Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 14:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PRAWO DO BEZPRAWIA? DLACZEGO KIBICE PIŁKI NOŻNEJ OBURZAJĄ SIĘ, GDY WYTYKAMY IM DZIAŁANIA BEZPRAWNE

W sobotę 25 listopada myszkowianki MKS Myszków zagrały w 1/16 Pucharu Polski, niestety przegrywając z SKP Bielawianką z Bielawy 1:3. 1/8 finału PP nie będzie. Był to też ostatni mecz dziewcząt przed zimą, która zawitała właśnie w tych dniach. Przed sobotnim meczem ukazał się artykuł „Zapraszamy na mecz. Szkoda, że łamiąc prawo”. Piszemy w nim o promocji meczu, baneru, który kibice -nikt się do baneru nie przyznaje- zawiesili na wiadukcie kolejowy w Myszkowie. Wieszanie reklam na wiaduktach kolejowych jest zabronione, kto ta robi, naraża się na ukaranie grzywną za wykroczenie. Artykuł miał być więc ostrzeżeniem, zwróceniem uwagi na nielegalne formy reklamy meczu.
PRAWO DO BEZPRAWIA? DLACZEGO KIBICE PIŁKI NOŻNEJ OBURZAJĄ SIĘ, GDY WYTYKAMY IM DZIAŁANIA BEZPRAWNE
Artykuł na temat banera był bardzo popularny. Ale niestety krytycy podjęcia tego tematu przez gazetę potrafią tylko obrażać.
Podziel się
Oceń

Mimo wielu obraźliwych komentarzy pod postem na naszym oficjalnym FB Gazeta Myszkowska, gdzie opublikowaliśmy zajawkę o artykule, chyba nic tak nie rozreklamowało sobotniego spotkania piłkarek MKS Myszków jak właśnie nasz artykuł. Tekst o nielegalnie umieszczonym banerze przeczytało ponad 3500 osób. Wpis na FB ma ponad 13 tysięcy wyświetleń i prawie 5000 aktywności. 3500 osób które przeczytały artykuł, to dobry wynik, choć widać że większość tych, do których dotarł post na naszym profilu FB tego intelektualnego wysiłku, żeby zapoznać się z podjętym tematem nie podjęło.

Wiele obraźliwych komentarzy. Przez obelgi przejawia bezsilność!

Zachęcaliśmy do udziału w meczu. Drużynie dziewcząt życzyliśmy sukcesu. Ale pytanie przez nas postawione w artykule jest niezmienne: czy promocja meczów piłki nożnej musi się odbywać przez łamanie prawa? Długi na kilkanaście metrów baner, profesjonalnie wydrukowany, raczej trudno uwierzyć, że powstał i zawisł bez przynajmniej cichej akceptacji, przyzwolenia Zarządu Klubu MKS Myszków. W artykule postawiliśmy więc takie publiczne pytania do Tadeusza Bartnika, prezesa MKS Myszków. Mija kilka dni, i żadnego stanowiska, odpowiedzi prezesa się nie doczekaliśmy.

Myliłby się ten, kto wyrobi sobie zdanie na temat formy promocji meczu, czytając tylko komentarze. Te są po prostu obraźliwe, kibolskie, prymitywne. Nic więc dziwnego, że nikt nie komentuje krytyczne postępowania kiboli. Dostać na głowę wiadro błota jak autor tekstu? Po co się narażać. Ale nie każdy zauważy, że prawie połowa reakcji to kciuk w górę i nawet 3 serduszka! 3500 osób które przeczytały cały artykuł zapewne ma też swoje zdanie, choć się nim nie dzieli. W każdym razie krzykliwa, awanturnicza grupka obrażająca autora artykułu, bo ośmielił się wytknąć kibolom działanie bezprawne, to margines osób, do których dotarliśmy z treścią artykułu.

Dlaczego kibole chcą prawa do bezprawia?

Reklam na obiektach inżynieryjnych, mostach, wiaduktach kolejowych wieszać nie wolno. Kto je wiesza zwykle pozostaje bezkarny, bo nie robi tego w południe (aż tak odważni nie są). Takie banery wieszane są pod osłoną nocy, anonimowo. W rzeczowy sposób pokazaliśmy temat, akcentując, że takie działanie jest wykroczeniem, za które sprawcy mogą być ukarani grzywną. Więc klub nie powinien takich praktyk pochwalać. Oczywiście klub nie poniesie odpowiedzialności za nielegalne akcje kibiców, czy kiboli po prostu,. Mamy raczej prawo jako społeczeństwo oczekiwać, że klub od takich praktyk się odetnie, potępi je. Ale nic takiego się nie dzieje. Ponawiamy więc pytanie: czy prezes klubu MKS Myszków, z zawodu adwokat, Tadeusz Bartnik skomentuje zachowanie kibiców? Czy pochwala pan, jako prawnik takie praktyki?

W całej sprawie zastanawiające jest, dlaczego „kibice” atakujący autora artykułu, uważają, że mają prawo do łamania prawa? Dlaczego jako społeczeństwo godzimy się na to, że grupkę, zwykle nie więcej niż kilkudziesięciu osób idących na mecz musi na koszt podatników pilnować szwadron policji, na koszt podatnika, a gdy 300 osób idzie do teatru, albo do mina to nie potrzeba tam ani jednego policjanta?

Ponieważ prezes klubu MKS Myszków Tadeusz Bartnik nie kryje się ze swoimi planami startu w wyborach o fotel burmistrza Myszkowa Czytelnikom, Wyborcom podajemy to przemyślenia taką myśl: czy nie grozi nam, że w Myszkowie zacznie rządzić grupa awanturniczych kiboli, których co prawda jest co najwyżej kilkudziesięciu, ale staną się agresywnym zapleczem Króla Kiboli? Gdyby oczywiście został burmistrzem. Co o tym sądzi milcząca większość?

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama