Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 01:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

BUDOWA NOWEGO AMFITEATRU TRWA

(Żarki Letnisko, gm. Poraj) W środowe przedpołudnie 13 października w Żarkach Letnisko odbyła się uroczystość, na którą wiele osób długo czekało. Wmurowano list erekcyjny amfiteatru i dokonano odbioru technicznego I etapu budowy. Na marginesie warto zaznaczyć, że kilka dni wcześniej na terenie amfiteatru odbyła się już pierwsza zabawa. Cała inwestycja zostanie zakończona w przyszłym roku. W uroczystości uczestniczyli członkowie Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska, władze gminy, ks. Maciej Klekowski oraz sponsorzy, którzy pomogli w realizacji inwestycji.
BUDOWA NOWEGO AMFITEATRU TRWA
Akt erekcyjny wmurowali Mirosław Kozieł i Barbara Woźniak
Podziel się
Oceń

Od lewej prezes TPŻL Barbara Woźniak, wójt Poraja Katarzyna Kaźmierczak

Pierwsza część uroczystości odbyła się na terenie amfiteatru, gdzie wybudowano już scenę i ścianę amfiteatru. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pożyczka od Gminy Poraj (150 tys. zł), pomoc finansowa Silvii i Romana Sobczyków, właścicieli firmy SOKPOL (50 tys. zł) oraz wsparcie mieszkańców i sympatyków Żarek Letniska, którzy przekazali datki na zbiórkę internetową (4,4 tys. zł).
Wszystkich zebranych powitała prezes Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska Barbara Woźniak. Gdy pod listem erekcyjnym wszyscy się już podpisali, Mirosław Kozieł spakował dokument do specjalnie przygotowanej tuby, którą następnie zamurował w ścianie amfiteatru, a poświęcenia obiektu dokonał proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Żarkach Letnisku ks. Maciej Klekowski.
- Nasze towarzystwo istnieje od ponad 60 lat, ale po raz pierwszy porwaliśmy się na tak duże przedsięwzięcie inwestycyjne, czyli budowę amfiteatru. Nie mieliśmy złotówki pieniędzy, natomiast mieliśmy ogromny zapał i chęć do działania. I dzięki naszym przyjaciołom, dzięki naszym wspaniałym darczyńcom, dzięki władzy miejscowej powstała ta budowla. Jest to początek, bo widzicie – brakuje dachu, brakuje wykończenia, ale myślę, że to i tak jest wiele – mówiła prezes Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska Barbara Woźniak.
Jak mówiła dalej, nowa budowla nie powstałaby bez wsparcia finansowego darczyńców i pomocy Gminy Poraj oraz Urzędu Marszałkowskiego. Amfiteatr nie powstałby też gdyby nie poprzedni obiekt, który zbudowany został blisko 30 lat temu dzięki byłym członkom Rady Sołeckiej.

Silvia i Roman Sobczykowie, firma SOKPOL


- Między innymi bardzo czynnie brał udział w tej budowie nasz były prezes pan Andrzej Będkowski. Wsparło nas: Partnerstwo Północnej Jury, Urząd Marszałkowski, Urząd Gminy, a przede wszystkim mieszkańcy. Darczyńcy strategiczni, czyli państwo Silvia i Roman Sobczykowie z firmy SOKPOL, mieszkańcy, którzy dokładali się na zrzutkę oraz firmy działające na terenie naszej miejscowości: Ewa i Arkadiusz Biały - firma PROTECTOR, dr n. med. Jolanta Biernat i prof. Krzysztof Gołba - klinika Revital, Małgorzata i Łukasz Bojda - firma DROG-POL, Justyna i Wiesław Brzozowscy – firma CONTEST, Renata Janicka, Mariusz Karkocha, Anna i Kazimierz Kidawowie – firma UNITEX, Jerzy Kumor - firma „ZŁOM-MAK”, Mirosław Lisiecki – firma Graf, Maryla i Kazimierz Ludwikowie, Jerzy Musialik - firma PRESS, Halina i Marian Nawrotowie - firma SONA, Jadwiga i Leszek Nemś – firma MAKSEL-STYL, Andrzej Pluta - firma POL-REM, Tadeusz Zawadzki - Lex-Nieruchomość. Wszystkim im głęboki szacunek i podziękowania. Chciałam podziękować zarządowi i byłej Radzie Sołeckiej, którzy wspierali mieszkańców, moje działania, mnie podbudowywali, bo ja miałam kilka razy załamanie, bo ciężko jest kobiecie, emerytce ciągnąć ten wóz. Chciałam również podziękować mojej córce Annie Woźniak, która zaprojektowała ten amfiteatr, podjęła się zrobić to za darmo i mówiła: „mamusia, jak masz ochotę, to róbcie co chcecie, budujcie” - mówiła żartobliwie i z humorem prezes TPŻL B. Woźniak.

Andrzej Będkowski


Uśmiechy widać było na twarzach większości zebranych, czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę to, jak wiele osób zabiegało o budowę obiektu w centrum Żarek Letniska i pomogło (oraz nadal pomaga) w realizacji tego przedsięwzięcia.
Po wmurowaniu aktu erekcyjnego i poświęceniu budowli, goście przeszli do siedziby TPŻL, mieszczącej się przy ul. Akacjowej 4, nieopodal amfiteatru. Tam głos zabrali Wójt Gminy Poraj Katarzyna Kaźmierczak, Sekretarz Powiatu Myszkowskiego dr Krystyna Jasińska oraz Andrzej Będkowski.
- Ja nie będę przemawiać. Ja tylko powiem coś, co mi tak można powiedzieć serce dyktuje. Szanowni państwo, my zawsze byliśmy jako urząd otwarci na współpracę. Bardzo wiele zależało od drugiej strony i to się naprawdę pięknie zrealizowało w momencie, kiedy Towarzystwo Przyjaciół Żarek Letnisko zdecydowało o zmianach. To są fantastyczne zmiany, to są zmiany na dobre. Obecna pani prezes pani Basia Woźniak wespół zespół z drugą Basieńką, Basią Nowak i całym zarządem wzięli na siebie misję, no skoro my jako urząd obcujemy, no może nie na co dzień, ale bardzo często. To jest ogromny wysiłek, to był ogromny wysiłek, żeby ten projekt przygotować, mówię już teraz o pozyskaniu środków, żeby wydeptać sobie odpowiednią ścieżkę w starostwie i Urzędzie Marszałkowskim i wreszcie znaleźć wykonawcę, bo to zadanie okazało się paradoksalnie - i to w tych czasach jeszcze przed podwyżkami - bardzo trudne. My na każdym etapie tych działań kontaktowałyśmy się, tak się złożyło, kontaktowaliśmy się, pan kierownik też w tym uczestniczył i nasz pion od pozyskiwania środków i wiedzieliśmy z czym się mierzy zarząd, staraliśmy się na każdym kroku pomagać. Myślę, że to zaufanie nasze do zarządu TPŻL-u i na odwrót zaprocentowało chociażby w tym, że radni nie mieli wątpliwości, żeby zdecydować o przeznaczeniu tych 150 tysięcy tej pożyczki na rzecz Towarzystwa, co w warunkach domykania nie tylko budżetu, ale też programu naprawczego było problematyczne. Ale radni uwierzyli w to, że to jest dobra inwestycja. Szanowni państwo, no nie będziemy się oszukiwać, jesteśmy w jakiejś połowie drogi, prawda, bo efekt amfiteatru to będzie ta druga część, ale jak nie będzie bazy, a baza już jest, no to nie byłoby mówiąc kolokwialnie nadbudowy, w tym przypadku tego zadaszenia dosłownie mówiąc. Będziemy starali się tak jak w tej pierwszej, w tym pierwszym etapie współpracować z Towarzystwem, oferujemy swoją pomoc, oferujemy swoich urzędników, którzy będą drobiazgowo sprawdzali wszystkie możliwości pozyskania dofinansowania. Nie ma między nami pana prezesa Jerzego Makucha, który jest tutaj też bardzo ważnym elementem i czynnikiem, i dzięki jego zaangażowaniu, dzięki jego optymizmowi, dzięki jego takiej miłości do ludzi, bo on tak ma, prawda? On jest po prostu takim kochanym człowiekiem i też wiele rzeczy udało nam się zrobić. Ja też w moim imieniu dziękuję bardzo serdecznie wszystkim państwu sponsorom i państwu, którzy po prostu swoją ciepłą myślą i dobrym słowem wspierali działania zarządu, bo to naprawdę jest bardzo potrzebne, żeby po pierwsze mieć poczucie sprawstwa, a myślę, że zarząd je ma w tym momencie, a po drugie mieć to poczucie tego wsparcia, że to, co robicie, robicie dla dobra wspólnego. Więcej już nic nie powiem, dziękuję bardzo – przekazała zebranym Wójt Gminy Poraj Katarzyna Kaźmierczak.
Sekretarz powiatu dr Krystyna Jasińska podczas uroczystości w Żarkach Letnisku reprezentowała starostę Piotra Kołodziejczyka. Pogratulowała wmurowania aktu erekcyjnego, podkreślając jak ważne są miejsca takie jak żarecki amfiteatr: - Każda instytucja kultury jest miejscem życia wspólnoty, każda nowa instytucja kultury na terenie naszego powiatu czyni nasz powiat jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem zamieszkania. Powoduje, że wielu młodych ludzi, mając dobrą ofertę kulturalną w tym miejscu, w którym mieszkają decyduje się związać swoje życie. A jest w nas potrzeba, żeby coraz więcej młodych ludzi zamieszkiwało w naszych małych, powiatowych miejscowościach.
Głos zabrał również wieloletni członek TPŻL Andrzej Będkowski, który w przeszłości pełnił też funkcję prezesa Towarzystwa. Na początku wspomniał Jacka Nowaka, który miał duży wkład nie tylko w rozwój i działalność Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska, ale również w budowę pierwszego amfiteatru.
- To on (Jacek Nowak – przyp. red.) był przewodniczącym Rady Sołeckiej, która podjęła się uczestnictwa w konkursie Radia Katowice „O Laur Złotej Miejscowości”, przebrnęła pierwszy etap i w drugim etapie trzeba było zrobić imprezę plenerową. A myśmy nie mieli nic właściwie, gdzie by można było taką imprezę urządzić. Wypożyczenie dwóch przyczep, z których się robiło scenę, kosztowało 2 tysiące złotych. I wtedy wziąłem Jacka tu, do tej dolinki i uzgodniliśmy, że najlepiej byłoby tu na dole postawić scenę i amfiteatr gotowy. Razem podjęliśmy taki tandem, który się wzajemnie uzupełniał. Dosłownie w trzy miesiące powstał amfiteatr. Dzięki determinacji i naszej, i to zasługa mieszkańców, którzy gremialnie uczestniczyli w tej budowie i nie tylko amfiteatru, bo wtedy powstały inne jeszcze uzupełniające elementy architektury, takie jak słup ogłoszeniowy, jak tablica z mapą miejscowości, chodniki – opisywał Andrzej Będkowski. Przypomniał również okoliczności reaktywacji Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska: - Jacek także pomógł w powołaniu, a właściwie w reaktywacji Towarzystwa, bo w 2004 roku, kiedy niestety to, co się zbudowało u niektórych nie znalazło uznania, zaczęli krytykować i tak dalej, tym bardziej, że ani wójt, ani sołtys nie byli nam sprzyjającymi, postanowiliśmy stworzyć stowarzyszenie, w którym nam nikt nie będzie przeszkadzał w działalności na rzecz Żarek Letniska. Zanim doszło do powołania, a właściwie reaktywacji istniejącego tylko niedziałającego stowarzyszenia TPŻL, Jacek działał bardzo aktywnie. Nawet kiedy go wiozłem już do szpitala, z którego nie wrócił, to nie myślał o swojej chorobie, o innych sprawach, tylko żeby te sadzonki, które zostały przywiezione, żeby się nie zniszczyły, żeby je odpowiednio posadzić. Zbliża się Wszystkich Świętych. Zasłużył na to, aby mu zapalić świeczkę, położyć kwiatek.
W październikowej, można powiedzieć historycznej uroczystości, uczestniczyli członkowie Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska, przedstawiciele Urzędu Gminy w Poraju, Starostwa Powiatowego w Myszkowie, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w Katowicach, członkowie Rady Sołeckiej, radna gminna Jolanta Chmura, radna powiatowa Zdzisława Polak, ks. proboszcz Maciej Klekowski. Jak mówiła w trakcie spotkania Barbara Woźniak, nieobecny był sołtys Żarek Letniska Michał Drzewiecki, ponieważ nie mógł zwolnić się z pracy.
Pełny efekt żmudnych prac szeregu osób i instytucji nad budową nowego amfiteatru będziemy mogli zobaczyć w przyszłym roku. Na razie możemy zerknąć na projekt budowli, który pokazuje, jaką perełkę będą miały Żarki Letnisko. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama