Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 15:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DO RESPIRATORÓW POTRZEBA JESZCZE SPRĘŻONEGO POWIETRZA

(powiat myszkowski) Podczas październikowej sesji Rady Powiatu w Myszkowie rozmawiano o sytuacji w myszkowskim szpitalu – padły pytania o to, czy są braki kadrowe i czy nowe respiratory mogą już służyć mieszkańcom. Choć sytuacja cały czas jest trudna, padły zapewnienia, że oddział tzw. covidowy działa i w szpitalu jest zabezpieczenie zarówno pielęgniarskie, jak i lekarskie. Jak wyjaśniał radnym Wojciech Picheta, nowe respiratory są, ale potrzeba do nich sprężonego powietrza. Nie ma go na razie w ścianach na oddziale covidowym (dawnym wewnętrznym), a zakup sprężarek mógłby zająć dużo czasu. Firma, która prowadzi prace remontowe na OIOM-ie ma doprowadzić sprężone powietrze na oddział, co pozwoli na wykorzystanie nowych respiratorów.
Podziel się
Oceń

W sprawozdaniu z działalności zarządu w okresie międzysesyjnym znalazła się informacja o dostarczeniu na początku października 10 nowych respiratorów. Obecnie w myszkowskim szpitalu jest 16 respiratorów. Podczas sesji starosta Piotr Kołodziejczyk mówił, że obecnie najważniejsze są środki ochrony indywidualnej dla pracowników, które miesięcznie kosztują ok. 300 tysięcy złotych. - W szpitalu sytuację mamy dosyć trudną z uwagi na fakt, że są duże zachorowania wśród personelu – 26 pielęgniarek, 6 lekarzy, 7 sekretarek medycznych i 4 panie salowe. Miejmy nadzieję, że to się uspokoi i dalszych zachorowań nie będzie aż tak dużo – mówił podczas październikowej sesji starosta Piotr Kołodziejczyk i podziękował za pracę personelowi szpitala.
Radny Rafał Kępski pytał, czy respiratory są gotowe do działania. Jak mówił, zabrakło mu informacji, jak Szpital Powiatowy w Myszkowie radzi sobie z sytuacją związaną z pandemią. Zdaniem R. Kępskiego taka informacja powinna częściej trafiać zarówno do radnych, jak i mieszkańców – np. czy na oddziale tzw. covidowym pracuje cały personel. Starosta przyznał, że może to słuszna uwaga, by zamieszczać informacje o pracy szpitala. 
Jak mówił, na oddziale covidowym przebywało wówczas (29 października) 12 pacjentów, w tym jeszcze 3 na izbie przyjęć, którzy oczekiwali na badanie na korona wirusa, 1 pacjent czekał na badania z kardiologii, a na oddziale wewnętrznym przebywała 1 osoba, która ewentualnie mogła trafić na oddział covidowy. 
Na temat respiratorów odpowiedzieć miał przewodniczący rady Wojciech Picheta. Na początku podkreślił, że sytuacja covidowa jest trudna, dynamiczna i nieprzewidywalna. Apelował, by wszyscy chronili siebie i bliskich, zasłaniając twarz, stosując środki dezynfekujące i zachowując dystans. Jak mówił W. Picheta, choroba jest nieprzewidywalna: - Młode osoby są cichymi nosicielami bezobjawowymi, osoby w średnim wieku mogą już mieć objawy. Częściej chorują mężczyźni niż kobiety. Mężczyźni chorują częściej i ciężej, a osoby starsze z wieloma chorobami są najbardziej narażone na powikłania, głównie płucne ze strony infekcji Covid-19.
Odnosząc się do kwestii respiratorów w myszkowskim szpitalu, przewodniczący rady przekazał, że podłączenie pacjentów chorych na Covid-19 do respiratorów nie jest stu procentową metodą leczniczą. Jedyną metodą, która przynosi ulgę – jak mówił podczas sesji Wojciech Picheta - jest leczenie surowicą od ozdrowieńców, ale myszkowski szpital nie dysponuje tego typu leczeniem. Preparat zarezerwowany jest bowiem dla oddziałów zakaźnych i dla tych placówek, które już wcześniej leczyły pacjentów z koronawirusem.
- Te respiratory, które są zakupione nowe, one nie mają wbudowanych w sobie sprężarek powietrza, dlatego do tego kompletu trzeba jeszcze dokupić sprężarki albo starać się o to, żeby w ścianie było sprężone powietrza. Na dzisiejszym oddziale covidowym, byłym oddziale wewnętrznym tego sprężonego powietrza w ścianach nie ma – wyjaśniał przewodniczący. Dodał, że firma, która obecnie remontuje OIOM ma doprowadzić sprężone powietrze, co pozwoli wykorzystywać nowe respiratory.
Radny Kępski dopytywał, jak obecnie wygląda sytuacja na oddziale wewnętrznym, czy są braki kadrowe, jak wygląda opieka na oddziale covidowym. W. Picheta zapewniał, że jest zabezpieczenie zarówno pielęgniarskie, jak i lekarskie. Na oddziale, na którym leczeni są pacjenci z koronawirusem, pracuje w głównej mierze personel młody lub ozdrowieńcy.
- Więc mam nadzieję, że nie dojdzie do zakażenia tego personelu i że nie dojdzie do kolejnych absencji i kolejnych kwarantann – dodał przewodniczący Picheta.


NOWYCH BEZROBOTNYCH JESZCZE NIE PRZYBYŁO
Podczas październikowej sesji Rady Powiatu w Myszkowie zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie Marzena Kulak przybliżyła sytuację na lokalnym rynku pracy oraz środki, jakimi urząd dysponuje na promocję zatrudnienia i przeciwdziałanie bezrobociu. Stopa bezrobocia wzrosła, przy czym rejestracja osób bezrobotnych jest nieznaczna. Jak mówiła M. Kulak, epidemia doprowadziła na naszym terenie do jeszcze nielicznych zwolnień. Wpływ na to może mieć pomoc, jaką otrzymują przedsiębiorcy w postaci np. dofinansowania pensji pracowników, składek ZUS, jak również jednorazowych pożyczek w wysokości 5 tysięcy złotych. Urząd Pracy ma dalej wspierać pracodawców, ale szczegóły jeszcze nie są określone. Mówi się o wsparciu obszarów, które są obecnie w najtrudniejszej sytuacji – gastronomii i turystyki.
Pracodawcy wciąż składają wnioski o dofinansowanie wynagrodzenia pracowników i składek ZUS. Pracodawcy mogą też wnioskować o staże i dofinansowanie wynagrodzeń dla osób powyżej 50 roku życia.
Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Zbigniew Cesarz przedstawił informację dotyczącą przygotowania do zimowego utrzymania dróg. Zapewnił, że PZD ma podpisane wszystkie niezbędne umowy i zgromadzone materiały sypkie – piasek i sól.

RADNA APELUJE, BY NIE PROTESTOWAĆ
Pod koniec sesji radna Zdzisława Polak, zwracając się do wszystkich radnych (szczególnie z Lewicy) i mieszkańców, wnioskowała o to, by zaprzestali wychodzenia na ulice i strajkowania. Odnosiła się do strajków kobiet, które wybuchły w całej Polsce po tym, jak Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niezgodny z konstytucją jest zapis ustawy z 1993 roku pozwalający na dokonanie aborcji w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. - Żeby państwo poprosili też swoich znajomych, przyjaciół, żeby się powstrzymać przed tym, bo po prostu jest bardzo szerząca się ta pandemia, jest niebezpieczna sytuacja. Bardzo proszę, żebyśmy się powstrzymali, nie wychodzili, pozostali w domach i nie robili jakichś zgrupowań, zbiegowisk. Bardzo o to proszę. Po prostu jest to w interesie nas wszystkich, żeby powstrzymać szerzącą się pandemię – mówiła radna Zdzisława Polak. 
Rafał Kępski, jako radny z Lewicy, odniósł się do wypowiedzi radnej Polak i zapewnił, że on niczego nie organizuje. Poprosił, by nie bać się kobiet i wyjaśniał, że protesty to oddolna inicjatywa, do której dochodzi w całej Polsce, również w Myszkowie. 
(es) Zd. z Sesji Powiatowej


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama