Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 08:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

LETNISKOWĄ MIEJSCOWOŚĆ SPOWIJA TRUJĄCY DYM

(Żarki Letnisko, gm. Poraj) O tym, jak piękną i urokliwa miejscowością są Żarki Letnisko, chyba nikomu nie trzeba mówić. Wystarczy choć raz się tam wybrać, by od razu spostrzec, że to miejsce, które zdaje się idealne do życia i spędzania wolnego czasu. Las, spokój, piękna okolica. Niestety, wśród mieszkańców Żarek Letniska są osoby, które (nie wiemy, czy w pełni świadomie) trują zarówno siebie, swoich sąsiadów, jak i osoby odwiedzające to miejsce w gminie Poraj. Przeprowadzona w grudniu 2020 kontrola wykazała, że na terenie jednej z posesji spalane są odpady kolejowe.
Podziel się
Oceń

O sytuacji poinformowała nas Karina Krupska-Brysiak z Porajskiego Alarmu Smogowego. Dotarła do niej informacja, że jeden z mieszkańców Żarek Letniska spala w swoim piecu odpady kolejowe. Potwierdziła to kontrola, którą przeprowadzili pracownicy Urzędu Gminy w Poraju.
- Kontrola wykazała, że zarówno na terenie posesji jak i w kotłowni składowane są podkłady kolejowe. W kotłowni odpowiednio pocięte i przygotowane. W związku z potwierdzeniem przez właściciela posesji faktu spalania w/w odpadów pracownicy urzędu zgłosili zaistniałą sytuację Policji – przekazał nam Andrzej Kozłowski z UG Poraj.
Zarówno kontrola urzędników, jak i interwencja na miejscu policjantów przeprowadzone zostały 11 grudnia. UG w Poraju obecnie czeka na informację, jakie czynności podjęła Policja.
Jak ocenia K. Krupska-Brysiak, może to nie być jedyny przypadek spalania groźnych dla zdrowia odpadów w domowych piecach. – (…) okazało się, że spalane są podkłady kolejowe, które jak wiadomo pokryte są rakotwórczymi substancjami. Obawiam się, że jest to dosyć powszechny proceder na terenie gminy Poraj, gdzie prowadzona jest modernizacja linii kolejowej – wyraża swą obawę K. Krupska-Brysiak z Porajskiego Alarmu Smogowego.
Na terenie gminy Poraj nie funkcjonuje straż gminna, tak jak np. w Myszkowie. Tutaj strażnicy wielokrotnie przyłapywali na gorącym uczynku mieszkańców, którzy np. spalali w piecach niedozwolone rzeczy lub odprowadzali szambo do pobliskich rzek. W porównaniu z Myszkowem, Poraj ma oczywiście skromniejsze możliwości walki z działaniami szkodliwymi zarówno dla środowiska, jak i zdrowia mieszkańców. Możliwości są skromniejsze, ale są i gmina stara się z nich korzystać.
- Urząd Gminy przeprowadza kontrole palenisk w oparciu o zapisy Programu Ochrony Powietrza dla Województwa Śląskiego przyjętego Uchwałą Nr VI//21/12/2020 Sejmiku Województwa Śląskiego z dnia 22 czerwca 2020r. (DZ.U. Woj. Śl. z dnia 29 czerwiec 2020r. Poz. 5070) oraz w sytuacji zgłoszenia dokonanego przez mieszkańca. W 2020r odbyło się 10 interwencji przeprowadzonych przez pracowników UG Poraj – dodaje A. Kozłowski. Jeśli więc mieszkańcy zauważą w swojej okolicy coś niepokojącego, mogą o tym poinformować urzędników.

INFORMACJA I EDUKACJA
Wspomniany wcześniej Porajski Alarm Smogowy to organizacja społeczna, która działa od marca ubiegłego roku. Jej członkowie zajmują się zanieczyszczeniem powietrza na terenie gminy. PAS prowadzi swoją stronę na portalu społecznościowym Facebook. Publikowane są tam np. artykuły dotyczące węgla, smogu i jego wpływu na nasze zdrowie, informacje dotyczące obowiązkowej wymiany pieców. Najczęściej jednak pojawiają się dane z czujników jakości powietrza na terenie Żarek Letniska oraz Poraja. 

PODKŁADY KOLEJOWE SILNIE TOKSYCZNE
Zużyte drewniane podkłady kolejowe mają według polskiego i unijnego prawa status odpadów niebezpiecznych, ponieważ są nasączone silnie toksycznym i rakotwórczym olejem kreozotowym: zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 528/2012 kreozot uznaje się za tzw. bezprogową substancję rakotwórczą – tłumaczy Radosław Gawlik, Dolnośląskiego Alarmu Smogowego– co oznacza, że nie istnieją bezpieczne granice stężeń dla tej toksyny. Każda jej ilość może się przyczynić do zainicjowania procesu nowotworowego.
W myśl obowiązujących przepisów zużyte podkłady kolejowe nie mogą być sprzedawane osobom fizycznym, montowane w ogrodach czy na placach zabaw, ani używane jako materiał opałowy w domowych kotłach, a firmy zajmujące się utylizacją podkładów muszą posiadać stosowne uprawnienia. Mimo to podkłady można bez problemu zakupić w serwisach ogłoszeniowych i aukcyjnych. Ceny zaczynają się od kilkunastu złotych za sztukę.
(Materiał smoglab.pl)


(es) zd. www.smoglab.pl


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama