Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 15:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wniosek o zbadanie postępowania sędzi Pieńkowskiej krąży po Polsce!

29 marca 2023 jako dziennikarz Gazety Myszkowskiej/ Kuriera Zawierciańskiego niżej podpisany złożył zawiadomienie o możliwości popełniania, i to notorycznie, czynów niegodnych sędziego przez sędzię SR Myszków Agnieszkę Pieńkowską-Szekiel. Nie jest tajemnicą, że pisaliśmy o sędzi wiele artykułów, a ta od 2017 roku zarzuca nas pozwami „o wszystko”. Mówiąc w wielkim uproszczeniu. Wszystkie artykuły w których mieliśmy zniesławić sędzię, sąd uznał prawomocnie za rzetelne. Proces cywilny obejmował szerszy materiał, również nowsze artykułu, ale i te obroniły się w ogromnej większości. Tylko jeden z artykułów Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim określił jako „naruszający dobra osobiste” Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel i nakazał 4x ją przeprosić. I zniszczyć 3 artykuły oraz fragment czwartego. Czekamy na uzasadnienie wyroku z łódzkiej apelacji, ale już zapowiadamy skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przepraszać można, ale niszczenie materiału prasowego to barbarzyństwo naruszające prawa człowieka.
Wniosek o zbadanie postępowania sędzi Pieńkowskiej krąży po Polsce!
Na profilu "Jura Agnieszka" (FB) oraz w wiadomościach wysyłanych przez Messenger znalazło się wiele obraźliwych sformułowań i zarzutów pod adresem dziennikarza. W wiadomościach wysyłanych przynajmniej do 1 osoby, sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel przypisuje dziennikarzowi odpowiedzialność za śmierć człowieka. Podaje jego nazwisko. To strażak, który miał zaburzenia psychiczne. Wcześniej napastował kobiety w banku, co próbowała ukryć myszkowska policja. Czy dlatego, że to był syn radnej powiatowej z PiS? Ostatecznie mężczyzna zginął w wypadku, waląc w drzewo na prostej drodze.
Podziel się
Oceń

Artykuł ukazał się w Gazecie Myszkowskiej nr 39 z dnia 29-09-2023:

Od 29 marca nasz wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel krąży po Polsce. Wniosek złożyliśmy zgodnie z procedurą, do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie sędzi Agnieszki Radojewskiej. Tej samej, która przed kilku laty uznała, że nie trzeba wszczynać postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi, która notorycznie parkowała na miejscu dla niepełnosprawnych przy sądzie w Myszkowie. Uzasadnienie, dlaczego dyscyplinarki nie wszczęto było tyleż śmieszne co kuriozalne: bo sędzia „zapomniała przeparkować”, albo „te miejsca zawsze są wolne” i „jak jakiś niepełnosprawny złoży skargę, to przeparkuję”. Policja nie mogła wręczyć sędzi mandatu z powodu  jej immunitetu, a sprawy dyscyplinarnej za parkowanie na kopercie w Myszkowie sędzi nie wszczęto. 

Za czyn, za który każdy inny (nie sędzia) zapłaciłby 800 zł mandatu, sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel nie poniosła żadnej odpowiedzialności.

 Opisywaliśmy tę historię w kilku artykułach, za wszystkie pani sędzia wytoczyła nam proces karny i cywilny. Zarówno pozew jak i zarzuty cywilne co do tych artykułów zostały oddalone!
„Alkoholowa sprawa sędzi” - Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w uzasadnieniu do wyroku, w procesie cywilnym o dobra osobiste orzekł, że dopuszczalne jest takie sformułowanie w kontekście opisywanej historii z grudnia 2020 roku. 

Za jadącą wężykiem po obwodnicy Myszkowa  kierującą Suzuki udał się patrol policji z Zawiercia wezwany przez innego kierowcę, który to obserwował. Patrol podjechał we wskazane miejsce w Zawierciu. Samochód z zapalonym silnikiem już zdążył się zatrzymać, a z fotela kierowcy wysiadła sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel. Powołała się na immunitet, więc policjanci 40 minut czekali na możliwość zbadania trzeźwości kierującej. Wynik: 0,26 promila w pierwszym badaniu. Wszczęto śledztwo które jak gorący kartofel przerzucano od prokuratury do prokuratury, aż ostatecznie Prokuratura Okręgowa w Zamościu śledztwo umorzyła, uznając, że sędzia nie popełniła przestępstwa polegającego na jeździe  pod wpływem alkoholu. Ale było jeszcze postępowanie dyscyplinarne, gdyż zachowanie sędzi sprawdzano pod kątem deliktu dyscyplinarnego. To już osobna historia, w swoim przebiegu bardzo dziwna. Gdy prokuratura umorzyła śledztwo, pytaliśmy czy wszczęto w takim razie postępowanie w sprawie o wykroczenie. W jawnym postanowieniu cytowane były bowiem zeznania kierującej, że „nie jechała wężykiem”, a wpadła w poślizg, bo czytała smsy. Czy to przypadkiem nie poważne wykroczenie drogowe? I jeszcze picie alkoholu z butelki w miejscu publicznym, w samochodzie z odpalonym silnikiem. Prokuratura odmówiła odpowiedzi na pytania, skierowaliśmy więc wniosek do Z-cy Rzecznika Dyscyplinarnego przy SO w Częstochowie, czy postępowanie sędzi nie urąga godności sędziowskiej, czy nie jest deliktem dyscyplinarnym. Odpowiedź była, że wniosek nasz przekazano do Koszalina, do Sądu Okręgowego, gdyż tam sprawa już jest badana. Nasz wniosek tam więc trafił „w ślad za sprawą O.Kdr 1144-30.2020” I tam Z-ca Rzecznika Dyscyplinarnego przy SO Koszalin sędzia Piotr Boguszewski postępowanie dyscyplinarne wszczął, o czym poinformował nas mailowo: „postanowieniem z 20 maja 2021 r. (SD 1/21), w oparciu o materiały czynności wyjaśniających zgromadzone przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Koszalinie wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel w sprawie przewinienia służbowego z art. 107 § 1 pkt 5 u.s.p. Następnie, postanowieniem z 28 września 2021 r. (RDSP.8011.10.2021) Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych przejął sprawę dyscyplinarną sędziego Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel do własnego prowadzenia”. 
Pytaliśmy więc Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Piotra Schaba o przebieg, ew. wynik tego postępowania dyscyplinarnego. I co z naszym wnioskiem na ten sam temat, który powinien być w aktach postępowania: „Przedmiotowego pisma nie ma w aktach sprawy dyscyplinarnej prowadzonej wobec ww sędziego” -odpisuje 28 kwietnia 2022 sędzia Piotr Schab. RD odmówił  też odpowiedzi na pytanie czy postępowanie się zakończyło, jaką decyzją. Pisał jedynie, że nie udziela informacji o TOCZĄCYM SIĘ postępowaniu dyscyplinarnym. Wszystko więc wskazywało na logiczny wniosek, że w kwietniu, maju 2022 postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel się toczy, i musimy czekać do jego zakończenia. 
Sprawę postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi opisaliśmy w artykule: „SĘDZIA OD SPRAW RODZINNYCH SAMA MA POSTĘPOWANIE DYSCYPLINARNE” w czerwcu 2022. Pani sędzia zdążyła jeszcze pozwać nas o ten artykuł, pod koniec procesu o naruszenie jej dóbr osobistych, kolejny raz rozszerzając powództwo. Ale sąd zarzut oddalił, nie dopatrując się w artykule braku rzetelności dziennikarza, czy naruszenia jej dóbr osobistych. Wyrok jest prawomocny.
 

Sędzia Schab… wprowadzał dziennikarza w błąd?

Sprawa dyscyplinarna przeciwko sędzi Agnieszce Pieńkowskiej-Szekiel  z Koszalina została zabrana do Warszawy, do Rzecznika Dyscyplinarnego. A ten o jej przebiegu czy sposobie zakończenia, informacji w odpowiedzi na nasze pytania nie chciał udzielić. Pytania zadawaliśmy w kwietniu 2022 roku, gdy sprawa dyscyplinarna sędzi z Zawiercia była u RD od 28 września 2021. Z odpowiedzi sędziego Piotra Schaba, mieliśmy więc pełne prawo wyciągnąć wniosek, że odmawia odpowiedzi bo śledztwo dyscyplinarne, wobec sędzi, której zarzuty już postawiono ciągle się toczy. Ale niedługo po publikacji artykułu dowiedzieliśmy się z pisma podpisanego przez RD Piotra Schaba adresowanego do sędzia SR Myszków Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel, że jedyne postępowanie dyscyplinarne wobec niej zakończyło się umorzeniem sprawy w listopadzie 2021. Trudno o inny wniosek, że w kwietniu 2022 sędzia Piotr Schab w odpowiedzi na pytania redakcji o postępowanie dyscyplinarne wobec sędzia z sądu w Myszkowie pisał nieprawdę. To delikatne określenie. 
Wracamy na koniec do wniosku naszego dziennikarza, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi SR Myszków Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel, na której profilu FB o nazwie „Jura Agnieszka” pojawiło się mnóstwo wpisów stwierdzających, że dziennikarz Jarosław Mazanek jest „hejterem”. Pisano też „chory czub” i dziesiątki innych obraźliwych określeń. W wiadomościach prywatnych do postronnych osób sędzia przypisywała też dziennikarzowi odpowiedzialność za śmierć człowieka, pisząc „Koral, zaszczuł go” i „chory czub nie będzie miał więcej ofiar”. Zdobyliśmy zrzuty ekranowe takiej korespondencji. 

10 lipca 2023 SSA Przemysław W. Radzik Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych pisze do nas, że po rozpoznaniu wniosku sędzi Agnieszki Radojewskiej, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy SO w Częstochowie z 9 maja 2023 o wyłączenie jej z rozpoznania sprawy sędziego SR Myszków Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel zainicjowanej skargą Jarosława Mazanka postanowił  wyłączyć sędzię Agnieszkę Radojewską i w jej miejsce wyznaczyć sędziego Mariusza Witkowskiego, zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Katowicach
Czekaliśmy więc na wezwanie na przesłuchanie, a tu 19 września nowe pismo, z nową decyzją. 

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego  Sędziów Sądów Powszechnych  12 września 2023 zdecydował o przejęciu skargi z 29 marca „do własnego prowadzenia”. Sprawa wygląda coraz ciekawiej. Skarga dziennikarza krąży od sądu do sądu, to sam Zastępca RD wyznaczył do jej prowadzenia sędziego  z Katowic, by mu ją po 2 miesiącach zabrać. Oby do jej rzetelnego zbadania, bo poprzednią dyscyplinarkę jak z Koszalina zabrano „do własnego prowadzenia” to w 3 tygodnie ją umorzono! Biorąc pod uwagę, czas na przesłanie akt, całą sądową biurokrację tempo ekspresowe. 
 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama