Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 19:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ODDZIAŁ ZAKAŹNY W KWARANTANNIE

(Zawiercie) U jednego z pracowników oddziału obserwacyjno-zakaźnego Szpitala Powiatowego w Zawierciu potwierdzono koronawirusa. W efekcie tego 20 pracowników szpitala objęto kwarantanną, a pacjentów którzy przebywali na oddziale zakaźnym przekazano do placówek w Tychach i Raciborzu. - W obecnej sytuacji udzielanie świadczeń medycznych na oddziale obserwacyjno-zakaźnym nie może być realizowane – poinformował Szpital Powiatowy w Zawierciu. Wg. naszych źródeł medycznych, zakażony to lekarz pełniący dyżury na oddziale zakaźnym.
Podziel się
Oceń

W środę 25.03 o godzinie 10.00 Szpital Powiatowy w Zawierciu poinformował o tym, że u jednego z pracowników oddziału obserwacyjno-zakaźnego potwierdzono koronawirusa. - Mężczyzna przebywa w warunkach izolacji domowej. Od pozostałego personelu oddziału pobrano próbki do badań. Decyzją stacji sanitarno-epidemiologicznej osoby te zostały objęte kwarantanną – informował szpital w opublikowanym komunikacie.
To jak dalej funkcjonować ma oddział w okresie kwarantanny ustalano w Urzędem Wojewódzkim i sztabem zarządzania kryzysowego. Ponadto do zawierciańskiego szpitala zgłosiła się mieszkanka powiatu myszkowskiego. Kobieta miała objawy zakażenia korona wirusem. Źródło zakażenia ustala sanepid. U kobiety, mieszkanki Pińczyc myszkowski Sanepid potwierdził zakażenie. Jest to pierwszy przypadek mieszkanki Powiatu Myszkowskiego z potwierdzonym zakażeniem. 
Kilka godzin później Szpital Powiatowy w Zawierciu przekazał, że w związku z tym, że jeden z pracowników oddziału zakaźnego jest zarażony koronawirusem, a kwarantanną objęto 20 pracowników szpitala, zdecydowano o przetransportowania przebywających na oddziale zakaźnym pacjentów do innych szpitali. 4 osoby miały trafić do szpitala w Tychach, a 3 do Raciborza. - Dwie osoby zostały skierowane do leczenia w ramach izolacji odbywanej w warunkach domowych. W obecnej sytuacji udzielanie świadczeń medycznych na oddziale obserwacyjno-zakaźnym nie może być realizowane – informował szpital w środę po godzinie 15.00. (es)

Nasz komentarz: 
Dyżurował na zakaźnym oraz… w poradniach!
Gdy zaczynaliśmy opisywać jak Szpital Powiatowy w Zawierciu przygotowany jest do obserwacji i leczenia zakażonych koronawirusem, wiele wskazywało, że po prostu bardzo źle. Przypomnijmy słynne drzwi oddziału zakaźnego, na wspólny korytarz z administracją i paniczną wyprowadzkę tejże administracji na drugi koniec miasta. Później wydawało nam się, że może zaczyna to jakoś działać, wszyscy dostosowujemy się do reżimów i ograniczeń walki z pandemią. Informacje, jakie uzyskaliśmy nieoficjalnie od personelu medycznego Szpitala Powiatowego w Zawierciu, dają podstawy by sądzić, że wielka improwizacja to norma, nie wypadek przy pracy. Nie możemy oczywiście ujawnić naszych źródeł, bo jak jedna pielęgniarka z bastionu PiS (nowosądeckie) pokazała ręce i własnoręcznie zrobioną maseczkę, to ją dyrektor, radny PiS z pracy wyrzucił dyscyplinarnie. Nasze źródła to lekarze i pielęgniarki, a ich informacje i opinie są takie (zbiorczo): -Zakażony to lekarz (znamy nazwisko) pełniący dyżury na oddziale. Ale co ważne, dyżurował też w tzw. Nocnej i Świątecznej opiece medycznej. Czyli powinno się poddać kwarantannie wszystkich pacjentów, których przyjmował na 10 dni wstecz. Ale na zakaźnym pełniła też dyżury ordynator oddziału paliatywnego, tego, którego pacjenci zostali przeniesieni  z budynku D (gdzie jest zakaźny a były biura i oddział paliatywny) na oddział wewnętrzny. Jeżeli ci lekarze z się kontaktowali, co raczej nieuniknione, możemy mieć serię przypadków zakażeń na oddziale wewnętrznym, oraz na paliatywie, z których lekarze się wymieniali. 
Jak mówi nasze źródło, zakażony lekarz przyjmował też pacjentów w przychodni w Łazach. Jest to więc kolejne zagrożone miejsce, gdzie potencjalnie mogło powstać kolejne ognisko epidemii. 
-Moim zdaniem -mówi lekarz zawierciańskiego szpitala- ci lekarze, którzy pełnią teraz dyżury na oddziale zakaźnym nie powinni przyjmować nigdzie indziej, w żadnej poradni. W przeszłości, najpoważniejsze co tam się trafiało do leczenia, to żółtaczka zakaźna. Tam się na dyżur po prostu chodziło wyspać, nic się tam nie robiło. Później dyżury zlikwidowano. Teraz, w czasie epidemii dyżury są ponownie, ale lekarze je pełniący są na kontraktach, pracują w wielu miejscach. Po dyżurze na zakaźnym idą często do POZ, czy Nocnej i Świątecznej, jak nasz kolega, który został zakażony. 
Najbliższe kilka dni pokaże, czy wybuchną nowe ogniska epidemii w miejscach, gdzie pacjentów przyjmował zakażony lekarz. 
Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama