Z pewnym rozbawieniem ale też irytacją obserwujemy jak Powiatowy Zarząd Dróg w Myszkowie nieudolnie coś próbuje posprzątać po zimie. Błąd jest tym, że jak się sprząta raz na rok, to jest tak brudno, że próby sprzątania wywołują irytację lub politowanie.
Na pewno każdy zna ten dowcip: niemowlę całe się ufajdało, rodzice patrzą na siebie z przerażeniem nie dotykając niemowlaka. I jeden z rodziców pyta: myjemy czy robimy nowe? Wydaje się, że tak właśnie o drogach publicznych myślą ich administratorzy.