Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 03:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ROWY ŚMIERTELNIE NIEBEZPIECZNE

(powiat myszkowski, powiat zawierciański) Nadal trwa remont drogi wojewódzkiej 791 na odcinku od skrzyżowania z DK 1 w miejscowości Kolonia Poczesna do skrzyżowania z DK 78 w Zawierciu. Niektórzy mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego przy remontowanej drodze tworzone są głębokie rowy – czy pojawią się barierki, czy rowy nie mogą być płytsze? Jak informuje Zarząd Dróg Wojewódzkich, prace prowadzone są zgodnie z projektem, a głębokość przydrożnych rowów wynika z potrzeb odwodnienia drogi.
ROWY ŚMIERTELNIE NIEBEZPIECZNE
19 października 2021r., droga pomiędzy Myszkowem i Zawierciem
Podziel się
Oceń

Przebudowa DW 791 to duża inwestycja, obejmująca odcinek drogi o długości ponad 24 kilometrów. Inwestycja podzielona jest na pięć odcinków:
- od Kolonii Poczesnej do ronda w Poraju
- od skrzyżowania z ulicą Północną w Poraju do skrzyżowania z DW 789
- od skrzyżowania z DW 789 do obwodnicy Myszkowa
- od obwodnicy Myszkowa do ronda przy strefie ekonomicznej
- od ronda przy strefie ekonomicznej do skrzyżowania z DK 78. 
Należy jednak podkreślić, że powyższy podział ma znaczenie tylko w organizacji pracy. Cały remontowany odcinek drogi wojewódzkiej to jedna inwestycja. Jej zakończenie obecnie planowane jest na sierpień 2022 roku.
Wzdłuż remontowanych odcinków DW 791, na przykład pomiędzy Myszkowem a Zawierciem (ulice Zawiercka i Mrzygłodzka), pomiędzy Myszkowem a Postępem, w miejscowościach Żarki Letnisko i Masłońskie, znajdują się głębokie rowy. Mieszkańcy już kilkukrotnie zwracali nam na nie uwagę. Obawiają się np. tego, że w przypadku niebezpiecznej sytuacji na drodze, kierowca chcący uniknąć zderzenia z innym pojazdem nie ma gdzie „uciec” - zjeżdżając z drogi wpadnie do głębokiego rowu. Niebezpiecznie może być również zimą, jeśli samochód wpadnie z poślizg lub najedzie na zaspę.
Na odcinku między Myszkowem a Zawierciem, gdzie nie zostały jeszcze zakończone wszystkie prace związane z przebudową drogi, nie ma jeszcze znaków poziomych – np. linii wyznaczających pasy ruchu. Przy drodze nie ma oświetlenia ulicznego i po zmroku lub w czasie, gdy jest mgła, kierowcy muszą bardzo uważać, by nie wjechać w głęboki rów, bo nie widać gdzie jest skraj jezdni.
Zapytaliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach m.in. o to, czy przy DW 791 pojawią się barierki i czy przydrożne rowy muszą być tak głębokie. Rzecznik prasowy ZDW podkreśla, że przebudowa trwa, a to oznacza, że droga wciąż jest terenem budowy. Kierowcy mogą z niej korzystać, ale jest to uprawnienie warunkowe. Konieczne jest więc zachowanie szczególnej ostrożności.
- Wszystkie elementy konstrukcji nowej drogi będą podlegały ocenie zgodności wykonania względem projektu i obowiązujących przepisów. Dotyczy to barierek, oznakowania pionowego i poziomego.
Głębokość rowów została opisana w projekcie i wynika z potrzeb odwodnienia drogi. Zostały zaprojektowane zgodnie z przepisami i sztuką budowlaną. Wszędzie tam, gdzie z przepisów wynika potrzeba instalacji barier energochłonnych, takie urządzenia będą umieszczone
– przekazuje rzecznik prasowy ZDW w Katowicach Ryszard Pacer.
Jak dodaje, układanie mas bitumicznych ma się zakończyć w czerwcu 2022 roku, a cała przebudowa w sierpniu ‘22 r.
Głębokich rowów obawiają się niektórzy kierowcy. Doszło już do kilku zdarzeń drogowych na różnych odcinkach DW 791, w wyniku których samochody w nich „lądowały”. Oczywistym wydaje się to, że każdy kierujący powinien kierować się zdrowym rozsądkiem. Rowy nie przyciągają samochodów jak magnes i nie powodują wypadków. Wśród najczęstszych przyczyn zdarzeń i wypadków drogowych Policja wskazuje nadmierną prędkość, czy też wymuszanie pierwszeństwa. Jazda pod wpływem alkoholu lub brawura nie polepszają sytuacji – przykładem może być zdarzenie z 19 października, do którego doszło między Zawierciem a Myszkowem. 50-letni kierowca miał prawie 3 promile i zasnął za kierownicą. Uderzył w inny samochód, po czym wjechał do rowu.
Przydrożne rowy nie powodują wypadków, ale mogą mieć wpływ na ich skutki. I właśnie tego obawiają się niektórzy.  (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Kierowca 29.12.2021 18:42
Te rowy to koszmar !!!!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama