Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 09:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Honda WN7 jeszcze w tym roku. To będzie pierwszy elektryczny motocykl Honda!

Honda potwierdza nazwę, termin rozpoczęcia produkcji i najważniejsze elementy specyfikacji modelu Honda WN7 – swojego pierwszego motocykla elektrycznego. Motocykle elektryczne zaczynają się rozpychać w klasie enduro, Z dużych, poważnych producentów motocykli prawdziwy elektryczny motocykl szosowy od kilku lat posiada w swojej ofercie Harley-Dawidson, to model LiveWire™, pierwszy elektryczny motocykl w historii Harley-Davidson. To grona producentów dużych motocykli z napędem elektrycznym dołącza HONDA!
Honda WN7 jeszcze w tym roku. To będzie pierwszy elektryczny motocykl Honda!
Confirmed name, production timing and major specification details for the Honda WN7 - its first electric motorcycle
Podziel się
Oceń

Confirmed name, production timing and major specification details for the Honda WN7 - its first electric motorcycle
  • Rozpoczęcie produkcji planowane na koniec 2025 roku, zamówienia już wystartowały

  • Pierwsze egzemplarze trafią do dealerów na początku 2026 roku

  • Kompatybilność z CCS2 oznacza, że do​​ładowanie jest możliwe w zaledwie 30 minut

  • Możliwość ładowania 6kVA w domu

  • Testowany na europejskich drogach, aby zapewnić wrażenia, które znacznie różnią się od tych z jazdy motocyklem z silnikiem spalinowym, przy jednoczesnym zachowaniu uznanych cech Hondy

Honda z przyjemnością ogłasza szczegóły dotyczące swojego pierwszego pełnowymiarowego motocykla elektrycznego, którego pierwotna wersja została zaprezentowana na targach EICMA w 2024 roku jako EV FUN Concept. Model przeznaczony do masowej produkcji będzie sprzedawany pod nazwą Honda WN7 – „W” nawiązuje do koncepcji „Be the Wind”, „N” oznacza „Naked”, a „7” odnosi się do klasy mocy.

Honda WN7 zachowuje smukłą, futurystyczną konstrukcję konceptu EV FUN i oferuje zasięg ponad 130 km dzięki wbudowanemu akumulatorowi litowo-jonowemu oraz elastycznym opcjom ułatwiającym ładowanie. Model Honda WN7 jest kompatybilny z szybkim ładowaniem CCS2, co oznacza, że ​​doładowanie od 20% do 80% jest możliwe w zaledwie 30 minut, a domowe ładowarki ścienne o mocy 6 kVA umożliwiają pełne naładowanie od 0% do 100% w niecałe 3 godziny*.

Honda WN7 ma łącze CCS2 czyli ładowanie tylko prądem zmiennym, które ładują z mocą maksymalną 22 kW. Ale z tą mocą przyjmują prąd nieliczne samochody elektryczne, i tu  w przypadku motocykla raczej się tego nie spodziewamy. Byłoby bardzo szybko, gdyby moc ładowania dochodziła do 11 kW dla prądu zmiennego. Oznaczałoby to, że Hondę można ładować z mocą 380V prądu zmiennego. Ale tego na razie nie wiemy, a Honda tych szczegółów nie ujawnia. Jednak najważniejsze, że pierwsza elektryczna Honda ma możliwość ładowania prądem stałym (łącze CCS type 2), który daje możliwość ładowania na szybkich ładowarkach z mocą 50, 100, na nawet 150 kW. Już nie mówiąc o ładowarkach 350 kW, które wykorzystują obecnie tylko najnowsze elektrycznie ciężarówki. Nie wiemy jaki maksymalny prąd ładowania przyjmie motocykl Hondy. Dla porównania, nasz redakcyjny Fiat 600e 100% elektryk, przyjmuje maksymalny prąd ładowania 100kW prądu stałego. Ładowanie "do pełna" od rezerwy o 80% trwa nie więcej niż 20 minut.  Z motocyklem jest niestety inny problem. Zasięg Hondy ma wynosić około 130km. To za mało na cioś więcej niż jazda po mieście

Honda WN7 ma oferować niezwykle emocjonujące osiągi dzięki niewielkiej masie własnej wynoszącej zaledwie 217 kg oraz układowi napędowemu opartemu na silniku 18 kW, chłodzonym cieczą, który zapewnia moc zbliżoną do układu z silnikiem spalinowym o pojemności 600 cm3 i maksymalny moment obrotowy 100 Nm**, porównywalny do tego, generowanego przez jednostki o pojemności 1000 cm3.

Model Honda WN7 został opracowany z myślą o zapewnieniu nowych wrażeń z cichej, płynnej jazdy, pozbawionej wibracji i emisji spalin. Oferuje on kierowcom emocjonujące doznania, zupełnie inne niż w przypadku motocykli z napędem spalinowym. Jednocześnie, ponad 75-letnia historia rozwoju motocykli marki Honda i 500 milionów sprzedanych egzemplarzy, przekroczone przez Hondę w maju tego roku, gwarantują, że ​​model Honda WN7 opracowano na bazie niezrównanego doświadczenia i specjalistycznej wiedzy. Posiada on zatem typowe cechy Hondy, takie jak równowaga i stabilność oraz oferuje czystą przyjemność z jazdy.

Pełne dane techniczne i specyfikacja modelu Honda WN7 zostaną udostępnione podczas targów EICMA 2025, ale wśród najważniejszych elementów wyposażenia należy wymienić pięciocalowy ekran TFT z łącznością RoadSync i ekskluzywnym menu EV, a także pełne oświetlenie LED.

Honda zachęca klientów zainteresowanych modelem Honda WN7 do odwiedzenia lokalnej strony internetowej, za pośrednictwem której uzyskają oni kontakt do dealera w celu złożenia zamówienia w przedsprzedaży.

***

  * Czas ładowania może się różnić w zależności od wielu czynników, w tym temperatury
**  Wartości na podstawie wewnętrznych testów Hondy

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama