Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 09:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZMODERNIZOWANY ODDZIAŁ ZAKAŹNY JUŻ OTWARTY. A W MYSZKOWIE 15 MILIONÓW ZADŁUŻENIA!

(Zawiercie) Przed kilkoma dniami otwarto oddział obserwacyjno-zakaźny z pododdziałem dermatologicznym w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu. Oddział został zmodernizowany, a prace wykonano w ekspresowym tempie zaledwie kilku miesięcy. Oddział umiejscowiony jest w budynku D i zajmuje dwa piętra. Na oddział zakaźny zaadaptowano dawne pomieszczenia administracyjne.
Podziel się
Oceń

Oficjalne otwarcie zmodernizowanego oddziału obserwacyjno-zakaźnego z pododdziałem skórno-wenerologicznym odbyło się w poniedziałkowe przedpołudnie, 26 lipca. Uczestniczyli w nim parlamentarzyści, przedstawiciele władz powiatu i województwa, dyrekcja szpitala oraz pracownicy.
W zajmującym dwie kondygnacje oddziale jest 20 sal z łazienkami i śluzami, w tym 18 sal jednoosobowych. Wszystkie wyposażone są w łóżka elektryczne i telewizory. Obserwację stanu chorych ułatwić mają przeszklone drzwi do każdej z sal. Na obu piętrach wydzielone zostały dla pracowników strefy czyste i brudne ze śluzami. W każdej ze stref są sanitariaty i dyżurki. Oddział wyposażony został również w mobilne komory dekontaminacyjne.
Jak mówił dyrektor szpitala Piotr Zachariasiewicz, nowoczesny oddział służyć ma nie tylko pacjentom, ale również personelowi. Zastosowane rozwiązania mają zapewnić bezpieczeństwo pracownikom oddziału, którzy w swojej codziennej pracy mają kontakt z najcięższymi chorobami – chorobami zakaźnymi, a pracując narażają własne zdrowie i życie.
- Dlatego też bardzo serdecznie dziękuję wszystkim pracownikom oddziału obserwacyjno-zakaźnego. To ma być oddział dla was, żebyście mogli pracować w bezpiecznych i komfortowych warunkach z pacjentami i nieść im pomoc. Dziękuję wam za te półtora roku ciężkiej, wytężonej walki w pandemii koronawirusa – mówił dyrektor Piotr Zachariasiewicz.
„Bogu dzięki, że to mamy – nie daj Boże, żeby to było potrzebne” - powiedziała podczas otwarcia oddziału posłanka Danuta Nowicka. O współpracy pomiędzy samorządem wojewódzkim i powiatowym mówiła Izabela Domogała, członek Zarządu Województwa Śląskiego. Na początku podziękowała personelowi oddziału zakaźnego, podkreślając wagę ich pracy w trudnym okresie pandemii.
- Drogi personelu medyczny, chciałam się państwu głęboko pokłonić, dlatego że ja przez drugą i trzecią falę pandemii bardzo mocno współpracowałam ze szpitalami marszałkowskimi, które również razem z państwem były na tej pierwszej linii ognia i wiem, że szpital w Zawierciu nigdy nie odmawiał pomocy pacjentom. W tej wiosennej fali, gdy było bardzo źle, gdy było bardzo mało łóżek, państwo zawsze byliście w gotowości – mówiła Izabela Domogała.
Starosta Gabriel Dors wskazał, jaka zmiana zaszła w zawierciańskim szpitalu w ciągu półtora roku. Porównał sytuację, z jaką powiat i dyrekcja lecznicy musieli się zmierzyć na początku pandemii, ze stanem obecnym. - Półtora roku temu mieliśmy w województwie śląskim pierwszego pacjenta w tym szpitalu z podejrzeniem covidu. Był koniec lutego. Rozmawialiśmy z dyrektorem – „rany boskie, przecież my tu nie mamy izolacji oddechowej, nie mamy śluz”. Taka była nasza rozmowa. A teraz już się o to nie martwimy. To już jest. Nie tylko wprowadziliśmy reakcję na zaistniałą sytuację, ale również akcję. (...) nie będzie opieki właściwej, jeżeli nie będzie właściwego personelu i dlatego chylę głowy przed personelem tego oddziału i nie tylko, ale przede wszystkim. Na początku to na was spadł główny ciężar. Gratuluję wytrzymałości psychicznej i zaangażowania. Myślę, że ten oddział będzie – jak pani poseł powiedziała – że będzie służył, ale oby w jak najmniejszym obłożeniu. Czego sobie i państwu życzę – przekazał starosta Gabriel Dors.
Do zespołu pracowników oddziału zakaźnego dołączy dwóch lekarzy – funkcję ordynatora pełnić będzie dr Teresa Belica-Wdowik, zakaźnik i anestezjolog. Pracę na oddziale rozpocznie również dr Aneta Stefańska – zakaźnik i mikrobiolog. Stanie ona na czele komitetu ds. zakażeń. Jak mówił dyrektor Zachariasiewicz, dotychczas zastępcą kierownika była Marzena Dychus-Ludyga

, dermatolog. Będzie kontynuować swoją pracę na oddziale zakaźnym. W skład zespołu lekarskiego wchodzą również dr Jacek Gąsior, Dariusz Pałasz (zakaźnicy), dr Ireneusz Kaleta (neurolog).
- Cały ten multidyscyplinarny zespół leczył wszystkich pacjentów, którzy tego wymagali. Do zespołu dołączyła również pani Izabela Kwiatkowska, która wraz z Mariola Zamorą pełnią rolę oddziałowych i za to bardzo serdecznie dziękuję. I oczywiście dziękuję wszystkim pielęgniarkom, opiekunom medycznym, paniom salowym, którzy uczestniczyli w walce z pandemią – mówił dyrektor. Dalej podziękował również wykonawcy inwestycji Adamowi Marszałkowi, zastępcy dyrektora ds. technicznych Iwonie Srogiej oraz wszystkim pracownikom administracji szpitala, którzy byli zaangażowani w modernizację oddziału.
O tym, jak istotne jest właściwe przygotowanie oddziału zakaźnego mówił konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych profesor Włodzimierz Mazur, którego zdaniem modernizacja sprawiła, że oddział jest na wysokim poziomie. - Kiedy półtora roku wchodziliśmy w początki pandemii, a pracuję na oddziale, który jako pierwszy przyjmował tych pacjentów, wiedziałem jak wielkie znaczenie ma dobrze przygotowany oddział w sensie infrastrukturalnym. To zabezpieczenie, możliwość izolowania tych pacjentów. Wtedy jeszcze nie mieliśmy szczepionek, personel czuł się zagrożony. Jeśli oddział jest dobrze skonstruowany, zaprojektowany i wykonany, personel się czuje bezpiecznie. Przez 10 miesięcy pandemii u mnie na oddziale nie było ani jednego przypadku transmisji wirusa z pacjenta na personel. Tego samego tutaj państwu życzę – żeby ten oddział służył i regionowi, i służył nam wszystkim, bo doskonale wiemy jak wielkie jest to zagrożenie. Zagrożenie się jeszcze nie skończyło. Nie wiemy co będzie dalej, czy będzie czwarta, czy piąta fala. Ten wirus ma potężny mechanizm samomutacyjny, więc jest groźny. Tak jak mówi stare porzekadło „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”, to oddziały zakaźne są taką armią, która musi być cały czas w pogotowiu, żeby w momencie, gdy zagrożenie przyjdzie, a ono przyszło, żeby zacząć funkcjonować, zacząć działać – mówił profesor Włodzimierz Mazur.
Na oddziale zakaźnym znajduje się pokój dla rodzin pacjentów. Wyposażony jest w system komunikacji video. Dzięki niemu bliscy będą mogli porozmawiać z pacjentem  przebywającym w sali. Na całej długości oddziału znajdują się balkony, które będą służyć odwiedzającym – pod opieką pracownika rodziny będą mogły zobaczyć się z chorym. Możliwy będzie kontakt z pacjentami przy zachowaniu bezpieczeństwa sanitarnego.
- Wbudowany system wideo umożliwia także szybki kontakt z dyżurką pielęgniarską. 4 sale nadzoru posiadają system całodobowego monitoringu pozwalający na obserwację ogólnego stanu pacjenta oraz pomiar parametrów życiowych. Dzięki wydzieleniu dodatkowych pomieszczeń utworzono także 2 gabinety diagnostyczno-zabiegowe oraz gabinet USG. Oddział ma także własną izbę przyjęć z gabinetem lekarskim – informuje szpital.
Remont był projektem pn. „Zakup sprzętu oraz modernizacja istniejących pomieszczeń w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu na oddziale obserwacyjno-zakaźnym z pododdziałem skórno-wenerologicznym i oddziale dziecięcym celem przeciwdziałania rozprzestrzeniania się COVID-19”, który zrealizowano w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. 
Prace kosztowały ponad 7 mln zł (roboty budowlane ok. 6,5 mln zł, sprzęt medyczny ponad 0,5 mln zł). 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama