Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 5 maja 2026 22:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

II POŻAR VIG BLISKI WYJAŚNIENIA

(Myszków, Częstochowa) Śledztwo, które ma wyjaśnić przyczynę pożaru hali firmy VIG (za Urzędem Skarbowym) w Myszkowie zostało przekazane do I wydziału śledczego Prokuratury Okregowej w Częstochowie. Choć to informacje nieoficjalne, częściowo pochodzące od właścicieli firmy VIG, można z dużym prawdopodobieństwem wskazać, że przyczyną pożaru było wadliwe działanie instalacji przeciwdziałającej zamarzaniu instalacji… hydrantu. Jak udało nam się ustalić, biegły z zakresu pożarnictwa wskazał miejsce przy hydrancie jako źródło pożaru. Ma tę wersję potwierdzać też bardzo dobry zapis monitoringu, na którym ma być widoczne, jak w kilka minut coś się przegrzewa przy hydrancie i po chwili powstaje ogień.
Podziel się
Oceń

Zdzisław Seweryn, Prezes VIG sp. z o.o. i współwłaściciel firmy zapewnia, że wszelkie spekulacje o możliwych kłopotach firmy (pełno jest takich komentarzy w serwisach społecznościowych), są nieprawdziwe: „-Działalność firmy nigdy, przez żadną z instytucji (Straż Pożarna, WIOŚ) nie była przerywana. Jak w każdej firmie produkcyjnej, zdarzały nam się drobne uchybienia, ostatnia kontrola straży czy ich zalecenia pokontrolne zostały wykonane, z czerwca br. wykazała, że wszystkie zalecenia straży zostały prawidłowo zrealizowane.

Powiem też w kontekście ciągłych spekulacji, czy ktoś miałby interes podpalić halę, że to bez sensu. Straty szacujemy na minimum 10 mln zł, mieliśmy nowoczesne maszyny, byliśmy jedynym w Polsce zakładem posiadającym unikalną linię do przerobu odpadów takich jak filtry samochodowe. Dodam, że zysk firmy VIG -jest to do sprawdzenia w KRS wyniósł za rok 2018 2,7 mln zł netto.”

Przypomnijmy, że pierwszy raz 4 sierpnia 2011 hala produkcyjna VIG-u spaliła się, wtedy był to zakład położony na Światowicie, tuż za dawnym biurowcem Myfany. Straty wyniosły 8 mln zł, większość z nich pokryło ubezpieczenie. Wtedy przyczyną pożaru była awaria nowej maszyny. Ale były też zarzuty, że akcja straży pożarnej była dość nieudolna, że zakład dało się uratować. Wtedy pracownik firmy Krzysztof Dudek mówił o problemach z dodzwonieniem się do straży, że łączył się 4 razy, za każdym razem wypytywano go o szczegóły, a czas leciał. Mówił wtedy dla GM jeden z pracowników firmy: -Powiemy wprost. Gdyby tu podjechała straż ochotnicza, to by ten pożar ugasili. W hali od początku pożaru było wtedy 7 pracowników. Od początku pożaru, gasiliśmy, i jednocześnie ratowaliśmy sprzęt. Udało nam się wyjechać dwoma ciągnikami siodłowymi, uratowaliśmy 5 wózków widłowych, choć jeden ważący kilka ton ciągnęliśmy na linie, bo akurat nie chciał odpalić. To trwało nie minuty, a kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt minut. W tym czasie koledzy gasili ogień. Do hali można było wjechać do środka, jak i podjechać drogą pożarową z prawej strony. Przyjechali strażacy, to my byliśmy w hali, ale oni nie odważyli się wejść do środka, choć tam dało się wjechać samochodem, tylko ustawili się z boku. Jak nasz brygadzista zobaczył, gdzie oni pianę leją, to aż się wściekł z nerwów. Ta hala była do uratowania, gdyby straż podała pianę i wodę tam, gdzie im mówiliśmy. Ale nas, choć znamy zakład, nie chcieli słuchać, przeganiali nas.” - to opis, wg tamtych opinii, nieudolnie prowadzonej akcji gaśniczej w roku 2011. Kolejnym problemem, który wtedy się ujawnił w Myszkowie, to fatalny stan hydrantów w mieście. Kolejne hydranty okazywały się niesprawne. Za ich stan odpowiada Urząd Miasta Myszkowa i po pożarze VIG nagle zaczęto inwestować w ich wymianę i naprawę.

Rok 2019 15 sierpnia to już inna historia. Do akcji straży nikt nie ma zastrzeżeń. Nowa hala VIG na większym terenie, dalej od zabudowań mieszkalnych, została wybudowana i otwarta po 22 miesiącach od pożaru, 17 czerwca 2013 roku. Zakład spełniał wszystkie normy. Pech, że pożar powstał w dniu wolnym od pracy, kiedy na hali nie było pracowników. Wg informacji prezesa spółki pracownik ochrony ma obowiązek co godzinę robić obchód zakładu, co jest odnotowywane przez naciśnięcie odpowiedniego guzika na hali. Firma była już przygotowana do nowych, ostrzejszych wymogów jakie wchodzą w tym roku, np. tych, że stały dostęp do zakładowego monitoringu musi mieć Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Czekamy na oficjalne komunikaty o przyczynie pożaru oraz zakończenie śledztwa.

Foto: Zdjęcia dzięki uprzejmości dr Bartłomieja Siniarskiego z firmy AIRview


www.airview.pl, Tel 884-315-145

Autor zdjęć pan Arkadiusz Siniarski jest certyfikowanym operatorem dronów, zajmuje się inspekcjami budowlanymi, reportażami, tworzeniem map na potrzeby geodezji oraz inwentaryzacją wszelkich obiektów


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama