życia.
Radna Beata Pochodnia pytała, ile osób zadeklarowało chęć skorzystania z gminnego programu na ten rok i kiedy rozpocznie się podpisywanie pierwszych umów. Jak mówił burmistrz Żak, na liście jest ponad 120 chętnych na wymianę pieca, ale pieniędzy wystarczy na udzielenie dotacji ok. 50 gospodarstwom domowym. Urząd zaprasza już mieszkańców do podpisywania umów.

WŚRÓD BIEŻĄCYCH SPRAW ZDALNE NAUCZANIE I CZYNSZE W ZASOBACH MTBS
W punkcie wniosków i oświadczeń radnych Beata Pochodnia prosiła o montaż tabliczek z oznakowaniem pierwszeństwa przy ul. Krakowskiej i Traugutta. Iwona Skotniczna ponownie poruszyła temat podwyżek czynszu dla mieszkańców MTBS pytając, czy burmistrz skierował do ponownego rozpatrzenia analizę ponoszonych przez spółkę kosztów i ustalenia niższych stawek czynszu. Elżbeta Doroszuk prosiła o informację dotyczącą nauczania hybrydowego i zdalnego w szkołach – z jakimi problemami borykają się uczniowie i nauczyciele. Daniel Borek mówił, że radni skierowali do prezesa MTBS-u pismo ws. poprawy jakości życia mieszkańców w związku z podwyżkami czynszu. W piśmie radni prosili o wskazanie terminu i zakresu planowanych prac, które miałyby poprawić jakość życia mieszkańców.Radny Dominik Lech mówił o sytuacji, jaka ma miejsce na ul. Wyzwolenia, gdzie – jak opisywał radny – na wniosek jednego mieszkańca wprowadzono zakaz postoju. Gdy mieszkańcy zatrzymają na chwilę samochód, by np. wrócić po coś do domu, to sąsiad robi im zdjęcie i wysyła na policję, a mieszkańcy mają być karani mandatami. Radny Lech uznał, że absurdalna była decyzja o postawieniu znaków zakazu na tej ulicy, gdzie nie dochodzi do kolizji. Jak mówił Dominik Lech, obowiązujący tam zakaz to wybryk jednego mieszkańca. Radny prosił, by w przyszłości każdy się wielokrotnie zastanowił zanim będzie wnioskował lub decydował o robieniu takich rzeczy jak ustawianie znaków zakazu, bo cofnięcie tego jest bardzo trudne. Radny prosił, by przemyśleć tę sprawę i zastanowić się, czy zakaz postoju da się jakoś zlikwidować.

Tomasz Załęcki zaproponował, by nadać nazwy rondom na terenie miasta. Propozycje radnego to: rondo przy ul. Wolności mogłoby nosić nazwę Ronda Wolności, rondo przy ul. Koziegłowskiej i Letniskowej – Rondo Niepodległości, rondo przy ul. Zawierckiej – Rondo Solidarności, rondo przy ul. Pułaskiego – Rondo Rzeczypospolitej. Pomysł poparła radna Zofia Jastrzębska, której spodobały się zaproponowane nazwy. Zwróciła jednak uwagę, że rondo w Mrzygłodzie, przy ul. Zawierckiej ma już nazwę – Bohaterów Powstania Styczniowego. Imię nadano pod koniec poprzedniej kadencji, ale bardzo długo czekano na montaż tabliczki z nazwą, która obecnie znajduje się już na rondzie. Radna dodała, że jej zdaniem nie ma sensu zmieniać nazwy ronda, bo Powstanie Styczniowe jest bardzo bliskie dzielnicy Mrzygłód.
Sławomir Jałowiec mówił o trzech pojemnikach na odzież, które znajdują się przy garażach na ul. Spółdzielczej. Jak opisywał, są one notorycznie przepełnione, ubrania są rozrzucone. Radny pytał, czy teren przy garażach należy do gminy i czy ustawienie pojemników w tym miejscu było ustalane z miastem. W imieniu mieszkańców prosił o interwencję w tej sprawie.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama