Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 18 marca 2026 22:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

DOBRA ZMIANA NIEKOCHANA

(Żarki) Gmina Żarki po długich konsultacjach z rodzicami i nauczycielami zdecydowała, że po likwidacji gimnazjum w Żarkach będzie jedna Szkoła Podstawowa im. W. Szafera przy ul. Częstochowskiej. A budynek likwidowanego  gimnazjum zostanie wykorzystany na inne cele.  Sala gimnastyczna jest wykorzystana na okrągło, radni myślą o powiększeniu biblioteki czy utworzeniu żłobka. Śląskie Kuratorium Oświaty, któremu szefuje myszkowianka Urszula Bauer (2 lata temu z PiS-u kandydowała na burmistrza Myszkowa) forsuje dla Żarek inne rozwiązanie: dwie szkoły podstawowe w dwóch częściach miasteczka. Mieszkańcy jednoznacznie, przez podniesienie ręki zdecydowali, że popierają wariant jednej szkoły w jednym budynku. Śląska Kurator Oświaty Urszula Bauer, która ciągle powtarzała, że „przyjechała tu wysłuchać głosu rodziców”, że „są najważniejsi”, gdy zobaczyła  wyraźny sprzeciw dla swoich propozycji odmówiła odpowiedzi na powtarzane wiele razy pytanie: czy Kuratorium wyda pozytywną opinię o uchwale przyjętej 25 stycznia przez radnych gminy Żarki? Sprawa zapewne skończy się w sądzie administracyjnym. Kuratorium, jak można się spodziewać wyda opinię negatywną. Opinia ta jest wg. nowego prawa oświatowego dla gminy wiążąca (nie można jej zignorować), ale można ją zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jest więc prawie pewne, że spór „Dobrej Zmiany” kontra „wola mieszkańców Żarek” zostanie rozstrzygnięty dopiero w sądzie.
DOBRA ZMIANA NIEKOCHANA
Spotkanie w gimnazjum w Żarkach. Od lewej urszula Bauer -Śląska Kurator Oświaty, wicewojewoda Śląski Mariusz Trepka i radna Sejmiku Śląskiego Krystyna Jasińska i Klemens Podlejski- burmistrz MiG Żarki
Podziel się
Oceń

Jak podkreślała wiele razy kurator Urszula Bauer, to „jedyny przypadek w woj. Śląskim” że gmina, „mając nowoczesny budynek gimnazjum, nie chce tworzyć w nim osobnej szkoły, tylko budynek zamknąć”- nie jest to dosłowny cytat, lecz omówienie wypowiedzi. Nie jest to prawda. Po pierwsze, Żarki nie zamykają budynku gimnazjum „na głucho” tylko planują nadanie mu nowych funkcji. Po drugie, nie tylko Żarki mają takie pomysły. W podobnym kierunku chce iść gmina Kroczyce, która nie przyjęła jeszcze uchwały. Ale wg. naszych źródeł  włodarze Kroczyc jako jedyny możliwy scenariusz uważają utworzenie jednej szkoły i likwidację gimnazjum. Dzisiaj w Kroczycach, tak samo jak w Żarkach podstawówka i gimnazjum funkcjonują w osobnych budynkach po dwóch stronach ulicy. W kolejnych rocznikach liczba dzieci jest tak niewielka, że wystarczy na utworzenie góra 2 niezbyt licznych klas pierwszych. Konkurujące ze sobą podstawówki musiałby wyrywać sobie dzieci, z takim ryzykiem, że w którejś ze szkół nie byłoby rocznika. I taki „pusty” rocznik ciągnąłby się przez 8 lat, wywołując ogromne kłopoty organizacyjne w szkole i koszty. Dla Kroczyc utworzenie dwóch podstawówek to taki sam bezsens jak dla Żarek. Ale Dobra Zmiana chce inaczej.

Kurator z PiS, Urszula Buer rozkazuje szkole, wysyłając wezwanie do zorganizowania spotkania

Z samym spotkaniem rodziców z Żarek ze Śląskim Kuratorem Oświaty wiąże się dość zabawna historia. Kuratorium chcąc spotkać się z mieszańcami Żarek, zawiadomienie o potrzebie zorganizowania zebrania wysłało do… Żarek Letniska. Fakt, obydwa gimnazja noszą imię Jana Pawła II, ale gdzie Żarki (miasto) do Żarek Letniska? Dzieci w Żarkach Letnisku dostały każde do zeszytu informacyjnego wydrukowane zaproszenia, przekazały je rodzicom (swoim). Choć spotkanie w zamyśle miało dotyczyć rodziców z gminy Żarki. A Żarki Letnisko, dla ewentualnie nieobeznanej z tematem ŚKO (myszkowianka) leżą w gminie Poraj. Mimo tego zamieszania w piątek 3 lutego, sala sportowa w likwidowanym Gimnazjum w Żarkach była pełna, co doceniła obecna na sali Śląska Kurator Oświaty Urszula Bauer. Był również wicewojewoda Śląski Mariusz Trepka i radna Sejmiku Śląskiego Krystyna Jasińska. Wszyscy z PiS-u. Nie wiadomo tylko czy szkole w Żarkach Letnisku ktoś zwróci koszty wydrukowanych zaproszeń.

W Żarkach na początku spotkania w gimnazjum burmistrz Żarek Klemens Podlejski przytoczył najważniejsze argumenty za tym, aby w Żarkach, po wejściu reformy likwidującej gimnazja funkcjonowała jedna szkoła przy ul. Częstochowskiej. W skrócie, te auty to: duży budynek, który pomieści wszystkich uczniów, w pełni zmodernizowany; dobre zaplecze rekreacyjne (2 boiska, plac zabaw), bliskość lasu. Gmina planuje jeszcze budowę bieżni lekkoatletycznej.

 Żarki jako nieliczna gmina w okolicy w pełni zrealizowała założenia reformy sprzed 17 lat i rozdzieliła budynki szkoły podstawowej i gimnazjum. Ale to, że są one tak bardzo oddalone od siebie, to już historia sięgająca początku nowego tysiąclecia. Taką koncepcję przeforsował ówczesny burmistrz Żarek Andrzej Lech (też PiS, czasami PSL), który rozpoczął budowę hali sportowej przy OSP Żarki. Oficjalnie gmina wtedy tworzyła przekaz, że to sala dla strażaków, nie dla przyszłego gimnazjum. Toczyła się zażarta dyskusja, z argumentacją, że to zły pomysł; że hala i gimnazjum powinny być obok podstawówki na Częstochowskiej. Wyszło inaczej, A. Lech rozpoczął budowę hali przy Targowicy, więc kolejny burmistrz, rządzący od 2002 roku Klemens Podlejski nie miał wyjścia i musiał źle zlokalizowaną inwestycję dokończyć. I to gmina zrobiła najlepiej, jak było można, budując nowoczesne, „wzorcowe” gimnazjum.

Dlaczego rodzice nie chcą podstawówki w budynku gimnazjum?

 Taką decyzję podjęli rodzice na konsultacjach 21 stycznia, przed podjęciem uchwały o jednej szkole przez radnych (25.01.17) Jednoznacznie takie stanowisko zajęła też Rada Rodziców SP w Żarkach.  Wśród przytaczanych argumentów podczas spotkania z kurator oświaty można wyłapać najważniejsze: budynek gimnazjum, bardzo dobry dla dzieci starszych, dorastającej młodzieży, nie nadaje się dla siedmio-, ośmiolatków. Od każdej strony gimnazjum przy ul. Ofiar Katynia ma ruchliwą drogę: wojewódzką, ulice dojazdowe do targowiska. W środy i soboty ruch w tym miejscu jest bardzo duży. Kłopoty z dowozem młodszych dzieci przez rodziców będą ogromne. Ze względu na dość ciasny teren gimnazjum, otoczenie szkoły przy Częstochowskiej jest dużo bardziej przyjazne i rozwojowe.

 Gdy rodzice akcentowali, że budynek gimnazjum nie zapewni małym dzieciom odpowiedniego bezpieczeństwa, kurator Urszula Bauer, która wcześniej wychwalała atuty budynku, ironizowała: -Kto to wymyślił, żeby tu budować szkołę? Zarzucała też brak logiki w argumentacji gminy i rodziców: że nie widzą tu warunków do funkcjonowania podstawówki, ale chcą żłobka. Rodzice przypomnieli pani kurator, że dzieci ze żłobka nie mogą same wychodzić, więc będzie dla nich wystarczająco bezpiecznie. A dzieci z podstawówki nie sposób upilnować, „zamknąć” w budynku.

idei jednej szkoły bronił dyrektor Szkoły Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach  Tadeusz Pakuła

 Stanisława Nowak, 28 lat zarządzająca Szkołą Podstawową w Żarkach jako dyrektor apelowała, aby nie forsować koncepcji 2 szkół, jej zdaniem koncepcji zmierzającej do skłócenia środowiska: „-Gdy tworzyły się gimnazja, w szczytowym okresie w mojej szkole było ponad 700 uczniów. Jak wyliczyliśmy, w najbliższych 3 latach w szkole będzie maksimum 460 dzieci, a później liczba ich będzie spadać.  Podnosząc rękę jako radna, przewodnicząca Rady MiG Żarki, ale również analizując sytuację jako rodzic, babcia i nauczyciel z całą odpowiedzialnością podniosłam rękę za jedną szkołą. Nie twórzmy dzisiaj podziałów w naszej małej społeczności.”

Poza argumentami, że budynek gimnazjum nie nadaje się na potrzeby szkoły podstawowej z powodu lokalizacji, jeden z najciekawszych argumentów rodziców jaki padł, to: kto tu będzie chodził? Wytłumaczymy: dzieci z 6 klasy podstawówki zamiast w I gimnazjum, znajdą się od września w VII klasie.  Dotychczas, przeszłyby z podstawówki przy ul. Częstochowskiej do gimnazjum przy Ofiar Katynia. Gimnazja znikają, więc kto je zmusi do przejścia do nowej szkoły podstawowej od 7 klasy? W budynku gimnazjum, zamienionym na podstawówkę, spotkają się więc 1 września 2017 roku: siedmiolatki, których rodzice zgodzą się posłać je tutaj (nie ma przymusu rejonizacji) i 15-to, 16 latki z II i III klasy gimnazjum. Pomiędzy nimi będzie luka 7 roczników. W jednym, dość pustym budynku znajdą się więc zaczynające edukację siedmiolatki i dorastająca młodzież. Zabraknie nieco starszych kolegów z klas II, II, IV.

Urszula Bauer: no to głosujmy.  A wynik inny niż oczekiwała!

 Dyskusja trwała 2 godziny. Choć większość opinii wydawało się popiera stanowisko gminy: jedna szkoła podstawowa w Żarkach, nie zabrakło też głosów za dwiema szkołami. Kurator Urszula Bauer zaznaczając, że przyjechała się tu wsłuchiwać w głos mieszkańców, rodziców, i „zaakceptuje decyzję rodziców”, zaproponowała głosowanie przez podniesienie ręki. Nikt nie liczył głosów, gdyż widok sali nie pozostawiał wątpliwości: Kto za jedną szkołą przy Częstochowskiej? -las rąk. Kto za dwiema szkołami? Kilka, może kilkanaście głosów. 90-95% obecnych na sali poparło uchwałę już podjętą przez Radę Miasta i Gminy Żarki o utworzeniu jednej szkoły podstawowej w Żarkach.

Jaka będzie opinia kuratorium?

 Po głosowaniu zarówno burmistrz Podlejski, rodzice pytali: czy Kuratorium uzna wolę „suwerena”? Przed głosowaniem kurator zapewniała, że „zaakceptuje decyzję rodziców”. Odpowiedź Urszuli Bauer była wymijająca. Nie padła żadna deklaracja. A raczej zapowiedź dalszych kłopotów.  „-Proszę czekać na naszą odpowiedź.” Kurator Bauer zachęcała też, aby ci, którzy nie zgadzają się z wynikiem głosowania pisali maile, listy do kuratorium. Nie inaczej, tylko skoro suweren nie chce tak, jak urzędnicy z PiS-u, ci zaczęli nawoływać do zgłaszania kontrpropozycji. I nie inaczej, tylko następnego dnia działacze i sympatycy PiS-u zaczęli zbierać listy poparcia dla utworzenia dwóch szkół w Żarkach.  Z zebrania w gimnazjum rodzice wyszli wściekli.

Zaczęły się też kontrole. 7 i 8 lutego wizytatorzy Kuratorium skrupulatnie prześwietlili budynek szkoły podstawowej, jeszcze raz liczyli pracownie, skrupulatnie odnotowując ich powierzchnię. Ponieważ część najstarsza budynku ma prawie 100 lat, szukali nawet słynnej „podsibitki” w stropach. Nie znaleźli, gdyż przy okazji termomodernizacji gmina przebudowała również stropy w podstawówce. Kontrola kuratorium była również w przedszkolu.

Gmina Żarki czeka teraz na opinię kuratorium. I coraz wyraźnej widać, że będzie ona negatywna, ponieważ kuratorium w tej sprawie wydaje się kierować nie rozsądkiem, poszanowaniem opinii rodziców i gminy, tylko politycznymi wytycznymi „z góry”.  Po zmianie systemu oświaty, przy okazji likwidacji gimnazjów rządząca większość dała kuratorium  dużo szersze kompetencje. Kuratorium może np. zawetować każdy konkurs na dyrektora szkoły i „wstawić” swojego kandydata. Konkursy, choć nigdy nie były doskonałe, teraz będą zupełną fikcją. Gmina straci jakikolwiek wpływ na obsadę dyrektorów.

Drugim potężnym narzędziem jakie dostało kuratorium jest możliwość wystawienia negatywnej opinii o proponowanym systemie szkół. W nowej ustawie gmina musi się tej opinii podporządkować, opinia kuratorium jest dla gminy wiążąca.  Ale zostawiono furtkę, której minister Zalewska może wkrótce bardzo żałować, jeżeli rządowi postawi się więcej gmin, nie tylko Żarki. To  wcale nie stawia Gminy Żarki na pozycji przegranej. Choć ewentualna opinia negatywna kuratorium jest wiążąca, to -jak przyznała sama kurator Bauer- gmina może ją zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. A tam jeszcze -jak na razie- rządzą Sędziowie, nie PiS.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Lewicowiec (nie lewak)Treść komentarza: JESTEM ZDZIWIONY...???!!!! Jako LEWACKA gazeta powinniście się raczej zając moralnością np. takiego Matyjaszczyka i jego lewacką częstochowską ośmiornicą (bo CBS lub ABW już kilku zatrzymało). Przecież was, tak oddanych lewackich ateistów, powinno walić co wyprawiają miedzy sobą katolicy. Dla was jest to całkowicie obce i niezrozumiałe. towarzystwo.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:35Źródło komentarza: BISKUP SIEDLECKI STANOWCZO ODRADZA WIERNYM UCZESTNICTWO W SPOTKANIACH ZE SUSPENDOWANYM KS. GALUSEM ZE WSPÓLNOTY W CZATACHOWIE. KS. GALUS ODPOWIADA BISKUPOWIAutor komentarza: RowerzystaTreść komentarza: Niestety w naszej okolicy więcej SROZE niż OZE. SROZE dusi, śmierdzi i oddychać nie ma czym 😤Data dodania komentarza: 10.03.2026, 13:47Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama