Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 1 listopada 2026 14:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

OJCIEC CZY BESTIA?

(Szczekociny, Myszków) 42-letni mieszkaniec Szczekocin ma zarzut zgwałcenia dziś 14-letniej dziewczynki, ale do gwałtu miało dojść 4 lata temu, gdy miała ona tylko 11 lat. Mężczyzna miał też od kilku lat regularnie gwałcić swoją dziś 11-letnią córkę. Z nią mógł zacząć obcować płciowo, gdy dziewczynka miała… 6 lat. Sprawa wyszła na jaw, gdy młodsza z dziewczynek, rodzona córka aresztowanego, zgłosiła się do pedagoga szkolnego, któremu opowiedziała o wszystkim. Jak to możliwe, że koszmar dziewczynek mógł trwać tyle lat i nikt nic nie zauważył? Po artykule, który opublikowaliśmy na kurierzawiercianski.pl i gazetamyszkowska.pl zgłosiło się do nas kilka osób które twierdzą, że już 2 lata temu o gwałtach na dziewczynkach odpowiednie organy próbował powiadamiać sąsiad dziewczynek. Ale został zignorowany. Inny mężczyzna, z którym rozmawialiśmy twierdzi, że „patologie w tej rodzinie były straszne”. - Ten (tu pada nazwisko) to żonę dźgnął nawet nożem, gdy była w ciąży. Wtedy poroniła. Ale o gwałtach na córce i tej drugiej nie wiedziałem”.
Podziel się
Oceń

(Szczekociny, Myszków) 42-letni mieszkaniec Szczekocin ma zarzut zgwałcenia dziś 14-letniej dziewczynki, ale do gwałtu miało dojść 4 lata temu, gdy miała ona tylko 11 lat. Mężczyzna miał też od kilku lat regularnie gwałcić swoją dziś 11-letnią córkę. Z nią mógł zacząć obcować płciowo, gdy dziewczynka miała… 6 lat. Sprawa wyszła na jaw, gdy młodsza z dziewczynek, rodzona córka aresztowanego, zgłosiła się do pedagoga szkolnego, któremu opowiedziała o wszystkim. Jak to możliwe, że koszmar dziewczynek mógł trwać tyle lat i nikt nic nie zauważył? Po artykule, który opublikowaliśmy na kurierzawiercianski.pl i gazetamyszkowska.pl zgłosiło się do nas kilka osób które twierdzą, że już 2 lata temu o gwałtach na dziewczynkach odpowiednie organy próbował powiadamiać sąsiad dziewczynek. Ale został zignorowany. Inny mężczyzna, z którym rozmawialiśmy twierdzi, że „patologie w tej rodzinie były straszne”. - Ten (tu pada nazwisko) to żonę dźgnął nawet nożem, gdy była w ciąży. Wtedy poroniła. Ale o gwałtach na córce i tej drugiej nie wiedziałem”.


 

Sąd Rejonowy w Myszkowie 10 lutego postanowił o 3-miesięcznym areszcie dla 42-letniego mieszkańca Szczekocin. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, która sprawą zajmuje się od 7 lutego, kiedy wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie, zawnioskowała o tymczasowy areszt tuż po tym, jak mężczyznę udało się ująć. Jak wyjaśnia Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza: -Zawiadomienie o przestępstwie złożyła szkolna pedagog, której młodsza z dziewczynek opowiedziała co ją spotyka w domu. Starsza z poszkodowanych, 14-letnia dziewczynka nie jest spokrewniona z drugą. Obie dziewczynki zostały przesłuchane w obecności psychologa, zostały też zbadane przez lekarza. Mężczyźnie zarzucamy gwałt nad starszą z dziewczynek i wielokrotne, trwające przez kilka lat gwałty na młodszej, która jest jego córką. Na dzisiaj nie możemy wypowiadać się czy i jaką wiedzę o gwałtach dokonywanych na dziewczynkach miała matka młodszej z poszkodowanych.


 

Jak udało nam się ustalić z innych źródeł, w piątek 7 lutego 11-letnia dziewczynka zgłosiła się sama do szkolnej pedagog, której opowiedziała, co jej robi tata, i że „nie może już tego wytrzymać”. Pedagog natychmiast powiadomiła policję z Zawiercia, na miejsce udali się funkcjonariusze z komisariatu w Szczekocinach. Podejrzewany o gwałcenie dziewczynek 42-letni mężczyzna tego dnia przebywał za granicą, pracuje jako kierowca zawodowy. Policjanci z Zawiercia uzyskali informacje, że będzie on wracał z Niemiec do bazy na terenie powiatu myszkowskiego, dokładnie w Rzeniszowie. Czekali tam już na niego, gdzie został ujęty przez policję.


 

Prokuratura Rejonowa w Myszkowie biorąc pod uwagę wyjaśnienia dziewczynek, oraz wszystkie zgromadzone w kilka dni dowody, wystąpiła do sądu o 3-miesięczny areszt dla podejrzanego. W poniedziałek Sąd Rejonowy w Myszkowie przychylił się do wniosku prokuratury zdecydował o umieszczeniu w areszcie mężczyzny podejrzewanego o liczne gwałty na córce i jej koleżance. Nasze źródło podaje, że rodzina którą tworzy zatrzymany mężczyzna w miejscowym środowisku, ale też w opinii policjantów jest uważana za tzw. rodzinę patologiczną.


 

Nasz informator twierdzi: Kurator o gwałtach była informowana rok temu


 

Rodzina była od dawna objęta „niebieską kartą” w związku z przemocą domową. Jeden z naszych informatorów twierdzi, że około roku temu do kuratora rodziny miało wpłynąć anonimowe zgłoszenie, o gwałtach na dziewczynkach. Kurator wg naszego źródła miała rozmawiać z rodzicami. I… I nic! Będziemy żądać wyjaśnień od właściwych instytucji, dlaczego sygnał zignorowano. Nasza redakcja z kilku źródeł uzyskała sporo wypowiedzi mieszkańców Szczekocin, którzy twierdzą, że o tym, że w rodzinie mogło dochodzić do gwałtów, były próby informowania organów ścigania co najmniej 2 lata temu. Czyżby te doniesienia były lekceważone? Jeden z naszych rozmówców pełni społeczną funkcję w samorządzie Szczekocin. Prosi o niepodawanie nazwiska: „W rynku mieszka kobieta, która próbowała tej dziewczynce, córce pomóc, wyrwać ją z tego koszmaru, bronić przed ojcem. On żonę raz dźgnął nożem, była w ciąży, poroniła. Patologie tam były straszne. Jak wracał z trasy (podejrzany o gwałty) to urządzał tam libacje. Żonę podobno swoim kolegom za pieniądze „oddawał”. O tym słyszałem. Ale o gwałtach na dziewczynkach nie.”


 

Wiele informacji jakie przekazują nam teraz mieszkańcy Szczekocin wymaga weryfikacji. Padają w nich jednak ostre oskarżenia pod adresem instytucji, które powinny każdy sygnał sprawdzić z najwyższą starannością. Państwo Polskie w tej sprawie -jeżeli nasze informacje się potwierdzą- zawiodło. Koszmar dziewczynek mógł być przerwany już kilka lat temu. Więcej za tydzień w reportażu Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego.


 

Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama