Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 09:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ANETA Z DĄBROWNA WYSZŁA ZA TUNEZYJCZYKA. PAŃSTWO POLSKIE CIĄGLE ODMAWIA MU PRZYJAZDU

(Dąbrowno, gm. Niegowa) Dąbrowno w gminie Niegowa to jedno z miejsc na Jurze, gdzie trafić niełatwo. Jadąc od Niegowy skręcamy w lewo, krętą drogą najpierw przez Mzurów, dolinami i wąwozami. Turyści raczej tu nie zaglądają, choć doliny i wąwozy mają wiele uroku. Tu z trójką dzieci mieszka Aneta Ep Zlitni. Obco brzmiące, tym bardziej w Dąbrownie, nazwisko przyjęła od męża Tunezyjczyka. Aneta i Lazhar pobrali się prawie rok temu, w Tunezji. Najpierw miłość, po kilku latach ślub. Ale małżonkowie mogą tylko spotykać się przez internet. Polski konsulat w Tunisie już 4 razy odmówił dla Lazhara wizy wjazdowej do Polski. Co ciekawe, za każdym razem polskie służby konsularne podają inny powód odmowy wpuszczenia męża do Polski. Raz jest to niewłaściwe ubezpieczenie, innym razem „niewystarczający powód przyjazdu”. Czyżby przytulenie żony, a nawet… sex z nią nie był dla Rzeczypospolitej wystarczającym powodem? Od miesięcy polski rząd utrudnia połączenie małżonków. Żona mieszka w Dąbrownie. Mąż w Djerbie na wyspie o tej samej nazwie, gdzie w Tunezji są popularne kurorty.
ANETA Z DĄBROWNA WYSZŁA ZA TUNEZYJCZYKA. PAŃSTWO POLSKIE CIĄGLE ODMAWIA MU PRZYJAZDU
Aneta z rodziną Lashara w Djerbie, ślub odbył się w wg. tradycji tunezyjskiej
Podziel się
Oceń

Ale Aneta z Dąbrowna nie zamierza dłużej czekać na męża. W środę 15 czerwca wyleciała do Tunezji. Nie może przytulić się z mężem w Dąbrownie, zrobi to w Djerbie. Po wielu miesiącach od ślubu znowu spotka rodzinę męża. A w poniedziałek z mężem wybiera się do Tunisu, do Ambasady RP w Tunezji, gdzie chce zadać proste pytania: dlaczego nie pozwalacie nam być razem? Dlaczego mąż nie może przyjechać do Polski, do Dąbrowna? 

W formularzu odmowy wydania polskiej wizy, którą musi mieć obywatel Tunezji przyjeżdżający do Polski w przypadku Lazhara to za każdym razem inna rubryczka. Możliwych powodów odmowy jest kilkadziesiąt na tym druku, polskie służby konsularne za każdym razem zaznaczają inną rubryczkę. Pani Aneta o poradę, jak ma do siebie ściągnąć męża, poprosiła adwokata Pawła Matyję.    Ten poradził jej, że może warto jej historią zainteresować media? Bo przecież rząd polski tyle mówi, że rodzina jest najważniejsza. A w jej przypadku wygląda to raczej na utrudnianie, żeby Aneta i Lazhar (wymawia się Lazar) mogli być razem. Opowiedziała więc nam swoją historię. 
-Przyjęła pani nazwisko męża, mąż jest Tunezyjczykiem. Jak się państwo poznali? 
-To już było 4 lata temu, kiedy się poznaliśmy. Po prostu pojechałam na wakacje do Tunezji, tam zaczął ze mną rozmawiać, polubiliśmy się. To był początek naszej znajomości. Tak to się stało. Po kilku latach, 28 sierpnia 2020 zawarliśmy ślub w Tunezji.
-Można powiedzieć: „wielka miłość”?
-Tak! Mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, akceptuje dzieci. Dzieci są za nim, codziennie z nimi rozmawia on-line. 
-Był już w Polsce? 
-Nie. Gdyby mógł, już dawno by tu był. Mieliśmy się na początku starać dla niego o pobyt czasowy, później stały. Pierwszy raz 7 miesięcy temu mąż starał się o wizę. Od tego czasu cztery razy mu odmawiano. Najpierw odmową było ubezpieczenie. Było dobre, ale coś im nie pasowało. Mąż całą noc musiał jechać ponownie do Tunisu, znowu złożyć dokumenty. Potem było: cel i warunki pobytu. No jaki cel? Przecież mam żonę- mówi, dom. Zaproszenie? -już trzecie mu zrobiłam w Urzędzie Wojewódzkim w Częstochowie. 
-Własnego męża trzeba zapraszać? 
-Tak, bo ja muszę mieć środki na utrzymanie siebie, dzieci i męża na początek jak przyjedzie ale mąż chce iść do pracy.
-Czyli będziemy mieli rolnika- Tunezyjczyka w Dąbrownie?
-Nie. Tu mieszkamy, ale nie jestem rolniczką, więc i mąż raczej poszuka innej pracy.  Mieszka ze mną jeszcze mój tata. Ja teraz zajmuję się dziećmi, wcześniej pracowałam w Niegowie w szkole jako sprzątaczka, w Sokolnikach też na kuchni, bo z wykształcenia jestem kucharką. I moje troje dzieci: Patryk lat 20, jedenastoletnia Julia i młodszy Jakub, sześciolatek. Jak najmłodszy pójdzie do szkoły, to chciałabym podjąć ponownie pracę, żeby nam było lżej. 
-Myśli pani, że niewpuszczanie męża, już 4 razy, do Polski to jakieś uprzedzenia polskiego rządu do obcokrajowców? Zwłaszcza z krajów arabskich, gdzie większość mieszkańców to wyznawcy islamu?
-Też tak sądzę. Już od 7 miesięcy polski rząd nie pozwala nam być razem, choć jesteśmy małżeństwem. 
-Jak wyglądało wesele?
-Tradycyjne tunezyjskie. Najpierw w urzędzie, później w domu z rodziną męża. Byłam sama, bo moja mama i tata są schorowani, spore koszty podróży. Dzieci nie mogły jechać, bo nie miały paszportu. Mój były mąż nie interesuje się w ogóle dziećmi, ale myślałam, że muszę mieć jego zgodę na zrobienie paszportów i wyjazd. Dzieci bardzo chciały kiedyś odwiedzić Tunezję, kraj mojego nowego męża. 
-A Lazhar mówi po polsku? 
-Tak, coraz lepiej. Uczył się ode mnie, im bardziej się poznawaliśmy, mówił coraz lepiej. Jego rodzina pracuje w rolnictwie. Hodują oliwki, papryki, pomidory.  Jego rodzinna wioska nazywa się tak samo jak wyspa Djerba (Dżerba). Hodują też owce. Baranina tam smakuje o wiele lepiej niż u nas! Kupiłam czasem baraninę  u nas, ale tamtejsza jest o wiele, wiele lepsza. 
-Jakie plany? 
-W poniedziałek wyjedziemy do konsulatu, więc we wtorek rano będziemy w Tunisie. Chcę się dowiedzieć, dlaczego Polska nie wpuszcza mi męża do kraju. Dlaczego utrudniają nam zamieszkanie razem w Polsce. 

Małżeństwa polsko-tunezyjskie nie są wcale taką rzadkością.  Na portalu turystyka.wp.pl można przeczytać historię Moniki i Sayeda  Jabnouni, którzy od 10 lat są małżeństwem, mieszkają w Wielkiej Brytanii. To rozmowa o różnicach kulturowych w związku Polki i Tunezyjczyka, albo jak ktoś woli chrześcijanki i muzułmanina. 

Co wiemy o Tunezji? 
Polacy zwykle wiedzę o tym ciekawym kraju kończą na kurortach na wyspie Djerba. Moglibyśmy pisać wiele o tym kraju i jego mieszkańcom. Wybraliśmy fragment wywiadu Marty Tomaszewicz opublikowany w Newsweek  w 2015 roku, wywiadu z Sonią Hajd Said autorki książki „Jaśminowa rewolucja”. 
Sonia Hajd Said: -Tunezja zawsze była nazywana najmniej arabskim państwem. Islam nie jest tak dominujący jak w sąsiednich krajach. Podejście do religii można porównać do polskiego: oni chodzą do meczetu, my do Kościoła, Tunezyjczycy przestrzegają zasad Koranu jak my Biblii, czyli różnie z tym bywa. Z drugiej strony to Afryka – obyczaje i normy społeczne różnią się od tych, w których my się wychowaliśmy. Mają inną mentalność. Europejczyk odczuje te różnice.
Newsweek: Jak to jest z wolnością kobiet w Tunezji?
Sonia Hajd Said: Kobiety mają ogromną swobodę, w niektórych aspektach nawet większą niż Polki. Antykoncepcja jest powszechnie dostępna, bez recepty i darmowa. Nie muszą konsultować się z mężczyzną, to jest prawo kobiet. Aborcja jest legalna, tabletki „po” również. Korzystają z tego głównie młode dziewczyny, które nie chcą jeszcze zakładać rodziny i mają prawo wyboru. Wydaje mi się też, że zamężne Tunezyjki mają więcej do powiedzenia w domu niż mężowie.
To tylko fragment ciekawego wywiadu, który można znaleźć w siedzi. Kraj męża Anety z Dąbrowna, która pokochała Tunezyjczyka może pod wieloma względami zaskakiwać. Warto o innych kulturach nie myśleć stereotypowo, poznawać je głębiej. Aneta znalazła tam nie tylko słońce  ale również miłość.
Rozmawiał: 
Jarosław Mazanek
 

Adwokat Paweł Matyja komentuje: 


-W tej sprawie o pomoc zwróciła się do mnie Pani Zlitni, która wskazała że jej mężowi - zamieszkałemu w Tunezji, władze konsekwentnie odmawiają przyznania wizy do Polski, podczas gdy ich celem jest wspólne zamieszkiwanie, właśnie w naszym kraju. Wstępna analiza przedłożonych dokumentów prowadzi do wniosku, że przyczyny odmowy sformułowano bardzo lakonicznie, co w praktyce znacząco utrudnia jej mężowi merytoryczne odniesienie się do wątpliwości władz konsularnych. Decyzja wydana została na formularzu i nie zawiera uzasadnienia w zakresie stanu faktycznego, poza zaznaczeniem prawnej przyczyny odmowy wydania wizy, z listy wielu dostępnych pozycji. Należy się  zastanowić czy w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów ustawy o cudzoziemcach, ale przede wszystkim przepisów rangi międzynarodowej, mam tu na myśli Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak również Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Oba w/w akty prawne, statuują zasadę ochrony rodziny, a jednym z jej przejawów jest prawo małżonków do wspólnego zamieszkiwania jako podstawa budowania relacji rodzinnych. Nie ulega wątpliwości, że Państwo Zlitni są małżeństwem, w związku z tym mogą domagać się ochrony rodziny jaką w świetle prawa tworzą. Procedura, w przypadku odmowy przyznania wizy krajowej przez konsula, przewiduje wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, który kieruje się do tego samego organu. Pan Zlitni postanowił skorzystać z tej możliwości.”


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak oczywiście. Też doceniamy rolę pani Joanny w strukturach rządzenia! Historię ze stworzeniem stanowiska wiceburmistrza dla późniejszego starosty opisywaliśmy.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 12:44Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Przypomnę tylko że w Koziegłowach to nie rządzi Ślęczka tylko pani Kołodziejczyk. Pan redaktor pamięta jak kilka lat temu stworzono specjalnie etat wiceburmistrza by usadowić tam synalka (obecnie jest starostą) tej pani?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 01:10Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: Umieramy przrz SMOG !Treść komentarza: W Polsce z powodu smogu umiera przedwczesnie co roku oklo 40 tysiecy osob !Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:44Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: KalinaTreść komentarza: Będzie co raz mniej ślubów kościelnych, co raz mniej dzieci będzie uczestniczyło w lekcji religii. Dlaczego? najmłodsze pokolenie, które teraz zawiera związki małżeńskie jest pokoleniem gdzie najszybciej spada odsetek wierzących.Data dodania komentarza: 25.01.2026, 16:13Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama