Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 13:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TAJEMNICA DŁUGÓW SZPITALA

(Myszków) Dyrektor SP ZOZ Dariusz Kaczmarek nie odpowiedział na żadne z pytań Gazety Myszkowskiej dotyczące zadłużenia szpitala. Pytania wysłaliśmy 28 stycznia, czekając cierpliwie na odpowiedź. Pytaliśmy o zadłużenie szpitala na koniec listopada 2019 i na koniec grudnia oraz czy to prawda, że SP ZOZ Myszków ponownie od kilku miesięcy nie reguluje składek do ZUS. Podczas sesji Rady Powiatu Myszkowskiego 30 stycznia Dariusz Jorg - doradca dyrektora potwierdził, że długi szpitala na koniec listopada przekroczyły 5 mln zł, ale zapewniał, że „wynik na koniec 2019, po rozliczeniu nadwykonań powinien być dużo lepszy”. Mamy - jeżeli wierzyć zapewnieniom- poznać go z końcem lutego, gdy szpital zamknie bilans finansów całego roku. Na razie mamy się czego obawiać, gdyż piszemy o tym od 1,5 roku, że myszkowski szpital zadłuża się w szybkim tempie, od czasu wprowadzenia tzw. „sieci szpitali”. Rozwiązanie wprowadzone na początku rządów PiS mało uzdrowić szpitale, a okazało się ich trumną. Polacy od czasu gdy posłanka Lichocka z PiS pokazała do kamer środkowy palec coraz częściej zastanawiają się: dlaczego rząd lekką ręką przeznacza 2 mld zł na rządową telewizję, a nie na onkologię? Każdy, kto choć raz w życiu był w szpitalu musiałby być ślepy nie widząc serduszek WOŚP na różnym drogim sprzęcie. Choć pomoc Polaków, przekazywana do szpitali podczas finałów WOŚP przez kilkanaście lat była ogromna, to warto porównać dwie liczby: WOŚP przez wszystkie lata, podczas wszystkich finałów WOŚP zebrała około 2 mld zł. Tyle PiS przeznaczył w roku wyborów prezydenckich na propagandę w rządowej telewizji… na 1 rok.
Podziel się
Oceń

O sytuacji Szpitala Powiatowego w Myszkowie radni powiatowi dyskutowali 30 stycznia. Od kilku miesięcy w szpitalu nie działał tomograf komputerowy. Radni dopytywali, dlaczego szpital nie kupuje lampy do TK, zwłaszcza, że radni przeznaczyli na ten cel pieniądze (koszt nawet 300.000 zł). Pacjenci w ostatnich miesiącach byli wożeni na badania do szpitala w Zawierciu. Ile to kosztowało miesięcznie? -pytała radna Anna Socha-Korendo. Nie dostała odpowiedzi, wg informacji nieoficjalnych mówiło się o kwocie ok. 65 tys. miesięcznie (koszt badań, nie wiemy czy również transportu). Ostatecznie jak poinformował Dariusz Jorg, obecny na sesji doradca dyrektora (pensja 9600 zł), nowa lampa do tomografu została wydzierżawiona, ponieważ w opcji ciągle są starania o dotację na zakup nowego urządzenia.


 

Gdzie jest program naprawczy?


 

Od wielu miesięcy szpital myszkowski w szybkim tempie się zadłuża, nie płaci rachunków. Program naprawczy, który dyr. Dariusz Kaczmarek przedstawił w 2019 roku, nawet starosta Piotr Kołodziejczyk uznał za nierealny. Nowe pomysły dyrektor miał przedstawić do 31.12.2019. -Czy jest ten program naprawczy, bo słyszymy, że jest. Więc dlaczego nie został udostępniony radnym? -pytała Socha-Korendo.


 

Odpowiedział wicestarosta Mariusz Morawiec, że...nie ma tego dokumentu na dzień sesji (31.01.20). Czyli nie tylko Gazecie Myszkowskiej dyrektor Kaczmarek nie odpowiada na pytania. Wygląda na to, że polecenia Zarządu Powiatu też ignoruje.


 

Radny Rafał Kępski pytał o wyniki finansowe SP ZOZ (to samo pytanie co redakcji GM): -Wiemy jaki jest wynik za 11 miesięcy, jest 5 mln zadłużenia, o 2 mln zł więcej niż w roku 2018 Na koniec roku ile będzie: 7 mln? O sytuacji szpitala mówił doradca Dariusz Jorg. Zapewniał, że zadłużenie szpitala na koniec 2019 będzie sporo niższe: -Szacunkowy wynik powinien być w granicach -3,5 mln zł, o 1 mln zł lepiej niż na koniec 2018.


 

Dariusz Jorg przestawił też plany inwestycji w szpitalu. Jak twierdził, szpital chce utworzyć OIOM (oddział intensywnej opieki medycznej), którego usługi medyczne nie są limitowane ryczałtem, który tak zabija szpitale: -OIOM jest rozliczany obok ryczałtu. W Czeladzi (Jorg tam też doradza), 5-łóżkowy OIOM miał kontrakt na 1,5 mln, a wyrobiliśmy 6 mln. Jak mówił D. Jorg, lepszy przewidywany wynik (mniejsza strata) będzie znany na koniec lutego, kiedy szpital rozliczy z NFZ wszystkie kontrakty i nadwykonania. -W przychodach nie widać nadwykonań, ale widać je w bieżących kosztach, dlatego wynik na koniec listopada jest taki, ale za cały rok będzie dużo lepszy- mówił Jorg.


 

Konkurs na dyrektora SP ZOZ wkrótce


 

Radni zdecydowali jaki skład będzie miała komisja konkursowa, która wybierze nowego dyrektora SP ZOZ. Różnie się mówi o tym, czy obecny dyrektor, niezbyt dobrze oceniany za efekty pracy (lub ich brak) ma szansę wygrać konkurs. Spekuluje się też, że może w ogóle nie ubiegać się o to stanowisko. Skład komisji konkursowej Zarząd Powiatu zaproponował: Mateusz Kolasa, Janusz Romaniuk (przew. komisji), Zbigniew Siwek, Marlena Wiśniewka, Andrzej Szustak. Podczas sesji radna Dorota Kaim-Hagar zaproponowała, aby w komisji pracował też radny Rafał Kępski. Radni zgodzili się, Kępski będzie w komisji konkursowej jedynym przedstawicielem opozycji.


 

Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama