Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 12 maja 2026 22:03
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

II POŻAR VIG BLISKI WYJAŚNIENIA

(Myszków, Częstochowa) Śledztwo, które ma wyjaśnić przyczynę pożaru hali firmy VIG (za Urzędem Skarbowym) w Myszkowie zostało przekazane do I wydziału śledczego Prokuratury Okregowej w Częstochowie. Choć to informacje nieoficjalne, częściowo pochodzące od właścicieli firmy VIG, można z dużym prawdopodobieństwem wskazać, że przyczyną pożaru było wadliwe działanie instalacji przeciwdziałającej zamarzaniu instalacji… hydrantu. Jak udało nam się ustalić, biegły z zakresu pożarnictwa wskazał miejsce przy hydrancie jako źródło pożaru. Ma tę wersję potwierdzać też bardzo dobry zapis monitoringu, na którym ma być widoczne, jak w kilka minut coś się przegrzewa przy hydrancie i po chwili powstaje ogień.
Podziel się
Oceń

Zdzisław Seweryn, Prezes VIG sp. z o.o. i współwłaściciel firmy zapewnia, że wszelkie spekulacje o możliwych kłopotach firmy (pełno jest takich komentarzy w serwisach społecznościowych), są nieprawdziwe: „-Działalność firmy nigdy, przez żadną z instytucji (Straż Pożarna, WIOŚ) nie była przerywana. Jak w każdej firmie produkcyjnej, zdarzały nam się drobne uchybienia, ostatnia kontrola straży czy ich zalecenia pokontrolne zostały wykonane, z czerwca br. wykazała, że wszystkie zalecenia straży zostały prawidłowo zrealizowane.

Powiem też w kontekście ciągłych spekulacji, czy ktoś miałby interes podpalić halę, że to bez sensu. Straty szacujemy na minimum 10 mln zł, mieliśmy nowoczesne maszyny, byliśmy jedynym w Polsce zakładem posiadającym unikalną linię do przerobu odpadów takich jak filtry samochodowe. Dodam, że zysk firmy VIG -jest to do sprawdzenia w KRS wyniósł za rok 2018 2,7 mln zł netto.”

Przypomnijmy, że pierwszy raz 4 sierpnia 2011 hala produkcyjna VIG-u spaliła się, wtedy był to zakład położony na Światowicie, tuż za dawnym biurowcem Myfany. Straty wyniosły 8 mln zł, większość z nich pokryło ubezpieczenie. Wtedy przyczyną pożaru była awaria nowej maszyny. Ale były też zarzuty, że akcja straży pożarnej była dość nieudolna, że zakład dało się uratować. Wtedy pracownik firmy Krzysztof Dudek mówił o problemach z dodzwonieniem się do straży, że łączył się 4 razy, za każdym razem wypytywano go o szczegóły, a czas leciał. Mówił wtedy dla GM jeden z pracowników firmy: -Powiemy wprost. Gdyby tu podjechała straż ochotnicza, to by ten pożar ugasili. W hali od początku pożaru było wtedy 7 pracowników. Od początku pożaru, gasiliśmy, i jednocześnie ratowaliśmy sprzęt. Udało nam się wyjechać dwoma ciągnikami siodłowymi, uratowaliśmy 5 wózków widłowych, choć jeden ważący kilka ton ciągnęliśmy na linie, bo akurat nie chciał odpalić. To trwało nie minuty, a kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt minut. W tym czasie koledzy gasili ogień. Do hali można było wjechać do środka, jak i podjechać drogą pożarową z prawej strony. Przyjechali strażacy, to my byliśmy w hali, ale oni nie odważyli się wejść do środka, choć tam dało się wjechać samochodem, tylko ustawili się z boku. Jak nasz brygadzista zobaczył, gdzie oni pianę leją, to aż się wściekł z nerwów. Ta hala była do uratowania, gdyby straż podała pianę i wodę tam, gdzie im mówiliśmy. Ale nas, choć znamy zakład, nie chcieli słuchać, przeganiali nas.” - to opis, wg tamtych opinii, nieudolnie prowadzonej akcji gaśniczej w roku 2011. Kolejnym problemem, który wtedy się ujawnił w Myszkowie, to fatalny stan hydrantów w mieście. Kolejne hydranty okazywały się niesprawne. Za ich stan odpowiada Urząd Miasta Myszkowa i po pożarze VIG nagle zaczęto inwestować w ich wymianę i naprawę.

Rok 2019 15 sierpnia to już inna historia. Do akcji straży nikt nie ma zastrzeżeń. Nowa hala VIG na większym terenie, dalej od zabudowań mieszkalnych, została wybudowana i otwarta po 22 miesiącach od pożaru, 17 czerwca 2013 roku. Zakład spełniał wszystkie normy. Pech, że pożar powstał w dniu wolnym od pracy, kiedy na hali nie było pracowników. Wg informacji prezesa spółki pracownik ochrony ma obowiązek co godzinę robić obchód zakładu, co jest odnotowywane przez naciśnięcie odpowiedniego guzika na hali. Firma była już przygotowana do nowych, ostrzejszych wymogów jakie wchodzą w tym roku, np. tych, że stały dostęp do zakładowego monitoringu musi mieć Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Czekamy na oficjalne komunikaty o przyczynie pożaru oraz zakończenie śledztwa.

Foto: Zdjęcia dzięki uprzejmości dr Bartłomieja Siniarskiego z firmy AIRview


www.airview.pl, Tel 884-315-145

Autor zdjęć pan Arkadiusz Siniarski jest certyfikowanym operatorem dronów, zajmuje się inspekcjami budowlanymi, reportażami, tworzeniem map na potrzeby geodezji oraz inwentaryzacją wszelkich obiektów


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama