ODWIEDZILIŚMY KOŚCIOŁY. TYLKO W JEDNYM KSIĘŻA PILNOWALI LIMITÓW!

  • 29.03.2021, 17:15 (aktualizacja 29.03.2021, 17:23)
  • Jarosław Mazanek
ODWIEDZILIŚMY KOŚCIOŁY. TYLKO W JEDNYM KSIĘŻA PILNOWALI LIMITÓW! GazetaMyszkowska Tylko w jednej z 7 parafii przestrzegano limitów ilości wiernych podczas mszy. To parafia w Mrzygłodzie pw. NMP Różańcowej Sanktuarium Maryjne
Niedziela Palmowa 28 marca. W całej Polsce do soboty obowiązują rygorystyczne obostrzenia ilości osób w sklepach. Zamknięte są nawet sklepy meblowe i markety budowlane. Rząd nie zdecydował się jednak na zamknięcie kościołów, ufając, że proboszczowie przypilnują obowiązkowych limitów: 1 osoba w kościele na 20 mk2, odległość minimum 1,5 metra. Sprawdziliśmy w niedzielę palmową jak wygląda pilnowanie limitów wiernych podczas mszy w kościołach na terenie powiatów zawierciańskiego i myszkowskiego.

Zadanie nie było łatwe, żeby w czasie, gdy w parafiach odbywają się główne niedzielne nabożeństwa, najczęściej pomiędzy godziną 10 a 12-tą, objechać dużą ilość parafii. Zdążyliśmy sprawdzić jak przepisy epidemiczne respektowane są w kilku kościołach na terenie Zawiercia i Myszkowa, byliśmy w Pilicy, Ogrodzieńcu i Gieble. Wnioski są porażające. Tylko w jednym kościele, a była to Parafia NMP Różańcowej w Mrzygłodzie Sanktuarium Maryjne, przy wejściu stał kleryk i informował, że limit osób (21 w tym kościele) został już wyczerpany i nikt więcej wejść nie może. We wszystkich innych kościołach jakie odwiedziliśmy nikt wiernych nie liczył, a ilość osób w kościele przyznane limity znacznie przekraczała.

Szerzej o naszych badaniach, jak parafie troszczą się o zdrowie parafian, czy przestrzegają limitów osób podczas nabożeństw, przeczytacie w Wielki Piątek, w papierowym wydaniu Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego. Wnioski są zatrważające. W czasie, gdy rząd zakazał pracy fryzjerom i kosmetyczkom, zamknięte są sklepy w galeriach handlowych, nie wolno uprawiać sportów, w kościołach w Niedzielę Palmową mogliśmy zobaczyć prawdziwe tłumy.

Na zdjęciu: Zawiercie Bazylika pw. św. Ap. Piotra i Pawła. Limit 85 osób na mszy, w kościele co najmniej 120 osób.

W czasie, gdy każdej parafii w okolicy główne niedzielne msze odbywają się między 10:00 a 12:00 odwiedzenie wszystkich było niemożliwe. Zdążyliśmy zobaczyć jak przestrzegane są przepisy o limitach wiernych w 7 parafiach:

W Myszkowie były to Parafia wp. Św. Stanisława biskupa i męczennika, Parafia NNMP na Mijaczowie i w Mrzygłodzie Sanktuarium Maryjne NMP Różańcowej. Tylko w tej ostatniej, w kościele w Mrzygłodzie limity były przestrzegane. Na drzwiach kościoła informacja, że w środku przebywać może tylko 21 osób nie licząc tych, którzy służą do Mszy Św. (księża i ministranci). Podchodzący parafianie nieco zaskoczeni, ale ze zrozumieniem przyjmowali informację, że do środka już wejść nie mogą: -Przepraszam, limit mamy już wyczerpany, musimy dbać o zdrowie Parafian, przestrzegać obostrzeń -mówił stojący przy drzwiach kościoła młody kleryk.

-Można bez ograniczeń stać na placu wokół kościoła, byle tylko zachowywać odstęp -mówił ksiądz, z którym wdaliśmy się w krótką rozmowę.

-Ja nie na mszę, jestem dziennikarzem, sprawdzam jak w kościołach przestrzegane są obostrzenia epidemiczne. To ostatnia parafia, którą odwiedzam, ale niestety pierwsza, w której przepisy sanitarne są przestrzegane. Widziałem dzisiaj kościoły, gdzie limit wiernych mógł być nie większy niż 20 osób, a środku naliczyłem 120 osób- mówię.

-Powiem, panu, że gdybym trafił w innej parafii na taką sytuację, sam zadzwoniłbym po policję -mówi kleryk z Parafii NMP Różańcowej w Mrzygłodzie.

 

W innych odwiedzanych w Niedzielę Palmową kościołach limity nie były w żaden sposób przestrzegane. Albo nie było żadnej informacji o limicie osób, które mogą uczestniczyć we Mszy Świętej, a jak nawet na drzwiach kościoła taka informacja była, to nikt jej nie egzekwował. W dwóch kościołach można powiedzieć, że wiernych nie było dużo więcej, niż ustalony limit, najwyżej… dwukrotnie więcej. Taką sytuację zastaliśmy w kościele na Mijaczowie (Myszków) i Zawierciu, w Bazylice pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Zwłaszcza w bazylice, mieliśmy wrażenie, że to nie tyle choćby częściowe przestrzeganie limitów. Raczej to, że do największego kościoła w Zawierciu przyszło po prostu tyle ludzi ile przyszło: około 130-140 osób. Na drzwiach bazyliki informacja z limitem ilości wiernych, którzy mogą być w środku: 85. Ale nikt tego nie sprawdzał.

Dalej było już tylko gorzej. Odwiedziliśmy jeszcze jedną parafię w Zawierciu, oraz kościoły w Ogrodzieńcu, Pilicy, Gieble. O szczegółach napiszemy w piątkowym wydaniu Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego. W każdym kolejnym kościele jaki odwiedziliśmy nikt nie kontrolował ilości wiernych podczas mszy, zwłaszcza w tych mniejszych, bardzo pięknych zabytkowych kościołach ilość wiernych na 1mkw oceniamy na… 1:1! W kościołach, w których przebywać mogło 18 do 20 osób, naliczyliśmy 100 -120 osób! W jednym parafianie stali po prostu stłoczeni. W innej parafii po mszy zgrupowano dzieci z palmami do pamiątkowych zdjęć. Grupa 40-50 dzieci, na pewno niespokrewnionych, panie może z rady parafialnej, bez maseczek rozdają słodycze. Ksiądz przechadzający się po kościele bez maseczki, choć może jej nie zakładać tylko ksiądz odprawiający liturgię.

Wniosek końcowy jest prosty: w czasie, gdy na handel, usługi, aktywność sportową nałożone został bardzo mocne ograniczenia i zakazy, proboszczowie w zdecydowanej większości te zakazy totalnie ignorują! Czy parafie będą winne dalszym zakażeniom, chorobom i zgonom?

Jeszcze w jednej parafii wdaliśmy się w rozmowę z wikarym, widząc że choć jest już po mszy, to w kościele stoi grupa około 80-90 osób. Pytamy jaki jest limit dla tej parafii, bo nigdzie nie zauważyłem o tym informacji: -Proboszcz ustalił limit na 80 osób.

-Nie za duży? Byłem w bazylice w Zawierciu, tam jest informacja, że mają limit 85 osób na mszy. Ale bazylika od waszego kościoła to będzie ze 2 razy większa.

-Rządzi proboszcz, mnie uwagi mu zwracać nie wolno, ale też mi się to nie podoba. Jakby przyszedł pan wcześniej, to kościół był pełen.

Pełna relacja naszych dziennikarzy w Wielki Piątek w Gazecie Myszkowskiej i Kurierze Zawierciańskim oraz zdjęcia z każdej odwiedzanej przez nas świątyni. Oba tygodniki dostępne również na eprasa.pl

Będziemy pytać proboszczów, czy zamierzają się dostosować do obowiązujących limitów wiernych na mszy podczas Świąt Wielkanocnych. Czy nie poją się zarzutów, że mogą odpowiadać przez swoją ignorancję, łamanie obostrzeń, za kolejne zachorowania i zgony? Pytamy też policję, KPP z Myszkowa i Zawiercia, czy choćby wyrywkowo, jak my, sprawdzano przestrzegania limitów wiernych podczas mszy w Niedzielę Palmową. Czekamy na odpowiedź.

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Jarek
Jarek 13.04.2021, 22:18
po co sobie nerwy psuć i komentować! zresztą nikt tej gazety nie czyta i nie komentuje!
Srebrne Świerki
Srebrne Świerki 13.04.2021, 22:04
Ciekawe jak u was w redakcji mazanek przestrzegają tych obostrzeń heh
Pewnie daleko im do standardów w kościołach!!
Stanisława
Stanisława 10.04.2021, 12:23
po tej serii artykułów atakujących kościół w czasie świat Wielkanocnych
i szukania taniej sensacji nikt nie powinien z nas Myszkowiaków odwiedzać tej strony!
redmitch
redmitch 12.04.2021, 23:46
Kościół*
Świąt*
myszkowiaków*

Niechlujność godna zauważenia :)
Danuta
Danuta 10.04.2021, 11:56
Jakoś w naszym mieście jest wiele miejsc gdzie obostrzenia są w głebokim poważaniu ale ta gazeta tylko uderza w Kościół! Nie widzicie problemu w supermarketach ale w kosciele juz tak gdzie jest zdecydowanie mniej ludzi!
Jarosław Mazanek
Jarosław Mazanek 06.04.2021, 12:00
Od autora: wiele tu komentarzy sugerujących, że tylko wybranie osoby mogą być w kościele. Ktoś o innych poglądach: wynocha. Ktoś kto uważa, że księża powinni przestrzegać obostrzeń epidemicznych, nie powodować zagrożeń, w wyniku których parafianie im zachorują a nawet powymierają, to zdrajcy i zaprzańcy. Już przy okazji opisywania sekty z Czatachowy, gdzie dziennikarze są bardzo niemile widziani spotkały mnie osobiście podobne ataki. Gdy pokazaliśmy, jak w wielu kościołach nieprzestrzegane są obostrzenia epidemiczne, ruszyła fala nienawiści w stylu "bij w imię Boga". Zapewne pod ksywkami "katolicy" z pierwszych rzędów. Fanatyzm katolicki jest tak samo groźny, jak każdy inny ekstremizm, czy będzie on miał podłoże katolickie, muzułmańskie czy judaistyczne.
Janek
Janek 05.04.2021, 15:50
Jako katolik nie życzę sobie panie Mazanek takich prowokacji, atakowania KK i szukania taniej sensacji!
Mateusz
Mateusz 06.04.2021, 13:56
Proponuję przeczytać jeszcze raz ze zrozumieniem, lub poprosić o wytłumaczenie kogoś mądrzejszego. Pozdrawiam
Wierna z Myszkowa
Wierna z Myszkowa 05.04.2021, 15:39
Arogancja, rozpasanie i buta jest u was ogromna pismaki, że macie czelność wchodzić do kościołów i liczyć wiernych. Nikt wam nie dał takiego prawa więc takie prowokacje powinny być karalne!
Mateusz
Mateusz 06.04.2021, 13:53
Po pierwsze buty tu nie zauważyłem i od tego są media, by kontrolować i informować oraz piętnować zachowania naganne i niezgodne z prawem, choć tu akurat sytuacja jest dyskusyjna. Ponadto przypominam, iż robią to dla naszego dobra i zdrowia. Jeśli szanowna Pani przeczyta ten artykuł ponownie i ponownie, może zrozumie, Jeżeli nie, to proszę poprosić kogoś mądrzejszego i poprosić o przetłumaczenie z języka pisanego na swojski. Po drugie chciałbym się dowiedzieć czy jeśli ktoś z Pani bliskich zostałby zarażony w kościele i zmarł, to czy Pani nie byłaby pierwsza do rzucenia kamieniem? Pozdrawiam
Marianna
Marianna 03.04.2021, 21:20
WSTYD TA GAZECINA SZCZUJE TYLKO NA KOŚCIÓŁ WIERNYCH I KSIĘŻY. MAZANEK ORGANIZOWAŁ W CZASIE PANDEMII MARSZ KOBIET I JAKOŚ W TYM PRZYPADKU NIE WIDZI PROBLEMU?!! OBŁUDA I HIPOKRYZJA AZ BIJE PO OCZACH. NIGDY JUZ TUTAJ NIE WEJDE NA TĄ STRONĘ TYLKO CELOWA PROPAGANDA!!
Jarosław Mazanek
Jarosław Mazanek 06.04.2021, 11:50
Szanowna pani, odpowiadam pani osobiście, jako autor artykułu. Naszą rolą jest podawanie informacji. Sprawdziliśmy, czy w kościołach przestrzegane są reżimy sanitarne. W większości nie są. Podawanie takich danych nie ma nic wspólnego z atakiem na kościół, czy wiernych. Ale ryzyko jest oczywiste, że po świętach jeżeli wystąpi wzrost zakażeń, to odpowiedzialność spadnie na księży, "wiernych", którzy zakażą innych wiernych i niewiernych. Nie byłem organizatorem Marszu Kobiet, choć z dumą przyznaję, że pomagałem w jego przeprowadzeniu. Były to zgromadzenia spontaniczne bez organizatora. Odbywały się jako sprzeciw odbieraniu kobietom ich praw, a odbywały się legalnie, gdyż nikt w Polsce ustawą czy stanem wyjątkowym nie zakazał zgromadzeń. Nie można tego zrobić rozporządzeniem, gdyż to wkroczenie w nasze prawa podstawowe.
Parafianka
Parafianka 03.04.2021, 21:01
to jest to wasze dziennikarstwo? Wara od kościoła Mazanek i spółka!!!!!
Marzena
Marzena 03.04.2021, 21:00
Mazanek czemu atakujesz tylko PIS, kościół i księży? każdy mówi ze nie jesteś obiektywny a dziennikarz tym powinien się przede wszystkim odznaczać. Plamisz ten szlachetny zawód!
redmitch
redmitch 09.04.2021, 13:02
Każdy???
Występujesz w imieniu jakiejś zorganizowanej grupy "każdych"? 🤣
Wojtek
Wojtek 30.03.2021, 14:15
A dlaczego Pan w czasie pandemii organizował marsze kobiet w Myszkowie? I dlaczego tyle osób wtedy było bez maseczek?
Anna
Anna 30.03.2021, 14:12
A kto dał prawo dziennikarzowi do kontroli w kościołach i do robienia zdjęć ludziom?
Mateusz
Mateusz 06.04.2021, 13:55
Konstytucja dała. Pozdrawiam

Pozostałe