Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 05:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

W jaskini odkryto szczątki neandertalczyka sprzed stu tysięcy lat: NAUKOWCY BĘDĄ KONTYNUOWAĆ BADANIA

(gm. Niegowa) Naukowe czasopismo Nature opublikowało wyniki badań, które były prowadzone w Jaskini Stajnia na Grzędzie Mirowsko-Bobolickiej. Odkryto tutaj szczątki neandertalczyka, które mogą mieć ponad sto tysięcy lat. Spore zainteresowanie naukowców wzbudziły między innymi zęby trzonowe z dobrze zachowaną strukturą DNA, z której można się dowiedzieć, że neandertalczyk miał silne związki z Kaukazem. Badania prowadzone kilkanaście lat temu na terenie Jaskini Stajnia będą kontynuowane. W połowie września odbyło się spotkanie Jarosława Laseckiego z naukowcami, podczas którego omówiono wstępne założenia dalszych badań.
W jaskini odkryto szczątki neandertalczyka sprzed stu tysięcy lat: NAUKOWCY BĘDĄ KONTYNUOWAĆ BADANIA
Jarosław Lasecki, prof. dr hab. Andrzej Wiśniewski, dr. Wioletta
Nowaczewska oraz prof. Adam Nadachowski
Podziel się
Oceń

Bobolus Jurajski – tak nazywany jest neandertalczyk, które szczątki odkryto w Jaskini Stajnia, znajdującej się pomiędzy zamkami Mirów i Bobolice (gmina Niegowa). - To zdecydowanie największe odkrycie w Europie środkowej, a może i na całym świecie, w ciągu ostatnich lat – informują przedstawiciele Królewskiego Zamku Bobolice.
Informacja o wynikach badań z jaskini na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej opublikowane zostały w czasopiśmie naukowym Nature i wzbudziły zainteresowanie naukowców z zagranicy. - Bobolus Jurajski, bo tak został nazwany przez okolicznych mieszkańców, liczy sobie jak pokazały badania, ponad sto tysięcy lat, a z sekwencji DNA można wyczytać, iż jego związki z Kaukazem są silniejsze niż się do tej pory komukolwiek wydawało – przekazuje Zamek Bobolice.
Badania w Jaskini Stajnia prowadzone były w latach 2006-2010 i już wiadomo, że będą kontynuowane. W połowie września Jarosław Lasecki (jego rodzina jest właściciele terenu, na którym znajduje się jaskinia) spotkał się z naukowcami - Kierownikiem Zakładu Epoki Kamienia w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego prof. dr. hab. Andrzejem Wiśniewskim, prof. Adam Nadachowskim z Polskiej Akademii Nauk oraz dr Wiolettą Nowaczewską z Uniwersytetu Wrocławskiego. Celem spotkania było omówienie wstępnych założeń nowego projektu. Planowane są nie tylko dalsze badania jaskini, ale też wykorzystanie najnowszych technik do oceny i interpretacji znaleziska. 
- Jednak już teraz, można powiedzieć, że odkrycie z Jaskini Stajnia może być uznane za „ligę mistrzów” odkryć naukowych na świecie i stawia polską naukę na czołowej pozycji. Dzięki polskim naukowcom udało się nie tylko dokonać tego przełomowego odkrycia, ale przede wszystkim udowodnić, że „zachodni” neandertalczycy wędrowali aż z dalekiego Kaukazu – przekonuje Zamek Bobolice.
Założeniem naukowców jest prowadzenie dalszych badań, ich opracowanie i publikacja oraz budowa Muzeum Bobolusa Jurajskiego i ścieżek edukacyjnych na terenie gminy Niegowa. Ma to służyć spopularyzowaniu dokonanego w Jaskini Stajnia odkrycia.
Konieczne będzie trwałe zabezpieczenie terenu, na którym znajduje się jaskinia przed osobami trzecimi. Na początku teren zostanie ogrodzony, a wejście do jaskini ma być zabezpieczone. Planowany projekt ma skupić polskich i zagranicznych badaczy. 
- W tym celu ma powstać konsorcjum naukowe gdzie rolę lidera ma mieć Uniwersytet Wrocławski przy aktywnym wsparciu Polskiej Akademii Nauk. Na obecnym etapie, zgłoszenia wstępnego udziału deklarują naukowcy z Uniwersytetu Bolonia, Uniwersytetu w Kolonii czy Instytutu Max Planck’a – wylicza Zamek Bobolice. Przedsięwzięcie może kosztować dziesięć milionów euro. Póki co jeszcze nie wiadomo, czy środki na badania pochodzić będą z budżetu państwa lub środków unijnych. 
(es) Foto: Archiwum Zamek Bobolice


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama