Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 6 maja 2026 01:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
felieton:

Na emeryturze zatęskniłem za Myszkowem

„Na starość mu odbiło”, słyszy się czasem. To m.in. o mnie. Postanowiłem bowiem wrócić mentalnie do Myszkowa, w którym się urodziłem i wiele lat mieszkałem. Wracam do „haimatu” (małej Ojczyzny) . Nie chcę bowiem być jak poseł, który z momentem wyboru jest zwolniony z reprezentowania interesów swoich wyborców (niemądry, moim zdaniem, art. 104/ 1 Konstytucji). Czyli odrywa się go od swojego środowiska. Oczywiście nie reprezentuję Myszkowian. Ale czuję się takim i jako taki zabieram głos.
Podziel się
Oceń

Wymieniony  zapis konstytucyjny niepokoi mnie. To kogo reprezentuje poseł? Siebie i swoje widzi mi się? Partię , której jest członkiem? To w końcu jest demokracja ( władza ludu)  czy partiokracja?! Kto reprezentuje wyborców i gdzie ich reprezentuje? Czy rzecz sprowadza się tylko do samorządów lokalnych ?

Coś mi tu „nie gra” coś mi tu nie pasuje!. Ale  takich i podobnych dylematów było zawsze pełno. Sięgnąłem  aż do XVI wieku, do wypowiedzi pana Aleksandra Myszkowskiego, jednego z głównych bohaterów  (dyskutantów) książki XVI wiecznej Dworzanin. Nie będą streszczał jego poglądów na sprawowanie władzy, na sytuację kobiet itd., bo to rzecz nie na jeden felieton. A poza tym jest to postać trochę, być może ,fikcyjna. Dworzanin jest fe facto tłumaczeniem z włoskiego, ale tak dowolnym a nawet samowolnym, iż przyjęto u nas podawać Ł. Górnickiego jako autora. Chcę jedynie zwrócić uwagę, że już w XVI wieku pojawił się rdzeń słowa Myszków, Myszkowski Aleksander. Zgadza się to z  internetowymi informacjami o Myszkowie. Prawie, że się zgadza. Chociaż niektórzy twierdza, że „prawie” może czynić istotną różnicę. Tak czy inaczej fajnie jest czuć się (ewentualnie) protoplastą mądrego i zacnego  człowieka, tak wynika z książki,  pamiętając o „prawie pierwszej nocy”.

Historie z przed 500 lat można traktować prawie jak apokryfy tzn.  sprawy, artefakty, działania raczej nieudowodnione. Postanowiłem zatem wkraść się na nowo w łaski Myszkowian historiami nieco bliższymi , sądzę, nie za bardzo wszystkim znanymi. Z  XIX wieku. Sięgnąłem tym razem do opasłego tomiska zatytułowanego Księga adresowa przemysłu fabrycznego w królestwie polskim z  1906 roku.

Że na (w ) Michałowie był zakład hutniczy wie wiele osób z Myszkowa . Właścicielami byli bracia Bauerertz. Zatrudniano 26 robotników. Huta, odlewnia… , różnie się o niej mówiło, powstała w 1837 r.  Ale , że na Mijaczowie była kopalnia węgla brunatnego jest chyba sporą niespodzianką. Nazywała się „Adolf” a właścicielem byli, a jakże, wymienieni wyżej bracia. 
Prawie w centrum dzisiejszego Myszkowa pracował tartak Rajzmana założony  w 1898 roku. Funkcjonował jeszcze krótko po II wojnie światowej. Resztki fabryki papieru  funkcjonują do dziś. Ale swoje lata fabryka ma. Założona została w 1895.
Duże znaczenie dla ówczesnego Myszkowa miały 2 przędzalnie założone także w XIX wieku. Jedna to przędzalnia z której został jedynie pałacyk w centrum miasta. Druga, raczej zapomniana, to   przędzalnia bawełny Scheiblera zlokalizowana kiedyś przy drodze na  Ciszówkę. Powstała w 1866 roku. Dawno.

Jak widać z powyższego końcówka XIX w. była dla Myszkowa dynamiczna i pozytywna. A dziś jak jest?

Sam Myszków, jako cała miejscowość,  był  w owych czasach – jak podaje Słownik geograficzny Królestwa Polskiego z 1885 r.,  wsią w granicach dóbr żareckich, położoną nad trzema (sic !) rzekami: Wartą, Łęką i Wierzchowiną. W 1827 roku było w Myszkowie około 50 domostw. 
Takie to są fragmenty naszej historii.

 

Od redakcji o autorze: Z wielką przyjemnością witam w gronie publicystów wydania tradycyjnego i portalu Myszkowianina z urodzenia, profesora  Waldemara Stelmacha. Urodzony w Myszkowie, życie zawodowe spędził w Warszawie, i tam też mieszka do dzisiaj. Tak na naszą prośbę, żeby przypomnieć jego osobę bliżej, pisze sam o sobie:


Urodziłem się w rodzinie robotniczej 1939 r. w Myszkowie.
Mama była długie lata kierowniczką Biblioteki Powiatowej. Tata pełnił  m.in. funkcję Przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej. Przed wojną pracował w „Papierni”.
Po ukończeniu Technikum Hutniczego w Katowicach pracowałem przez 4 lata jako robotnik fizyczny: walcownik w hucie „Baildon” i tokarz, później  brygadzista w Myszkowskiej Fabryce Naczyń Emaliowanych. Było ciężko, zwłaszcza latem na tzw. gorącej walcowni. Temperatura latem około 24 stopni i gorące żelazo 700- 800 stopni Celsjusza trzymane 1,5 metrowymi kleszczami. Przy tokarni zaś o godzinie 3-5 rano powieki są bardzo ciężkie. Bardzo!. Pisanie doktoratu też nie było spacerkiem. Zwłaszcza, że pisałe go za granicą.
Odbyłem, normalną w owym czasie, dwuletnią zasadniczą służbę wojskową jako czołgista.
Po jej zakończeniu podjąłem  studia w Wyższej Szkole Nauk Społecznych w Warszawie (socjologia) i na Uniwersytecie Warszawskim ( mgr nauk politycznych). Studiowałem i zaocznie i stacjonarnie.
Następny okres to praca w organizacjach młodzieżowych, społecznych i politycznych na różnych stanowiskach i funkcjach w Myszkowie, w Sosnowcu  i na terenie województwa katowickiego.
Po ukończeniu doktoratu w Moskwie w 1974 roku, podjąłem pracę w Akademii Nauk Społecznych w Warszawie jako adiunkt. 
Od roku 1980 pracowałem przede wszystkim w wydawnictwach. M.in. jako wicedyrektor wydawnictwa KRONIKA, z-ca Red. Nacz. w Instytucie Wydawniczym CRZZ, kierownik działu w czasopiśmie PERSONEL (wyd. INFOR).
Następny okres to praca na uczelniach. Głównie w Wyższej Szkole Promocji (etat) na stanowisku profesora i w Wyższej Szkole Menedżerskiej (etat) na stanowisku docenta. Obie uczelnie są w Warszawie. Uprawnienia habilitacyjne uzyskałem w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy będąc zatrudnionym tam  na stanowisku profesora nadzwyczajnego.
Pracowałem również na innych uczelniach w ramach umów czasowych.
Za naukową działalność organizacyjną otrzymałem nagrodę Sekretarza Naukowego PAN. Posiadam Krzyż Kawalerski.

Jako ciekawostki mogę podać, że byłem na pierwszym (historycznym ) Zjeździe „Solidarności” jako doradca ministra Stanisława Cioska w hali Oliwii w Gdyni przez całe 19 dni i wieczorów. Tyle bowiem trwał I Zjazd.
Jedna z moich 7  książek naukowych uzyskała nagrodę ówczesnego Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Druga jej część poświęcona jest właśnie I Zjazdowi „solidarności”.
Napisałem też (i  wydano) 2 moje powieści. Są w nich pewne nawiązania do Myszkowa; np. fragmenty o Ryśku Wachowskim z którym się mocno przyjaźniłem.  
W WSM w Warszawie studenci ‘postawili mnie’ (dyplom) na 2 miejscu w konkursie na najlepszego wykładowcę uczelni.  
Jeżdżę dużo na rowerze; do 3 tys. kilometrów w sezonie.
 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama