Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 09:00
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZATRZYMANE PRAWO JAZDY WICEPRZEWODNICZĄCEGO RADY POWIATU Z PIS-u

Jak potwierdza Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, w związku z podejrzeniem jazdy po pijanemu Janusz Romaniuk Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego z PiS-u ma zatrzymane prawo jazdy. Przedstawiono mu też zarzut z art. 178a par. 1 Kodeksu Karnego, ale nie został ten zarzut mu jeszcze ogłoszony. Jak wyjaśnia Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza te decyzje prokuratury zostały wydane w dniu zdarzenia, czyli 17 maja, ale nie mogły być ogłoszone osobie zatrzymanej, ze względu na stan nietrzeźwości. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie złożyła też do prokuratury nadrzędnej wniosek o wyłączenie jej z prowadzenia tej sprawy, ze względu na fakt, że podejrzewany o jazdę po pijanemu Janusz Romaniuk jest w Myszkowie osobą publiczną, to były burmistrz Myszkowa, obecnie wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Myszkowie.
ZATRZYMANE PRAWO JAZDY WICEPRZEWODNICZĄCEGO RADY POWIATU Z PIS-u
Janusz Romaniuk z PiS tu na Strajku Kobiet w Myszkowie 30 X 2020. Razem z innymi skakał w rytm hasła: "Kto nie skacze, ten za PiS"
Podziel się
Oceń

Dariusz Bereza Prokurator Rejonowy: -Z naszej strony to standardowe działanie, że po wykonaniu podstawowych czynności w sprawie, składamy do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie wniosek o przekazanie sprawy innej jednostce, aby uniknąć wszelkich podejrzeń o stronniczość, gdy sprawa dotyczy osoby publicznej. Nie mamy jeszcze decyzji, czy nasz wniosek będzie uwzględniony.
Prokuratura potwierdziła nam również część okoliczności zdarzenia, przebiegu całej akcji, najpierw mieszkańców, później interwencji policji. 

Przypomnimy jak zdarzenie opisała myszkowska KPP: „W odpowiedzi na Pana korespondencję z dnia 18.05.2021r. informuję że w dniu 17.05.2021 roku około godziny 14.20 dyżurny KPP w Myszkowie otrzymał zgłoszenie, że pomiędzy Koziegłówkami a Koziegłowami na ulicy Bema  na środku jezdni ma stać pojazd marki Toyota Auris, który utrudnia ruch innym pojazdom. Na miejscu patrol z Koziegłów zastał zgłaszającego oraz osobę wskazaną, wobec której zachodziło prawdopodobieństwo, że mogła kierować tym pojazdem w stanie nietrzeźwości. Z uwagi na powyższe podjęto decyzję o jego zatrzymaniu i doprowadzeniu do KPP Myszków celem sporządzenia dokumentacji procesowej w kierunku art. 178A § 1 KK.
Mężczyznę poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem 0.66 mg/l. Po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności procesowych mężczyzna został zwolniony i przekazany pod opiekę innej osobie. Czynności w tej sprawie trwają”
- asp. sztab. Barbara Poznańska Oficer Prasowa KPP w Myszkowie.

Z informacji prokuratury nadzorującej śledztwo, dowiadujemy się więcej. Kierowca, który zobaczył blokujący drogę samochód marki Toyota Auris podszedł i poprosił o przestawienie samochodu. Toyota -jak zeznał świadek- nie miała włączonego silnika. Siedzący za kierownicą mężczyzna próbował samochód odpalić, ale miał z tym problemy. Wtedy świadek nabrał przekonania, że za kierownicą siedzi osoba nietrzeźwa, próbował zadzwonić na 112, ale nie uzyskał połączenia z numerem alarmowym. Nadjechał drugi samochód, którego kierowcy udało się skutecznie wezwać policję. W tym czasie osoba z Toyoty, jak później ponad wszelką wątpliwość ustalono był to Janusz Romaniuk, wyrwał się i uciekł w pola, gdzie schował się w krzakach. Ale po kilku minutach wrócił.  Tak już zastali go policjanci. 
Jak wyjaśnia prokurator Dariusz Bereza badanie na zawartość alkoholu we krwi u zatrzymanego odbyło się nie na miejscu akcji, tylko na komisariacie. 

WICEPRZEWODNICZĄCY Z PiS-u STRACI MANDAT? Nieprędko. W PiS-ie trudno o ludzi niezamieszanych w różne afery
W przypadku prawomocnego skazania za jazdę po pijanemu, gdyby te zarzuty potwierdziły się w sądzie,  Janusz Romaniuk straci mandat radnego powiatowego. Ale warto przypomnieć, że  pełni zaszczytną funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego. Na jego miejsce  po wygaśnięciu mandatu wszedłby Jarosław Jaskólski, obecnie kierownik KRUS w Myszkowie. Raczej nie ma co się spodziewać, że radny Romaniuk sam zrezygnuje z mandatu radnego, albo chociaż z funkcji Wiceprzewodniczącego Rady Powiatu. Podczas niedawnego głosowania nad wygaśnięciem mandatu radnego Wojciecha Pichety Romaniuk głosował przeciwko, choć Pichecie zarzuca się naruszenie art. 23 Ustawy o samorządzie powiatowym, który zakazuje radnemu zarządzania jednostką powiatu. A ten zarządza, gdyż kompetencje zarządcze dodano w 2020 roku do uprawnień Naczelnego Lekarza Szpitala. To stanowisko zajmuje radny Picheta. Picheta -co warto przypomnieć- już w przeszłości został uznany za winnego popełnienia przestępstwa, ale sąd był dla niego wyjątkowo łagodny, warunkowo umarzając postępowanie karne. Już gdy zapadał tamten wyrok, radny Wojciech Picheta miał postawione kolejne, dużo poważniejsze  zarzuty karne o wyłudzenia środków z NFZ, fałszowanie dokumentacji medycznej. Łącznie ponad 60 zarzutów karnych. Proces trwa przed Sądem Rejonowym w Myszkowie. 
Zatrzymanie byłego burmistrza Myszkowa, obecnego Wiceprzewodniczącego Rady  Powiatu w Myszkowie Janusza Romaniuka  pod zarzutem jazdy po pijanemu to nie pierwsza taka historia w jego życiu. Jako burmistrz Myszkowa został zatrzymamy 16 lipca 2010 pod Sandomierzem. Miał wtedy 1,07 promila alkoholu we krwi. Został za jazdę po pijanemu prawomocnie skazany. 
W czasie gdy odbywały się protesty Strajku Kobiet w całej Polsce, demonstracje były też w Myszkowie. Na jednej z nich na schodach Sądu Rejonowego w Myszkowie w październiku 2020 Janusz Romaniuk skakał wraz z tłumem w rytm hasła: „kto nie skacze ten za PiS-em”. 
Wiele osób zwróciło uwagę, że Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Myszkowie  przemawiając i skacząc ledwie trzymał się na nogach, mowę miał bełkotliwą.
Obecne kłopoty z prawem Wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Myszkowskiego oznaczaj już raczej koniec jego kariery politycznej, gdyby mówić o poważnym traktowaniu mandatu radnego, etyce, czy zwykłej przyzwoitości. Po takiej wpadce uczciwym i honorowym wyjściem, wydawałoby się zrezygnowanie z mandatu. Ale tego nie spodziewamy się po Romaniuku. Dieta radnego wydaje się zbyt bliska ciału, żeby radny z niej zrezygnował. I wygląda na to, że w klubie PiS następuje raczej zwarcie szeregów. Wszyscy,  na których ciążą podejrzenia np. o udział w zemście na Józefie Lazarze, w pozbawieniu go pracy w PZD, co ujawniły Taśmy Lazara, idą w zaparte, prokuratura po skutecznym zażaleniu decyzji o umorzeniu śledztwa jest zmuszona badać sprawę dalej. Ponownie przesłuchiwani są wszyscy uczestnicy tej afery. Aż dwóch kluczowych radnych związanych z PiS-em: Wojciech Picheta i Janusz Romaniuk, 2/3 Prezydium Rady Powiatu Myszkowskiego!,  ma kłopoty z prawem. 
Jeden ma 60 zarzutów o oszustwa, drugi jest podejrzewany o jazdę po pijanemu. Sprawa Taśm Lazara, bez względu na to, czy znajdzie swój finał w sądzie, pokazała jakie są cele i metody rządzenia w PiS-e Powiatu Myszkowskiego: szambo, korupcja i alkohol. (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama