Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 11:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Żywa Scena Zawiercie: Rock Stage vol.1

„13 września 2025 roku, w Parku Miejskim, odbyła się I edycja festiwalu reggae - Żywa Scena Zawiercia, na której zagrali: Kołtun & Konopians & Jamajki & Bakshish(…)” - tak pisałem jakiś czas temu o pierwszym wydarzeniu, którego organizatorem była Żywa Scena Zawiercie. Dziś po raz drugi (i chyba nie ostatni) piszę o następnym interesującym wydarzeniu w Zawierciu – Rock Stage vol.1, którego organizatorem ponownie była Żywa Scena Zawiercie. Był to koncert czterech miejscowych zespołów, które po wielu latach ponownie zagrały na zawierciańskiej scenie metalowej. Wśród nich zagrały: Baza1L, Unde Malum, Element, Synaisthesis oraz Stupify. Przeżyjmy raz jeszcze ten pełen emocji i metalowych brzmień wieczór.
  • Źródło: własne
Żywa Scena Zawiercie: Rock Stage vol.1

Autor: Kamil Żuk

Źródło: własne

Podziel się
Oceń

Koncert miał miejsce 24 października 2025 roku w Browarze na Jurze. Miejscu, które wielokrotnie mijałem, a o którym nigdy bym nie pomyślał, że tam może udać się zorganizować koncert. Miejsce z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot restauracja i hotel w jednym, gdzie przy okazji możesz skosztować miejscowego piwa. Brzmi zachęcająco…

To właśnie w tym miejscu odbył się pierwszy od wielu lat koncert metalowy. Wszystko za sprawą Żywej Sceny Zawiercie, która to wskrzesiła koncerty w mieście. Za co z mojej strony wielkie dzięki!

Rock Stage vol.1 to koncert, podczas którego mieliśmy okazję ponownie posłuchać na żywo Baza1L oraz Stupify – są to kapele, o których bywały pogłoski, że zakończyli działalność sceniczną, że wrócili do „normalnego” życia. A tu taka ci niespodzianka!

Pierwsza na scenie pojawiła się Baza1L, która zagrała zaledwie trzy utwory. Szkoda, że tylko tyle. Z drugiej strony dobrze, że chociaż tyle! Bo to akurat wystarczyło, by chłopaki nabrali apetytu na więcej koncertów. Miejmy nadzieję, że apetyt jest na tyle mocny, że usłyszymy ich jeszcze nie raz.

Za wiele nie mogę napisać o twórczości Baza1L. W czasach, gdy rozgrzewali lokalne sceny do czerwoności byłem zbyt młody i, jeśli dobrze sięgam pamięcią, byłem na zaledwie dwóch może trzech ich występach. Mam nadzieję, że będzie mi dane odświeżyć sobie pamięć.

Drugim występującym był debiutujący na scenie Unde Malum. Panowie zagrali całkiem mocnego rocka z głębokim i wyrazistym wokalem. Chodzą słuchy, że planują wpuścić w eter swoje debiutanckie nagranie. Jeśli tak się stanie – na pewno o tym poinformuję! Z resztą, sam jestem ciekaw ich studyjnego brzmienia.

Trzeci na scenie pojawił się Element. Zespół, który swoim rockowym brzmieniem rozpalił ogień u niemal wszystkich obecnych. A i wspomnienia na pewno też u niejednej osoby powróciły z otchłani zapomnienia.

Brzmieli bardzo przyjemnie, chwilami zahaczali o lekką melancholię, ale to dobrze – różnorodność to zwykle dobry znak.

Synaisthesis raczej nie muszę nikomu przedstawiać – oni koncertują w miarę regularnie. Oczywiście poza granicami Zawiercia.

Tu dali pokaz swoich najlepszych umiejętności i najciekawszych numerów. Zagrali w swoim wyjątkowym i niepowtarzalnym stylu – na pełnej!

Publika najwyraźniej dała się ponieść dźwiękom Synaisthesis, ponieważ nie dali chłopakom zejść tak szybko ze sceny i domagali się bisów, które oczywiście się pojawiły.

Ostatnim występującym był Stupify. Tu muszę przyznać z ciężkim sercem, że zrobili na mnie najmniejsze wrażenie. Słabo nagłośniony wokalista brzmiał dosyć marnie. Choć odnoszę chwilami wrażenie, że to przez to, że wokalista zamiast śpiewać bezpośrednio do mikrofonu, trzymał go dość daleko od twarzy. Przez to mikrofon nie zbierał dźwięków tak, jak powinien, co skutkowało gorszym (w moim mniemaniu) odbiorem.

Mimo wszystko nie chcę przekreślać ekipy Stupify i z wielką chęcią wybrałbym się ponownie na ich występ na żywo, by zweryfikować swój dotychczasowy odbiór ich twórczości.

Koncert finalnie zakończył się koło 23:00. Czarna od publiki scena powoli zaczynała wracać do swoich barw, a chłopaki, którzy wypożyczyli sprzęt zaczęli pakować co trzeba.

Moim zdaniem koncert, jak na warunki dosyć skromne, udał się lepiej niż oczekiwano. Fani ciężkich brzmień dopisali swoją obecnością, do tego stopnia, że chwilami ciężko było się przedostać z jednego miejsca w drugie.

Jedynie do czego mogę się przyczepić to fakt, że pięć zespołów na jeden wieczór to jednak za dużo. Samemu chodząc regularnie na koncerty i organizując (od czasu do czasu), przyznaję, że trzy kapele na jeden wieczór to idealna ilość.

Z drugiej strony domyślam się, że organizatorzy chcąc wskrzesić zawierciańską scenę rockową skierowali się do „starej gwardii”, by to oni otworzyli i zapoczątkowali powrót koncertów.

Mam szczerą nadzieję, że dzięki Rock Stage vol.1, Zawiercie stanie się stałym punktem na rockowej i metalowej mapie koncertów.

To byłoby wszystko, co miałbym do powiedzenia na ten temat. 
Do następnego


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama