Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 02:18
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Kiedy sadzić pelargonie: Kiedy ustają przymrozki, pojawiają się szybko kwiaty

Sposób na szybką oazę kwiatów? Czas! Nie sadź pelargonii, dopóki nie minie niebezpieczeństwo nocnych przymrozków. Co roku pojawia się to samo pytanie: Kiedy najlepiej sadzić pelargonie na balkonie. Tradycyjnie w połowie maja miłośnicy pelargonii zaznaczają na czerwono w kalendarzu zimną Zośkę i zimnych ogrodników. Jest to umowna data, ale od od tego momentu nie zagraża już raczej zimno i mróz. Pelargonie można wynieść na zewnątrz.
Podziel się
Oceń

Dlaczego należy czekać z sadzeniem pelargonii do ostatnich przymrozków?

Pelargonie pochodzą ze słonecznej Republiki Południowej Afryki. To nadaje im ich naturalne cechy: lubią, gdy jest ciepło i ograniczoną wilgotność. 
W temperaturach otoczenia poniżej 12°C ich wzrost zatrzymuje się, a poniżej 5°C w ogóle przestają rosnąć. Nagła wiosenna, mroźna noc może być  nawet zabójcza dla przyniesionych prosto z ciepłej szklarni pelargonii. 
Nawet jeśli najgorszy scenariusz nie zdarza się zwykle od razu: po zatrzymaniu wzrostu pelargonie potrzebują czasu, aby ponownie zacząć kwitnąć. Dlatego późne przymrozki lub niskie temperatury wiosną mogą okazać się zabójcze dla wytrzymałych pelargonii.

Sadząc zbyt wcześnie, nic nie zyskasz

7 sposobów ochrony pelargonii przed mrozem i zimnem

Pelargonie reagują na temperatury poniżej 5°C przerwą we wzroście. Mróz może je zabić. W Polsce przymrozki mogą występować do połowy maja. Co robić? Przedstawiamy 7 sposobów ochrony pelargonii przed zimnem. 
Kiedy należy sadzić pelargonie?
Pelargonie można sadzić na zewnątrz w skrzynkach balkonowych w drugiej połowie maja. Dzięki temu będą miały wystarczająco dużo czasu, aby urosnąć i obficie zakwitnąć. Jeśli planujesz sadzić je później, zorientuj się czy nadal będzie można je kupić i czy będziesz miał(a) wybór. 
Kim są zimni ogrodnicy i zimna Zośka?
Zimni ogrodnicy i zimna Zośka mają reputację tych, którzy żegnają wiosnę ostatnim mroźnym uściskiem, zanim nadejdzie lato. Według starej chłopskiej reguły święci Pankracy, Serwacy, Bonifacy i Zofia pojawiają się w połowie maja, często wtedy, gdy wydaje się, że zima skończyła się na dobre i nastała wiosna.  Zgodnie z wiejskim folklorem należy poczekać, aż przejdą zimni ogrodnicy, zanim zacznie się sadzić wrażliwe na mróz rośliny, takie jak pelargonie. 

Z zimnymi ogrodnikami związane jest zjawisko pogodowe, prawda?

Zimni ogrodnicy to zjawisko pogodowe kojarzone z początkiem lata. W maju słońce wschodzi coraz wyżej. W Europie Środkowej robi się cieplej, ale z dalekiej północy nadal napływa zimne, polarne powietrze. Kiedy systemy wysokiego i niskiego ciśnienia spotykają się w tym samym czasie i miejscu, system wypycha powietrze polarne na południe. Nadchodzi załamanie pogody. Bardziej prawdopodobne jest to na początku maja niż z jego końcem.  
Temperatury przewidziane w prognozach pogody odnoszą się do temperatury powietrza na wysokości 2 m nad poziomem gruntu. Temperatura gruntu może się znacznie różnić. 
Dlatego w prognozie pogody zwracaj uwagę na temperaturę gruntu. Mierzy się ją zaledwie na wysokości 5 cm. Informacje o temperaturze gruntu znajdziesz na portalach pogodowych lub w aplikacjach dla rolnictwa. 
Dlatego termometr gra podwójną grę
Ciepłe powietrze jest lżejsze i unosi się do góry, dlatego balon unosi się, gdy powietrze wewnątrz jest ogrzewane. Powietrze wokół nas również nie zawsze ma tę samą temperaturę. 
W ciągu dnia słońce ogrzewa twarde, suche powierzchnie, ponieważ przewodzą one ciepło lepiej niż powietrze. W nocy efekt ten ulega odwróceniu i powierzchnie takie jak płytki balkonowe schładzają się szczególnie szybko. Można to poczuć, gdy na zewnątrz robi się „mroźno”. Zimne powietrze gromadzi się często na podłodze, tworząc mokrą plamę. 
Ponadto zimne powietrze może pomieścić mniej cząsteczek wody niż ciepłe powietrze, dlatego wilgoć skrapla się na chłodniejszych powierzchniach. Tworzy się rosa. Jeśli temperatura spadnie poniżej 0°C, rosa zamarza, tworząc szron. 
Jak bezpiecznie przetrwać mrozy, jeśli kupiłeś pelargonie zbyt wcześnie?
• Przyzwyczajaj je do słońca na zewnątrz w ciągu dnia,
• ale wnoś je do pomieszczenia na noc, gdy zagraża im mróz i zimno. 

SOS: Jak poznać, że jest za zimno dla pelargonii

Gdy pelargonie przestaną rosnąć, wtedy zauważysz, że jest dla nich za zimno. Nie trzeba ich podlewać i należy bardzo uważać, aby zapobiec ich zalaniu. Jeśli rośliny zostały wystawione na działanie mrozu, liście i kwiaty opadną. 
Jeśli Twoje pelargonie zostaną wystawione na działanie temperatur nieco poniżej zera, nie oznacza to jeszcze dla nich katastrofy. Mogą się zregenerować, jeśli zostaną uszkodzone tylko liście, a łodygi i korzenie będą nienaruszone. Minie jednak jeszcze trochę czasu zanim zakwitną,  
Pelargonie kochają słońce. 
Pelargonie rabatowe o pełnych kwiatach również korzystają z miejsca, w którym są chronione przed ulewnym deszczem. Ich wspaniałe, kuliste kwiaty i woda spadająca z góry nie idą w parze! 
Długie, zwisające pelargonie sprawią Ci dodatkową przyjemność, jeśli będą rosnąć w miejscu ochronionym przed silnymi wiatrami. Tam, gdzie podmuchy nieustannie porywają łodygi, nie sprawdzają się one tak dobrze. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama