Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 11 maja 2026 19:31
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

śmiertelne potrącenie rowerzystki: PIOTR K. NIE WYJDZIE Z ARESZTU

Podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym Piotr K., ze znanej gminie Kroczyce rodziny przedsiębiorców prowadzących betoniarnię w Siedliszowicach, nie wyjdzie z aresztu. Sąd Okręgowy w Częstochowie odrzucił wniosek jego obrońcy o uchylenie aresztu. Zostanie w nim przynajmniej do 30 sierpnia, chyba że Sąd zgodzi się na przedłużenie aresztu na kolejny okres.
Podziel się
Oceń

Piotr K.  jest podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy. Do wypadku doszło 28 czerwca. Jadąc białym BMW X6 Piotr K. uderzył z tyłu 62 letnią Marię Kukułkę. Kobieta zmarła na miejscu. W ustaleniu sprawcy pomogła kamera w pojeździe, który za chwilę minął się z uszkodzonym BMW. Kierowca tego samochodu zatrzymał się w miejscu wypadku. Piotr K. zgłosił się z adwokatem po 2 dniach do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie. Jego samochód w garażu policjanci z KPP Zawiercie zabezpieczyli wcześniej. 

Piotr K. przyznał się do spowodowania wypadku. Ale ze względu na ucieczkę, nie udzielenie pomocy poszkodowanej, decyzją Sądu Rejonowego w Myszkowie został aresztowany na dwa miesiące. Wtedy podejrzanego reprezentował jeszcze adwokat Piotr Kowalski, który na sali rozpraw nie zgadzał się na taki środek zapobiegawczy, wnosił o ustalenie dla swojego klienta poręczenia majątkowego i obowiązek stawiania się na Policję. Sąd był innego zdania  i przychylił się do wniosku prokuratury, ale na razie nakładając areszt tylko na 2 miesiące. 

Do sądu wpłynęło zażalenie na decyzję o aresztowaniu Piotra K. i 28 lipca Sąd Okręgowy w Częstochowie przystąpił do rozpatrzenia tego zażalenia. Byliśmy na miejscu w sądzie. Okazało się, że podejrzanego nie reprezentuje już adw. Piotr Kowalski. W SO w Częstochowie podejrzanego reprezentował nowy obrońca,  adwokat dr Andrzej Mucha z Rzeszowa z Kancelarii MUCHA & ROGAŁA adwokaci i radcowie prawni.

Posiedzenie aresztowe odwoławcze prowadziła sędzia SO Agnieszka Gałkowska. Sędzia nie zgodziła się na to, abyśmy mogli wysłuchać uzasadnienia postanowienia. Ale najważniejszą informacją jest to, że zażalenie na areszt zostało odrzucone. Piotr K. pozostanie w areszcie w Herbach przynajmniej do 30 sierpnia. Prokuraturę Rejonową w Myszkowie na sali rozpraw reprezentował prokurator Aleksander Zając. Po wyjściu  z sali rozpraw skomentował, że raczej nie obawiał się, że areszt zostanie uchylony. Wspomniał też, że do połowy sierpnia prokuratura musi złożyć wniosek o przedłużenie aresztu. Sąd na rozpatrzenie wniosku ma 14 dni. 

Maria Kukułka która zginęła w tym wypadku miała 62 lata.  Wyjeżdżała z własnej posesji w Hucie Szklanej, w kierunku Przyłubska kiedy uderzyło w nią BMW.  Chwilę później za nią wyjeżdżał mąż, który twierdzi, że również mógłby zginąć, gdyby wyjechał na drogę równo z żoną. Kierujący białym BMW X6 Piotr K. jak opowiada mąż zmarłej, uderzył ją w tym roweru. Uszkodzenia na samochodzie pokazują jak ogromna była siłą uderzenia. Kobieta zmarła na miejscu. Jej ciało znaleziono kilkadziesiąt metrów od miejsca uderzenia  przez pojazd. 

Sprawca po wypadku uciekł. Uszkodzone BMW policjanci odkryli w jego garażu, a sam mężczyzna ukrywał się jeszcze 2 dni. To wzbudza spekulacje o powody tego ukrywania się. W kodeksie karnym ucieczka z miejsca wypadku, w którym zginął człowiek, jest traktowana na równi  ze spowodowaniem takiego wypadku pod wpływem alkoholu czy narkotyków. 

O sprawie pisaliśmy:

/artykul/8222,smiertelne-potracenie-rowerzystki-czy-podejrzany-wyjdzie-dzis-z-aresztu

/artykul/8207,wypadek-ze-skutkiem-smiertelnym-w-hucie-szklanej-zginela-62-letnia-rowerzystka-maz-cialo-mojej-zony-odrzucilo-na-50-metrow

/artykul/8164,jest-decyzja-o-areszcie-dla-podejrzanego-o-smiertelne-potrace-rowerzystki

/artykul/8162,smiertelny-wypadek-z-udzialem-rowerzystki-kierowca-bmw-x6-zglosil-sie-po-2-dniach


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama