Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 03:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

GMINA OGRODZIENIEC Z NOWYM HERBEM

(Ogrodzieniec) Przed kilkoma dniami odbyła się kolejna sesja Rady Miejskiej w Ogrodzieńcu. Radni podjęli uchwały ws. ustanowienia herbu i flagi Gminy oraz pieczęci Miasta i Gminy, Burmistrza oraz Przewodniczącego Rady Miejskiej. Dotychczasowy herb Gminy nie był pozytywnie zaopiniowany przez komisję heraldyczną. Znajdował się w nim orzeł, mający przypominać śląskiego orła (choć wykorzystano zły kolor tła, a i sam kształt orła mógł pozostawiać wiele do życzenia). Ogrodzieniec historycznie związany jest z Krakowem, a nie Śląskiem i jeśli już miałby być wykorzystany ten symbol, to raczej zbliżony do krakowskiego. Jak wyjaśniała burmistrz Anna Pilarczyk, nowy herb nie jest niczyim pomysłem, tylko musi mieć uzasadnienie historyczne. Podstawą projektu nowego herbu był znak wykorzystywany na pieczęcie Rady Miejskiej w XVIII wieku.
Podziel się
Oceń

Na początku posiedzenia radni zgłosili liczne interpelacje. Większość z nich dotyczyła remontów dróg, dodatkowego oświetlenia ulic oraz inwestycji, np. utworzenia bike parku i renowacji dworku w Gieble.
Radna Ilona Guzik prosiła o przydzielenie lokalu Stowarzyszeniu Rowerowemu Ogrodzieniec. Jak mówiła, działa ono już od prawie dwóch lat, ale nie mają swojej siedziby. – To ludzie młodzi, pełni pasji i zaangażowania. Z dumą promują gminę, organizują pikniki rodzinne i akcje charytatywne – mówiła Ilona Guzik. Dodała, że inne gminy proponują stowarzyszeniu lokale w zamian za to, by Stowarzyszenie brało udział w ich imprezach i promowało inne gminy. Prosząc o lokal, radna Guzik podkreśliła, że gmina musi wspierać takie inicjatywy.
Odpowiadając na interpelację radnej Guzik, burmistrz Pilarczyk zapewniła, że Gmina współpracuje ze Stowarzyszeniem. Jeśli jakieś organizacje otrzymują lokal od Gminy, to z reguły są one umiejscowione przy Domu Kultury, który obecnie jest w remoncie. Prace zakończą się najwcześniej na początku przyszłego roku. Obecnie Gmina nie dysponuje wolnym lokalem. Po remoncie Domu Kultury będzie więcej nowych pomieszczeń do dyspozycji i wówczas Stowarzyszenie będzie mogło otrzymać lokal. Obecnie jego członkowie mogą korzystać z sali narad w budynku przy Placu Wolności 42.
W imieniu mieszkańców Mokrusa Wioletta Baran prosiła o uporządkowanie drogi  ul. Werzbowa. Jak wyjaśniała, jest to wąska droga, konieczne jest czasami zjeżdżanie na pobocze, co uniemożliwiają nierówności po wykonywanych tam pracach. 
Beata Jakacz pytała, kiedy będą zrobione drogi na Śrubarni. Mieszkańcy czekają na konkretną odpowiedź, by wiedzieli co będzie się tam działo w tym roku. Radna wskazała również na problem mieszkańców kilku sołectw  (np. Śrubarni, Żelazka, Ryczowa) ze słabym zasięgiem telefonii komórkowej.
Prace przy Wierzbowej będą realizowane na wiosnę bieżącego roku. Odpowiadając radnej Jakacz, Anna Pilarczyk przekazała, że próbowała rozmawiać z różnymi operatorami, ale na razie nie udało się nikogo przekonać do założenia anteny, by poprawić zasięg. Burmistrz zapewniła, że będzie nad tym dalej pracować. Na wiosnę mają zostać przeprowadzone prace remontowe na ul. Brzozowej. Przygotowany jest również kosztorys na dwie kolejne drogi w Śrubarni – Ul. Sadowa i Wiejska. Pierwsza z nich może być wykonana w tym roku, natomiast ul. Wiejska w przyszłym.
O oświetleniu i wodociągu przy ul. Basztowej w Ryczowie mówiła Wanda Bednarz, z kolei radna Elżbieta Stanek pytała kiedy będzie ogłoszony przetarg na wymianę azbestowych pokryć dachowych. Jak mówiła, mieszkańcy wpłacili pieniądze na ten projekt, ale nie wiedzą co mają robić – czy czekać dalej, czy się wycofać?
We wtorek w Gminie byli przedstawiciele Tauronu, z którymi burmistrz rozmawiała o inwestycjach oświetleniowych. Nie wszędzie istnieje możliwość podłączenia kolejnego słupa, czasami konieczne jest wykonanie inwestycji od podstaw. Gmina wspólnie z Tauronem pracuje nad rozwiązaniem, które będzie przedstawione na kolejnej sesji. Jeśli chodzi o wodociąg na ul. Basztowej, to jak mówiła burmistrz Pilarczyk, najpierw wykonana zostanie ul. Pagórkowa.
Kolejny przetarg na usunięcie azbestu ma zostać ogłoszony na dniach. Dotychczas nie udało się rozstrzygnąć postępowania, bo ceny ofert przewyższają dofinansowanie, jakie gmina otrzymała na ten cel. Nie ma obecnie środków, które można by dołożyć do tego zadania. Anna Pilarczyk prosiła, by mieszkańcy się nie obawiali, bo pieniądze, które wpłacili nie przepadną. Gdyby się okazało, że ktoś zechce zrezygnować z uczestnictwa w projekcie lub nie doszedłby on do skutku, to pieniądze zostaną zwrócone mieszkańcom.
Martyna Brożek nawiązała do swojego wniosku z października ubiegłego roku, w którym prosiła o zabezpieczenie środków na remont chodników i nawierzchni przy ul. Słowackiego, powiększenie i pogłębienie brodzika na Krępie, remont nawierzchni przy ul. Spacerowej z uwzględnieniem ścieżki rowerowej, oświetlenie ulicy oraz wykonanie bike parku. Jak argumentowała, w gminie dynamicznie rozwija się sport, ale młodzi ludzie, którzy jeżdżą na deskorolkach, rolkach, BMX-ach nie mają swojego miejsca. Korzystają z publicznych placów i ulic. To stwarza też dla nich niebezpieczeństwo. Jak mówiła radna Brożek, jej zdaniem gmina ma dużo miejsca, w którym mógłby powstać bike park. W dodatku miejsce to służyłoby nie tylko rekreacji dla młodzieży, ale mogłoby też służyć do organizacji koncertów lub wystaw. Przewodnicząca Małgorzata Janoska nadmieniła, że występowała już z takim wnioskiem w poprzedniej kadencji. Wówczas nie nazwała tego bike parkiem, tylko skate parkiem, ale założenia pomysłu były takie same. Potem jej pomysł poparła radna Ilona Guzik, a więc wniosek radnej Martyny Brożek jest niejako zasygnalizowaniem potrzeby utworzenia takiego miejsca po raz trzeci. Radna Wanda Bednarz dodała, że pomysł popierają nie tylko radni z Ogrodzieńca, ale też z innych okręgów, bo taki bike park lub skate park służyłby młodzieży z terenu całej gminy.
Odnosząc się do interpelacji Martyny Brożek, burmistrz Pilarczyk poprosiła, by radni, przedstawiając ciekawe propozycje nowych zadań do zrealizowania w Gminie, albo szukali źródeł finansowania, albo pomagali w działaniach mających na celu pozyskanie środków zewnętrznych. Ul. Słowackiego jest już dawno w budżecie, a burmistrz Pilarczyk obiecywała wykonanie tej ulicy mieszkańcom jeszcze w poprzedniej kadencji, gdy była radną. Jest szansa, że inwestycja ta zostanie wykonana do końca roku. Burmistrz planuje powiększenie i pogłębienie brodzika. Jak mówiła, to nie jest tylko życzenie radnej Brożek, ale chyba wszystkich radnych, którzy popierają rozwój Krępy. Jest wizualizacja obiektu i został złożony wniosek o dofinansowanie tego zadania.
Ulica Spacerowa jest drogą powiatową, a nie gminną. Zdaniem Anny Pilarczyk, ważniejsze jest to, by miejsce to w środku tętniło już życiem, najpierw trzeba wykonać np. place zabaw. Zdaniem burmistrz, droga ta musi jeszcze poczekać co najmniej kilka lat, bo na terenie gminy jest wiele innych dróg, które wymagają inwestycji. Ważniejsze są ulice, przy których są posesje mieszkańców, a nie miejsca, które głównie służą do spacerów. Wykonanie obiektu typu bike park to temat, który pojawiał się już wielokrotnie. Jak wyjaśniała burmistrz Pilarczyk, radni chcieli, by zabezpieczyć na ten cel środki, ale burmistrz poprosiła ich, by przeznaczyć pieniądze na inne cele, bo na realizację bike parku bądź skate parku A. Pilarczyk chciałaby pozyskać dofinansowanie z Ministerstwa Sportu.
W punkcie interpelacji i zapytań głos zabrał również Zbigniew Fabiańczyk, który mówił o potrzebie dodatkowego oświetlenia ul. Edukacyjnej w Gieble Kolonii. Jak mówił, jest to niebezpieczny odcinek, przebiegający przez las, gdzie nie ma chodnika ani pobocza. Drugim tematem poruszonym przez radnego Fabiańczyka był dworek w Gieble. Zdaniem radnego stan techniczny obiektu jest katastrofalny, a mieszkańcy pytają kiedy zostanie przeprowadzony remont tego budynku.
Odpowiadając radnemu, burmistrz wskazała, że na ul. Edukacyjnej nie ma słupów i wykonanie oświetlenia wymaga nowej inwestycji. Temat ten – jak już wcześniej wskazała burmistrz – będzie omawiany z Tauronem. Stan wnętrza dworku w Gieble jest zadowalający, jest nowy dach. Brzydko wygląda elewacja. Jak zapewniała A. Pilarczyk, gmina będzie się starała, by po połowie roku wprowadzić do budżetu to zadanie i by odświeżyć elewację tego obiektu.
Stanisław Smętek mówił natomiast o Figurze Jana i pompowni. Wszyscy mieszkańcy, z którymi rozmawiał na ten temat są za tym, by to miejsce ładnie wyglądało. Znajduje się w centrum i jest wizytówką gminy. W sprawie Figury Jana gmina czeka na możliwość dofinansowania. Obecnie urząd jest na etapie koncepcji, konserwacji i przygotowania skwerku.
NOWY HERB ZATWIERDZONY PRZEZ KOMISJĘ HERALDYCZNĄ
Podczas wtorkowej sesji radni przyjęli uchwałę określającą wygląd nowego herbu gminy. Burmistrz Anna Pilarczyk przybliżyła ile trwały prace nad nowym herbem, skąd wziął się projekt i dlaczego w ogóle został zmieniony. Gdy Anna Pilarczyk została burmistrzem, okazało się, że niemożliwa jest zmiana Statutu Gminy (choć jest niezgodny z obowiązującym prawem), bo w jednej uchwale znajduje się zarówno herb, jak i statut. Burmistrz dotarła do dokumentów z 2016 roku, z których dowiadujemy się, że herb nie ma pozytywnej opinii komisji heraldycznej (która zajmuje się m.in. opiniowaniem wzorów herbów, flag i symboli samorządu; podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji). Jak wyjaśniała Anna Pilarczyk, Gmina nie ustala sobie sama herbu, nie można w nim ująć tego, co ktoś sobie wymyśli, np. rycerza. Herb musi być zgodny z historią. W poprzednim herbie znalazł się symbol, mający przypominać śląskiego orła, choć w przypadku Gminy Ogrodzieniec nie znajduje to uzasadnienia historycznego, bo Ogrodzieniec jest historycznie bardziej związany z Ziemią Krakowską, a nie ze Śląskiem.
Prace nad zaprojektowaniem nowego herbu trwały prawie 2 lata. Został on zaakceptowany przez komisję heraldyczną Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podczas prac nad stworzeniem herbu sięgnięto aż do XIV wieku. Jak podkreślała burmistrz Pilarczyk, herb nie jest niczyim kaprysem, ani autorskim pomysłem – musi mieć podstawy historyczne i nie jest on przypadkowy. Znak, jaki obecnie możemy zobaczyć w nowym herbie Gminy Ogrodzieniec, widnieje na zachowanych pieczęciach Rady Miejskiej z XVIII wieku.
Uchwała ws. ustanowienia nowego herbu Gminy przyjęta została 11 głosami „za”, przy 1 głosie „przeciw” (E. Stanek). 2 osoby wstrzymały się od głosu (K. Adamus, I. Wójcik). 
(es) Grafika: UMiG Ogrodzieniec


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama