Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 09:36
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

WŁODZIMIERZ ŻAK: SŁUŻĘ MIESZKAŃCOM, NIE RADNYM

Włodzimierz Żak jest burmistrzem Myszkowa od 2010 roku. Rządzi z sukcesami nieprzerwanie przez 3 kadencji. Już 7 kwietnia ponownie podda się ocenie mieszkańców. Spotyka się z mieszkańcami, ale przede wszystkim pilnuje spraw miasta Myszkowa codziennie pracując na rzecz Mieszkańców. Właśnie mieszkańców, a nie radnych z którymi w obecnej kadencji bardzo często miał istotne różnice zdań. Czym to tłumaczy? Właśnie tym, że rolą burmistrza jest służyć mieszkańcom, a nie radnym. Nie zawsze drogi włodarza miasta i przedstawicieli dzielnic są zbieżne. W trudnym zadaniu rządzenia miastem, trzeba łączyć jedną całość interesy poszczególnych dzielnic, a nawet ulic. Ale -jak mówi W. Żak- właśnie na taką pracę umawiał się z Mieszkańcami.
  • Źródło: Artykuł sponsorowany przez KWW Koalicja dla Myszkowa Włodzimierza Żaka
WŁODZIMIERZ ŻAK: SŁUŻĘ MIESZKAŃCOM, NIE RADNYM
Włodzimierz Żak, burmistrz Myszkowa od 2010 roku. Ubiega się o wybór na stanowisko Burmistrza Myszkowa kadencji 2024-29.
Podziel się
Oceń

- Kandyduje Pan na urząd Burmistrza Miasta bo?
Włodzimierz Żak: Ponieważ coś obiecałem Mieszkańcom Myszkowa, większości obietnic dotrzymałem, niektóre z nich są w trakcie realizacji. To raczej normalny proces. Coś się planuje, ale po drodze jest reakcja otoczenia, innych instytucji i tak naprawdę mamy kilka rzeczy rozpoczętych,  które chcę dokończyć. Chciałbym też spojrzeć w oczy Mieszkańcom, którym obiecałem pewne punkty, a one, nie za moją przyczyną, zostały wykreślone z realizacji.
- Z tych rozpoczętych zadań to mówimy o?
Włodzimierz Żak: Z tych rozpoczętych, to te duże strategiczne i kwotowo wysokie, to rewitalizacja centrum miasta, przebudowa domu kultury, budowa kanalizacji w dzielnicy Podlas, dokończenie wyczekiwanego stadionu miejskiego. To te największe, które w istotny sposób będą determinować działania miasta.

- O ile dom kultury i stadion miejski widać, że coś się dzieje, to działania związane z przebudową centrum miasta na razie są niewidoczne
Włodzimierz Żak: Kiedy ogłosiłem radosną dla mnie, ale i zapewne dla mieszkańców Myszkowa, informację,  że wreszcie, po wielu latach starań, że uzyskaliśmy pozwolenie na budowę (Decyzja Nr94/24 z dn.22.02.2024r. na wniosek złożony w dn.22.07.2022r) i pokazałem jak projektanci widzą realizację tego zadania, to spotkałem się z różnymi reakcjami  mieszkańców. Przebijał z tego wszystkiego chyba długi okres wyczekiwania i niedowierzania, że możemy mieć tak piękne centrum miasta. Proces tworzenia tak dużej przebudowy, która ma być laurką i reprezentacją dla wszystkich myszkowian, nie jest zwykłą inwestycją, którą wykonuje się w przeciągu roku. Pragnę przypomnieć, że świadomie zakładaliśmy rozpoczęcie działań w tej kadencji. Nie wymyśliłem pandemii, która w istotny sposób wpłynęła na reagowanie instytucji, na nasze pisma. Przygotowania rewitalizacji poprzedziliśmy konsultacjami społecznymi 6 i 16 lipca 2019. Mimo trudności, uzgodniliśmy bardzo ważne rzeczy np. czy ma być dojazd czy brak dojazdu do Centrum, jakie funkcje to centrum ma spełniać, w jaki sposób utrzymać pewien historyczny charakter niektórych budynków. To wszystko zostało bardzo wysoko ocenione przez branżę architektoniczną, a zwycięska praca jest wychwalana w całym kraju. Konkurs na koncepcję architektoniczną rewitalizacji centrum Myszkowa zakończył się 15.10.2020r.. Zwycięską koncepcję przygotowała firma 4amArchitekci s.c. z Warszawy, z którą 29 marca  2021r. podpisaliśmy umowę na wykonanie projektu architektonicznego na przebudowę centrum miasta. 22.07.2022r. po szeregu uzgodnień dot. własności gruntu np. z PKP oraz dokonaniu wszelkich innych formalności, złożyliśmy dokumenty w Starostwie Powiatowym o pozwolenie na budowę.  Teraz pozostaje nam ogłosić przetarg. Mamy więc plany na najbliższe dwa lata. Myślę, że w niedługim czasie mieszkańcy zobaczą pierwszy etap tego zadania. Jak to wyjdzie, dzisiaj nie wiem, nie wiem jak zareaguje rynek, czy za pierwszym razem wybierzemy wykonawcę. Śpieszymy się, bo posiadamy 20 mln zł, jest promesa wstępna, która nie może nam przepaść. Dlatego bardzo mocno determinujemy się na wyłonieniu wykonawcy dla kilku pierwszych etapów.
- Ten pierwszy etap od kiedy?
Włodzimierz Żak: Planujemy ogłoszenie przetargu, mam nadzieję w ciągu najbliższego miesiąca. Mamy wydane pozwolenie, do którego są 72 strony postępowania. W związku z powyższym trwa proces uprawomocnienia się decyzji, a my już przygotowujemy przetarg. Umowa nie będzie prostą umową, a zakres zadania jest taki, jakiego do tej pory nie robiono w Myszkowie.  Chcemy na nie dać potencjalnym oferentom 25 miesięcy. Zobaczymy, bo w tle będziemy mieć analizę, np. może się okazać, że po ogłoszeniu przetargu, wykonawcy zapytają czy jest realny dłuższy termin. Krótszy termin to wyższe ceny w ofertach, dłuższy to większa niecierpliwość mieszkańców, kiedy to będzie. 
-Pana zdaniem, wykorzystał Pan miniony czas?
Włodzimierz Żak: Jestem przekonany, że tak, i to nawet z nawiązką. Jeżeli w okresie gdy jestem burmistrzem zrealizowaliśmy inwestycje na kwotę 173 mln zł i pozyskaliśmy z funduszy zewnętrznych prawie 145 mln zł, utrzymując funkcjonowanie miasta, w trudnych okresach, to powiem, że wykorzystałem czas. Zabezpieczyliśmy kwestię dróg asfaltowych. Mając prawie 80 km dróg asfaltowych przebudowaliśmy i wyremontowaliśmy w różny sposób 62 km tychże dróg. Pewna część dróg, które były gruntowe, stały się asfaltowe. Tutaj dotyka nas pewna bolączka, bowiem mieszkańcy dróg gruntowych wykazują zniecierpliwienie, jednak liczę na ich rozsądek, że rozumieją, iż nie ma możliwości zrobienia wszystkich tych dróg jednocześnie, tylko musimy poruszać się w ramach możliwości finansowych miasta.

- Refleksja, co  „zrobiłbym lepiej, inaczej”?
Włodzimierz Żak: Powiem tak: kwestia naszych dokonań jest imponująca, mogę dalej wymieniać ile placów zabaw przebudowaliśmy, że zmodernizowaliśmy pięć budynków oświatowych,  że wydaliśmy sporo środków pomocowych na podbudowanie  sprawności bojowej. Przecież wymieniliśmy w tym okresie dziewięć wozów bojowych w jednostkach OSP. Kwestie związane z ekologią, wymiany pieców, to, że przesuwamy się  w dół, w rankingu miast o złym stanie powietrza. To są zauważalne efekty, lecz jest to proces, który musi jeszcze trwać i  który musimy dalej finansowo wspierać. Mogę wymieniać jeszcze szereg takich  zadań, lecz może prościej będzie gdy odeślę  do mapy wykonanych inwestycji, bo wtedy każdy może sobie kliknąć i zobaczyć, która inwestycja była zrobiona, w którym roku została zrobiona. 

Mapa inwestycyjna:
www.dlamyszkowa.pl

obrazuje ich pełne zestawienie. Czy czegoś nie zrobiłem?  Czegoś czego bardzo żałuję, to tego, że nie pozwolono mi zrobić pewnych rzeczy tak, jak to zostało obiecane w zwycięskim programie, w poprzedniej kampanii.  Dam przykład- skoro zaczynałem Dotyk Jury, chciałem go dokończyć. Wiemy o tym, że dochodziło do dyskusji z Radą Miasta, która miała na to inny punkt widzenia. Podobnie sytuacja dotycząca ul. Siewierskiej. Nie wiem, co powiedzą ludzie, kiedy ta droga się nam rozpadnie, tylko dlatego, że ktoś inny (znaczna część radnych) nie uważał tego zadania za konieczne do wykonania. Takich inwestycji jest kilka np. Osiedle Krasickiego, a czekają nowe inwestycje. Będę prezentował program odważny. Nadal będę trzymał się realiów, jednak będzie on nieco szerszy niż ten za poprzedni okres, dlatego, że upatruję szansę w obiecywanych pieniądzach unijnych, które będziemy musieli szybko wykorzystać.


- Brak współpracy, który był widoczny na linii Burmistrz - Rada Miasta to zazwyczaj wina obu stron. Co ma Pan sobie do zarzucenia?
Włodzimierz Żak: Nie umiem zarządzać miastem przez pryzmat niektórych narzędzi polityki, które niektórzy uważają za klasyczne, dla mnie one klasyczne nie są. Jeśli miałbym zjednywać sobie głosy Radnych Miasta za cenę odstąpienia od obietnic złożonych mieszkańcom, to mówię - Nie. I tak postąpiłem. Oczywiście, to zadanie dla wytrwałych, oglądanie relacji z sesji da odpowiedź ile razy próbowałem ustąpić i wyjść naprzeciw, i ile razy potraktowano to na zasadzie równych rozmów. Dla mnie te rozmowy nigdy nie były równe.
-Pomówmy o planach
Włodzimierz Żak: Co roku wykonujemy pewną ilość dróg. Ponieważ  jak wcześniej powiedziałem uciekliśmy przed dewastacją dróg asfaltowych, to teraz  chciałbym spotęgować efekty zmian na drogach gruntowych. Tu proces jest trudniejszy, bo możemy to robić jedynie na drogach 
o uregulowanym stanie prawnym i największym problemem będzie odprowadzenie wód deszczowych z tych dróg. Niemniej jednak, tam gdzie warunki drogowe i stan prawny będzie pozwalał, będziemy chcieli zwiększyć intensywność działań na drogach gruntowych. Przede wszystkim skoro sprawdziła nam się nowa technologia podwójnego utrwalenia i robiliśmy dwie drogi rocznie, to w tej kadencji ostrożnie zaproponuję, że będziemy robić trzy drogi rocznie. Jeżeli mówimy o drogach i utrzymaniu ich funkcjonalności przez następne dwa lata, bo robimy taniej i tych dróg jest więcej, to tam, gdzie uzyskam zrozumienie społeczeństwa, to będę chciał uciec od wydatków na technologie, które są mniej trwałe na rzecz bardziej trwałych. 
Nie unikniemy inwestycji, które mają trwały charakter i które będą dawały wyraźny progres np. proponuję w każdej z wymienionych dzielnic w moim programie (odsyłam do programu), by wykonać drogi, które mają taki najwyższy poziom zaniedbania, czyli nie dotyczy Centrum, a obrzeży miasta, by w każdej z tych dzielnic wykonać jedną kluczową drogę np. Siewierską w dzielnicy Mrzygłódka czy Małą Szpitalną w dzielnicy Mijaczów. Podkreślam, nie wymieniam wszystkich tutaj, te które zamierzam zrobić wymieniłem w Programie Wyborczym. Chciałbym zrealizować kolejne plany budowy mieszkań dla samotnych seniorów i ludzi młodych.
- To mamy drogi, a poza tym?
Włodzimierz Żak:  Uruchomiliśmy jeszcze w tej kadencji Kartę Seniora i chcemy wzbogacić tę politykę senioralną m. in. o  działania instytucjonalne. W programie proponuję utworzenie Rady Seniorów jako ciała doradczego dla burmistrza. Chciałbym również w zakresie stowarzyszeń sportowych odejść od tych niepotrzebnych ocen jak rozdzielić środki pieniężne, aby było dobrze. W ocenie niektórych klubów nigdy podział ten nie był satysfakcjonujący i zawsze któraś ze stron nie była zadowolona, mimo ogromnego wysiłku moich pracowników, żeby zrobić tak, by wszystkich zadowolić. Chcę utworzyć Radę Programową Sportu, która najpierw zetrze się ze sobą, dotrą się stowarzyszenia między sobą i będą wiedzieć, że mierzymy siły na zamiary. Nie chciałbym, by były dyskusje kto ile dostał, bo będzie to wynikać z wypracowanego stanowiska przez to gremium. Chciałoby się poprawić komunikację miejską, która kosztuje coraz więcej, zwłaszcza, że z chwilą wejścia do Związku   Jedźmy Razem ceny poszybowały w górę, spowodowała to inflacja i warunki instytucjonalne. Natomiast ewidentnie widzę, że na niektórych liniach częstotliwość jazdy powinna się zwiększyć i mówiąc odważnie, chciałbym tę komunikację przebudować. No i przede wszystkim  chcę mocno skoncentrować się na poprawie tego, co widzimy w mieście: czyli dalsza poprawa estetyki miasta, coraz mocniejsze działania na rzecz poprawy jakości powietrza. Chcę wyjść naprzeciw tym mieszkańcom, których nie należy czarować mówiąc o podłączeniu do kanalizacji sanitarnej, bowiem w niektórych dzielnicach kanalizacja sanitarna nie powstanie w okresie kilkudziesięciu lat. Tam chciałbym, tak jak wspomagamy wymianę źródeł ciepła, zaproponować i wspomóc montaż przydomowych oczyszczalni ścieków.
-Myśli Pan, że pozyska pieniądze z KPO, ma Pan przygotowane plany?
Włodzimierz Żak: To, co da się zrobić, to zrobimy. Natomiast jest to pytanie innego patrzenia na KPO przez samorządy, a innego, które wypływa z komunikatów płynących z centrum. KPO to przede wszystkim środki nie na to, co my chcemy, tylko na to, co zostanie określone w liniach programowych KPO. Będą tam z pewnością i działania z zakresu ekologii, będą  termomodernizacje czy OZE. Natomiast w działaniach z KPO jawi się nam niestety bardzo krótki czas na wykorzystanie. Jeżeli UE nie poluzuje warunków terminu wykorzystania i rozliczenia środków w 2026r. to będzie to trudność dla każdego samorządu w Polsce. Natomiast część rzeczy, które w swoim programie  przedstawiam już się dzieją. 

Mogę śmiało obiecać mieszkańcom, że nie stracimy czasu i po wyborach nie będziemy się uczyć jak zarządzać miastem, jak zmienić jego filozofię i politykę. Po prostu z wprawą będziemy dalej działać.


- Pana kandydaci na radnych to?
Włodzimierz Żak: Stawiam na świeżość. Będą oczywiście wśród kandydatów te osoby, które wytrwały przy wartościach, które ja prezentuję. Natomiast będzie sporo nowych społeczników, ludzi młodych, ludzi których wydaje mi się, że zaraziłem zapałem do pracy na rzecz miasta i upatruję w tym największą nadzieję na odmianę współpracy z Radą Miasta. Uważam, że zwycięski program należy realizować a nie jemu przeszkadzać. Bo to decyzja wyborców.

Drużyna Włodzimierza Żaka w wyborach do Rady Miasta Myszkowa:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Mama dwóch chłopców 7 i 11 lat 29.03.2024 20:52
Obawiam się jako mama czy Putin nas nie zaatakuje. Każdy scenariusz jest możliwy w tym czasie. Dlaczego o tym piszę. Ponieważ zadałam sobie pytanie jakiego burmistrza chciałabym w tym czasie mieć gdyby Polska została zaatakowana. Taki Burmistrz będzie podejmował strategiczne decyzje w moim mieście i który będzie współpracował z wojskiem. I moja decyzja to Burmistrz Żak. A powiecie ktoś z PO ! Dlaczego bo oni szybciej dogadają się nie tylko w czasie wojny z rządem i więcej pozyskają dla miasta w czasach pokoju. Poza tym widać, że małżeństwo Bartników ma ciśnienie na władze (kandydują oboje, pełno plakatów, plakacików) a takie osoby mnie nie przekonują. Po drugie jeżeli pan Bartnik chce zająć się szkołami średnimi Ha ha to znaczy, że nie ma pojęcia o samorządzie. Szkoły średnie podlegają pod starostwo. I obawiam się, że będziemy za dużo wydawać na piłkę nożną. Reszta kandydatów również nie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama