Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 18:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŻARKI ŻYJĄ HISTORIĄ O GWAŁCIE

(Żarki) Ta historia może być fatalną plotką, może też część historii, którą żyją całe Żarki być prawdziwa. Miesiąc, może dwa miesiące temu młody mężczyzna miał wejść do jednego z oddziałów banku w Myszkowie, gdzie napastował, być może nawet z zamiarem gwałtu, pracownicę banku. Ta miała się schronić w pomieszczeniu, gdzie trzymana jest gotówka, przed napastnikiem. Zdarzenie takie nie zostało jednak zgłoszone na policję. Za to małe miasteczko huczy od plotek, że sprawcą napaści na kobietę miałby być syn znanej w miejscowości radnej. Co więcej, w tuszowaniu sprawy pomagać mieliby wysoko postawieni politycy partii rządzącej.
Podziel się
Oceń

Rzecznik KPP w Myszkowie Barbara Poznańska na pytanie Gazety Myszkowskiej: -Nie wpłynęło do nas żadne takie zawiadomienie. Jeżeli tylko otrzymalibyśmy informacje uwiarygodniające, że do takiej napaści na tle seksualnym mogło dojść, policja zajmie się sprawą z urzędu.

W informacjach krążących po Żarkach pojawia się konkretne nazwisko i zawód: strażak w PSP Myszków. Pytamy więc komendanta PSP w Myszkowie Sergiusza Wiśniewskiego, czy może być prawdą, że jeden ze strażaków może być zamieszany w usiłowanie gwałtu: -Druh o takim imieniu i nazwisku pracuje w naszej jednostce, ale o tym, że mógłby być zamieszany w taką historię nic nie wiem. Od dłuższego czasu przebywa on na zwolnieniu lekarskim. Z przerwami. A obecnie jest na urlopie. Mogę tylko powiedzieć, że ponieważ jego absencja chorobowa przedłużała się, skontaktowałem się z jego rodzicami. Ci powiedzieli, że ich syn jest ciężko chory, ma jakiegoś guza, leczy się, że ma być u niego zastosowane leczenie polegające na odsysaniu guza. Tak mi przekazano.

Udało nam się dodzwonić do ojca strażaka; nie ujawniamy nazwiska: -Syn jest chory, a teraz jest na urlopie. O niczym takim, żeby miał kogoś napaść nie wiem, niech się ta kobieta zgłosi na prokuraturę jeżeli to prawda. Mój syn jest spokojnym, dobrze wychowanym człowiekiem. Po co takie insynuacje robić?

GM: - Jeżeli syn jest chory, to dlaczego jest na urlopie, a nie na zwolnieniu lekarskim? Skąd mogła się wziąć taka plotka, że był sprawcą napaści na kobietę w banku?

Ojciec: -Jeżeli będzie potrzeba, to syn się na prokuraturę zgłosi. Jeżeli będzie potrzeba. Ja o czymś takim nie wiem. Kończmy, bo powiedziałbym panu coś nieprzyjemnego. Dosyć tego.

Mimo braku pewności jaki przebieg mogła mieć ta historia, czy jest prawdziwa, piszemy o niej, gdyż może w ten sposób potencjalna poszkodowana (jeżeli istnieje) zdecyduje się złożyć zawiadomienie. Jeżeli nie w swoim interesie, to dla ochrony innych kobiet. Jeżeli strażak faktycznie napadł na kobietę, to chyba nie chcielibyśmy, żeby takie przestępstwo nie zostało zbadane i ocenione. Jeżeli mamy do czynienia z osobą chorą, atak może się powtórzyć. Na inną kobietę. Czyjąś żonę, córkę. Jeżeli ktokolwiek ma wiedzę mogącą zweryfikować prawdziwość zdarzeń, prosimy o kontakt z policją lub Gazetą Myszkowską.

 

Jarosław Mazanek

[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama