Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 15:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Hajto-Mazur tnie macki niegowskiej ośmiornicy

(Niegowa) Na układy nie ma rady? Takie pytanie od dłuższego czasu zadawali sobie mieszkańcy gminy Niegowa. Wszystko przez to, że w Niegowie od lat rządziła rodzinna sitwa. Zatrudnienie w niegowskim magistracie i jednostkach mu podległych najlepiej rozrysować na drzewie genealogicznym Trepków i Szczepańczyków. Dorota Hajto-Mazur zapowiadała przed wyborami, że zrobi porządek z rodzinnymi układami w Urzędzie Gminy Niegowa. Mieszkańcy jej zaufali i wszystko wskazywało na to, że na zapowiedziach się skończyło. Nawet w ostatnim wywiadzie dla naszej gazety nowa wójt informowała, że zwolnień w urzędzie nie będzie. A jednak nastąpiła zmiana. Wójt rozwiązała umowę o pracę z sekretarzem gminy Mirosławem Szczepańczykiem. Czyżby rozpoczęła się zapowiadana walka z niegowską ośmiornicą?      
Podziel się
Oceń

Wszystko miało zmienić się po wyborach. - Miało, lecz czy się zmieni? Naszej wójt Dorocie Hajto-Mazur chyba brakuje odwagi do wypełnienia przedwyborczych założeń, bo sprzątnąć musiałaby niemal całe podwórko. Rodzinna sieć rozrastała się od ponad 20 lat, kiedy to Mirosław Szczepańczyk po raz pierwszy został niegowskim wójtem. Wówczas nie było wyborów bezpośrednich na to stanowisko - opowiada nam pan Jan i dodaje: – wystarczyło przekonać kilku radnych… Od 2002 roku, gdy trzeba było przekonać kilka tysięcy mieszkańców, łatwiej było rządzić gminą z tylnego fotela… Ten fotel to funkcja sekretarza gminy, zgodnie z kluczem kompetencji sekretarz to prawa ręka wójta. I z przywilejów związanych z pełnioną funkcją Mirosław Szczepańczyk nie bał się korzystać. Z pomocą od lat przychodził też – Mariusz Trepka. Trepka to, szwagier sekretarza. W poprzedniej kadencji został wicestarostą, ale PiS straciło władzę i teraz Trepka jest tylko radnym powiatowym. Trepka to brat żony sekretarza - Elżbiety Szczepańczyk. E. Szczepańczyk razem ze swoją bratową – Barbarą Trepką pracują w Szkole Podstawowej w Niegowie. Elżbieta Szczepańczyk jako dyrektorka, Barbara Trepka jako nauczyciel wczesnoszkolny. W tej samej szkole pracuje też Anna Nocuń (córka Szczepańczyka). Ta ostatnia uczy angielskiego, w kuluarach przed wyborami – jak przekazuje nasz informator - mówiło się, że zastąpi matkę na stanowisku dyrektorki, bo ta osiągnęła już wiek emerytalny. W szkole na stanowisku sprzątaczki zatrudniona jest też swatka dyrektorki i teściowa Anny Nocuń – Bogusława Nocuń. Zmiana, gdyby nie głosy wyborców, miała nastąpić też na stanowisku skarbniczki gminy. Ta obecna, choć nie osiągnęła jeszcze wieku emerytalnego, miała już zapewnioną następczynię - Renatę Noszczyk (siostrę Mariusza Trepki i Elżbiety Szczepańczyk).

 

Zapytaliśmy skarbnik Cecylię Lampę czy faktycznie jest w wieku emerytalnym i planuje zakończyć pracę na stanowisku. Kobieta zaskoczona pytaniem nie chciała odpowiedzieć, ucięła krótko: – Nie mam takiej możliwości, by przejść na emeryturę. Zapytaliśmy dlaczego, ale w odpowiedzi usłyszeliśmy pytanie: skąd nasze zainteresowanie tematem?

 

Gazeta Myszkowska: – Chcieliśmy potwierdzić lub zanegować plotkę krążącą wśród mieszkańców, zatem zapytam jeszcze raz czy osiągnęła pani wiek emerytalny i czy planuje pani przejście na emeryturę.

 

Cecylia Lampa: – Nie wiem.

 

GM: – Jak to pani nie wie?

 C.L.: – Nie mam takiej możliwości, by przejść na emeryturę.

To samo pytanie chcieliśmy zadać dyrektorce niegowskiej szkoły – Elżbiecie Szczepańczyk, ale szkolny telefon milczał.

 Sporo w rodzinnej układance namieszały tegoroczne wybory samorządowe. Początkowo klan był pewien wygranej Krzysztofa Motyla oraz grupy swoich kandydatów na radnych. Gdy Hajto-Mazur ruszyła do walki o fotel włodarza, gdy zaczęły wypływać brudy poprzedniej władzy i gdy mieszkańcy coraz głośniej wyrażali swoje poglądy nastąpił niewielki przełom i w rodzinnych zamiarach.

 

Dwa fronty

 Jak widać plan gry na dwa fronty był słuszny, bo sekretarz Szczepańczyk – jako prawa ręka wójta – nie stracił posady po wyborach. A przecież nowe władze rządzenie zaczynają zwykle od sprzątania. Nieoficjalnie mówiło się, że sekretarz pełnić funkcję miał tylko do końca marca – tyle czasu miała dać sobie na wdrożenie się w tajniki zarządzania gminą Dorota Hajto-Mazur. Jak widać plotki się potwierdziły. 31 marca wójt Dorota Hajto-Mazur rozwiązała umowę o pracę z sekretarzem Mirosławem Szczepańczykiem za porozumieniem stron. O powodach tej – choć oczekiwanej, to mimo wszystko niezapowiadanej zmiany poinformujemy w jednym z następnych numerów Gazety Myszkowskiej. Ponadto pan Jan poinformował nas też, że od niedawna R. Noszczyk pełni dodatkową funkcję - księgowej w niegowskim ZOZ-ie.

 

 

Katarzyna Kieras

 

Imię pana Jana na potrzeby tego tekstu zostało zmienione. Pełne personalia informatora są redakcji znane.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama