Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 11:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat chce budować chodnik przy Koziegłowskiej. Burmistrz Żak tradycyjnie przeciwko

W ostatnich latach na drogach wojewódzkich w naszym powiecie można zauważyć duży postęp. W zeszłej kadencji wyremontowano główną drogę z Żarek do Myszkowa. Obwodnica poprawiła ruch choć nie spowodowała odkorkowania Mijaczowa. Droga wojewódzka od Żarek do Koziegłów (DW789) też została częściowo wyremontowana. Problem bezpieczeństwa na odcinku w Myszkowie (na ulicy Koziegłowskiej) tak naprawdę jeszcze bardziej się pogłębił, bo rowy są jeszcze większe i nie ma miejsca dla pieszych. Nie wiadomo czemu Zarząd Dróg Wojewódzkich na odcinkach zabudowanych nie przewidział nawet chodnika. Problem ten wielokrotnie nasza redakcja opisywała. Dochodzi tam do wypadków, nawet śmiertelnych. Rowerzyści boją się tej drogi bez pobocza, z głębokimi rowami. Pojawiła się szansa, że od torów aż do końca zabudowy powstanie chodnik lub nawet ścieżka rowerowa. Pomysł ostatecznie poparło Starostwo Powiatowe w Myszkowie, składając wniosek o dofinansowanie. Burmistrz Myszkowa tradycyjnie przeciwko. Dodatkowo, ukrył fakt rozmów na ten temat przed radnymi.
Powiat chce budować chodnik przy Koziegłowskiej. Burmistrz Żak tradycyjnie przeciwko
Rafał Kępski radny Rady Powiatu w Myszkowie od kilku lat zabiega wybudowanie ścieżki rowerowej na ulicy Koziegłowskiej
Podziel się
Oceń

Problem ten postanowił po raz kolejny poruszyć radny powiatowy Rafał Kępski. Okazją stało się ogłoszenie konkursu „WID2021+”przez Województwo Śląskie, dzięki którym na właśnie takich odcinkach Marszałek Woj. Śl. proponuje miastom i powiatom wspólne inwestycje. Choć nie jest to zadanie lokalnych samorządów, ale mogą oni dołożyć się do takich inwestycji. A województwo deklaruje swój wkład, po połowie. Radny Kępski złożył w tej sprawie interpelację do Starosty Powiatu Myszkowskiego: „W związku z ogłoszonym przez Zarząd Województwa Śląskiego programem „WID 2021” zwracam się z prośbą o przeanalizowanie możliwości udziału Powiatu we wspólnej inwestycji dotyczącej poprawy bezpieczeństwa na ul. Koziegłowskiej w Myszkowie. Proszę o przeanalizowanie możliwości budowy chodnika na odcinku zabudowanym lub budowy ścieżki pieszo-rowerowej na całym odcinku ul. Koziegłowskiej (z wyłączeniem odcinka, na którym planowana jest budowa wiaduktu)” -pisze radny Kępski. 
Niestety jak wynika z odpowiedzi, Powiat Myszkowski, ani gmina Myszków nie planują budowy z tych środków chodnika czy ścieżki pieszo-rowerowej w ulicy Koziegłowskiej. Jak wynika z odpowiedzi starosty, gmina Myszków zaproponowała, żeby wspólnie robić inny ciąg pieszo-rowerowy przy drodze wojewódzkiej, ale na Będuszu.
Starosta pisze: „Gmina Myszków z dwóch koncepcji ścieżek pieszo-rowerowych wybrała lokalizację biegnącą od Myszkowa od Będusza, odrzucając jednocześnie propozycję na odcinku ulicy Koziegłowskiej. W związku z powyższym w tegorocznej edycji konkursu nie przewidujemy realizacji inwestycji przy ulicy Koziegłowskiej w Myszkowie”.
Odpowiedź Starosty do radnego była konkretna:  „po konsultacji z Burmistrzem Żakiem nie przewidujemy złożenia wniosku do Marszałka.”
Temat ten radny Kępski postanowił jednak dalej kontynuować na Sesji Rady Powiatu w dniu 25.03. Nie spodobało mu się, że Starosta wraz z Burmistrzem Myszkowa bez udziału poszczególnych rad nie konsultuje tych decyzji. Zaznaczył zasadność tej inwestycji. Okazuje się, że niebawem będzie budowany wiadukt w Nowej Wsi, który to zgodnie z koncepcją przewiduje ścieżkę pieszo-rowerową. Ale powstanie ona tylko na samym wiadukcie. 
Radny Kępski: „-Bardzo cieszę się, że wybraliście ścieżkę do Będusza. Bardzo ważna i bardzo słuszna inwestycja. Popieram w 100%. Ale nie mniej jednak kwestia ulicy Koziegłowskiej jest bardzo istotna, dla poprawy bezpieczeństwa na tej ulicy. Będzie budowany wiadukt niebawem. W tej koncepcji, którą przeanalizowałem jest przewidziana ścieżka i ona się będzie kończyć z jednej i z drugiej strony i będzie dalej droga bez nawet chodnika. Dlatego też uważam, że jest bardzo ważne, aby przedłużyć ten odcinek do ul. Słowackiego i dalej w stronę Żarek o budowę chodnika. Ja bardzo bym prosił, aby nad tym temat się jeszcze raz pochylić”.
Starosta Piotr Kołodziejczyk po tych dodatkowych argumentach przyznał, że jest to zasadne, ale -jak stwierdził- ma wstępną koncepcję wykupu gruntu pod ścieżkę i wychodzi że jest to koszt 1,3 mln zł. Radny Kępski pokreślił, że to szacowany koszt wykupu gruntów na całym odcinku 7 km (od centrum Żarek do ronda z ul. Porajską) Natomiast radnemu chodzi przede wszystkim o inwestycję na odcinku za i przed budowanym wiaduktem oraz od ul. Słowackiego w stronę Żarek przy zabudowie. Byłby to zakres mniejszy i na pewno mniej kosztowny.
Po tych wszystkich argumentach Starosta Piotr Kołodziejczyk zadeklarował, że „przeanalizują to jeszcze raz”: „Tak, przeanalizujemy to jeszcze raz ....Wniosek jest prosty....więc możemy złożyć jeden i drugi na ul. Koziegłowską, jeżeli o zakres dużo mniejszy”. Starosta zaznaczył jednak że partycypacja ze strony Gminy Myszków powinna być.

Powiat jednak składa wniosek! Bez Myszkowa!
Ostatecznie, jak się okazało, powiat myszkowski sam bez udziału miasta Myszkowa złożył wniosek do Marszałka o budowę ścieżki pieszo-rowerowej przed i za nowo budowanym wiaduktem oraz chodnikiem od ul. Słowackiego w stronę Żarek przy terenach zabudowanych, razem na odcinku około 1,5 km.
Radny Kępski: „Bardzo się cieszę, że udało się przekonać Starostę, aby powiat ubiegał się do Marszałka o wspólną inwestycję poprawiającą bezpieczeństwo na ul. Koziegłowskiej, inwestycję  która powiększy ofertę ścieżek pieszo-rowerowych w naszym powiecie. Wniosek jest złożony przez sam powiat, ale mam nadzieję, że uda się przekonać gminę Myszków, Burmistrza (Włodzimierz Żak)  i radnych, aby już przy realizacji inwestycji wspólnie ją finansować”
Temat ten został poruszony kilka dni później, bo 1 kwietnia na Sesji Rady Miasta w Myszkowie. Okazało się, że podobnie jak przy nie przystąpieniu do przetargu na zakup „gazowni”, Burmistrz nie informował o swojej decyzji radnych Myszkowa. Radny Zaczkowski zaznaczył, że takie decyzje powinny być konsultowane z radnymi bo to ostatecznie Rada podejmuje decyzje o kształcie budżetu. Radny Zaczkowski zaznaczył, że miasto powinno partycypować w inwestycjach, gdzie jak obliczył wkład miasta byłby w granicach 350 tys. zł (25% - miasto, 25%-powiat, 50%-województwo), a efekty takiej współpracy byłyby bardzo istotne dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Myszkowa. Dzięki takiej współpracy z innymi samorządami powstałaby kolejna ścieżka pieszo-rowerowa. Burmistrz niestety nie widzi takiej możliwości jak zwykle zasłaniając się brakiem środków i że nie jest to jego zadanie, a zadanie Zarządu Dróg Wojewódzkich. 
Czy wniosek złożony przez Starostę zostanie wybrany? Kto będzie partycypował w kosztach inwestycji i czy dojdzie do realizacji okaże się niebawem.
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama