Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 5 lipca 2026 02:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SPŁONĘŁA PIEKARNIA BREL

(Poraj) W nocy z piątku na sobotę 18/19.10 całkowicie spłonęła hala produkcyjna Piekarni BREL. Firma rozbudowująca się przez kolejne lata w jedną noc straciła 100% mocy produkcyjnej wypieku chleba i bułek, które prawie w 100% były sprzedawane w marketach Biedronka w kilku województwach. Właściciel firmy Brel Grzegorz Froś straty materialne szacuje na 15-20 mln zł. W dniu pożaru właściciel firmy był na wyprawie w Maroku, którą musiał przerwać natychmiast, wracając do Polski.
Podziel się
Oceń

(Poraj) W nocy z piątku na sobotę 18/19.10 całkowicie spłonęła hala produkcyjna Piekarni BREL. Firma rozbudowująca się przez kolejne lata w jedną noc straciła 100% mocy produkcyjnej wypieku chleba i bułek, które prawie w 100% były sprzedawane w marketach Biedronka w kilku województwach. Właściciel firmy Brel Grzegorz Froś straty materialne szacuje na 15-20 mln zł. W dniu pożaru właściciel firmy był na wyprawie w Maroku, którą musiał przerwać natychmiast, wracając do Polski.


 

Pożar wybuchł około 1 w nocy. Jak pokazuje monitoring zakładu, początkiem problemów było urządzenie, ale nie urządzenie grzewcze, które stoi w hali gdzie magazynowane są plastikowe pojemniki na pieczywo, zarówno puste jak i z towarem. Choć magazyn ma sufit z tworzywa niepalnego, ogień przedostał się wyżej i zajęła się więźba dachowa. Gdy osłabiona konstrukcja spadła na pojemniki z tworzyw sztucznych, a było ich tam około 10 tys sztuk, pożar natychmiast się rozprzestrzenił w sposób nie dający najmniejszych szans na uratowanie zakładu.


 

Grzegorz Froś -Widać to wszystko na monitoringu. Gdy zajęły się pojemniki z tworzywa, nastąpił tak gwałtowny wzrost temperatury, że cały zakład spłonął w godzinę. Monitoring pokazuje również, że gdy spadł sufit, to ogień rozprzestrzenił się szybko w 30 sekund.


 

Co dalej z BRELEM?


 

Piekarnia BREL swoją rynkową pozycję budowała sukcesywnie przez kilkanaście lat, stając się w regionie największym producentem pieczywa i bułek, dla marketów. Prawie 100% produkcji chleba i bułek z Brela szło do sieci Biedronka. Samochody z logo BREL były jednymi z najbardziej rozpoznawalnych na naszych ulicach.


 

Grzegorz Froś: -Brel to trzy zakłady produkcyjne, ale spalił się ten najnowocześniejszy, w którym produkowaliśmy chleb i bułki. Szukamy innych piekarni, gdzie szybko moglibyśmy wynająć powierzchnie lub zlecić część produkcji. Na dzisiaj (rozmawiamy 4 dni po pożarze) bułek i chleba nie produkujemy wcale. W pozostałych zakładach, w tym w halach dzierżawionych w Poraju od firmy Chemeks produkujemy ciasta oraz spody do zapiekanek. Ta część piekarni pracuje normalnie, staramy się ulokować tam część produkcji pieczywa.


 

CZY PIEKARNIA BREL SIĘ ODBUDUJE?


 

G. Froś: -Nie jestem teraz w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Właśnie rozmawiamy z Biedronką, naszym odbiorcą pieczywa. Hala była ubezpieczona, maszyny w leasingu, więc też ubezpieczone, ale odbudowa zakładu nie będzie prosta. Firma razem z kierowcami zatrudniała około 150 osób. Na pewno teraz nie będziemy w stanie zapewnić im wszystkim pracy.


 

Komenda Powiatowa PSP została poinformowana o pożarze o godz. 1:37, po czym natychmiast skierowano na miejsce jednostki PSP oraz OSP.


 

- Nasze działania polegały w pierwszej kolejności na zabezpieczeniu przed ogniem budynków, które znajdowały się w pobliżu piekarni. Zakład samodzielnie opuściło 31 pracowników, którzy wówczas pracowali. W wyniku pożaru spłonęła część produkcyjna i hala magazynowa o łącznej powierzchni 2400 metrów kwadratowych - informuje Mariusz Szczepański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Myszkowie. W akcji gaśniczej brało udział 13 zastępów straży pożarnej (JotM). Foto: OSP Poraj


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama