Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 14:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

A1 I ROWERZYSTKA Z HUTY SZKLANEJ. OBIE TRAGEDIE ŁĄCZY NIEUDOLNOŚĆ PAŃSTWA

Tragiczny wypadek na A1 pod Piotrkowem Trybunalskim, w którym zginęła 3 osobowa rodzina z Myszkowa i wypadek w Hucie Szklanej koło Kroczyc z 28.06.2022, kiedy zginęła rowerzystka Maria Kukułka. Co łączy te dwa tragiczne zdarzenia? Tragiczny wypadek na A1 budzi ogromne zainteresowanie opinii społecznej w całej Polsce. Trzy ofiary wypadku zginęły w pożarze samochodu: Patryk, Martyka i 5 letni Oliwier. Mężczyzna obwiniany o jego spowodowanie mógł jechać nawet 300 km/h, jego samochód też został uszkodzony, ale przez nikogo nie niepokojony oddał się i uciekł do Dubaju. Wypadek w Hucie Szklanej był nie mniej tragiczny, choć nie tak głośny. W obu sprawach mamy do czynienia z nieudolnością organów Państwa Polskiego: policji, prokuratury, a w przypadku sprawy z Huty Szklanej, być może również sądu.
A1 I ROWERZYSTKA Z HUTY SZKLANEJ. OBIE TRAGEDIE ŁĄCZY NIEUDOLNOŚĆ PAŃSTWA
Autostrada A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Tu zginęła w wypadku, 3 osobowa rodzina z Myszkowa: rodzice i 4 letni synek

Autor: Policja Piotrków Trybunalski

Podziel się
Oceń

W połowie września dochodzi do tragicznego wypadku na A1. Trzyosobowa rodzina z Myszkowa, rodzice i 4 letni chłopiec giną w wypadku, gdy wg wszelkich dowodów już ujawnionych, z ogromnym impetem uderza w nich sportowe BMW. Biegli od rekonstrukcji wypadków już ustalili, że samochód mógł jechać nawet 308 km/h a w chwili wypadku co najmniej 253  km/h. Kierowca, którym był Sebastian M. i pasażerowie, przez nikogo nie niepokojeni, po prostu oddalili się z miejsca wypadku. A rodzina z Myszkowa spłonęła. To wywołało wściekłość w społeczeństwie, zaczęło się internetowe śledztwo, które doprowadziło nie tylko do ustalenia nazwiska kierowcy BMW. Społeczeństwo obywatelskie za policję i prokuraturę odwaliło większość roboty. Nie udało się jedynie zatrzymać Sebastiana M., który został w wyniku międzynarodowego listu gończego zatrzymany dopiero w Dubaju. I nie jest takie pewne, czy trafi do Polski, gdyż nasz kraj nie ma z Dubajem umowy o ekstradycji. W mediach i mediach społecznościowych aż huczy od podejrzeń i spekulacji, co było powodem takiej opieszałości i błędów policji oraz prokuratury, że podejrzany zbiegł nie niepokojony aż do Dubaju? Bo trudno uwierzyć, że to tylko zwykła nieudolność.
Dziś wiemy, że w samochodzie oprócz Sebastiana M. jednym z pasażerów był adwokat z Łodzi.

Jak ustalili biegli, samochód kierowany przez Sebastiana M. jechał co najmniej 308 km/h. Mężczyzna ukrył się w Dubaju, nie niepokojony po wypadku przez polską policję

BMW miało „czarną skrzynkę”. Okazuje się, że X6 z Huty Szklanej też!

BMW Sebastiana M. z wypadku na A1 dość szybko zostało zbadane przez biegłego, którzy badając tzw. „czarną skrzynkę” wyposażenie wielu droższych, luksusowych samochodów, ustalił, że samochód w chwili zderzenia miał co najmniej 253 km/h na liczniku. Takiego samego badania od chwili wypadku domagała się rodzina zmarłej Marii Kukułki, która zginęła w wyniku uderzenia przez białe BMW X5 kierowane przez Piotra K. Białe X6 było zabezpieczone przez prokuraturę, można było to zrobić. Ale najpierw wykonująca czynności KPP w Zawierciu twierdziła, że pytano dealera, firmę Bawaria Motors i mieli otrzymać pisemną, odpowiedź, że BMW uczestniczące w wypadku nie ma czarnej skrzynki. Nie zgadzała się z tym rodzina zmarłej Marii Kukułki. Wnioski o zbadanie samochodu w imieniu Marka Kukułki, męża zmarłej składał reprezentujący rodzinę adwokat Cezary Taracha. Składał je po kolei: do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie, która prowadziła  śledztwo, do Sądu Rejonowego w Myszkowie, gdy już ruszył proces karny Piotra K. oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca wypadku. Mężczyźnie grodzi do 12 lat pozbawienia wolności. Piotr K. przez kilka miesięcy przebywał w areszcie i na rozprawy był przywożony w kajdankach. Obecnie uczestniczy w procesie w wolnej stopy. Białe BMW X6 nie tylko nie zostało zbadanie czy ma i jakie są zapisy rejestratora, ale jeszcze, decyzją prokuratury samochód wrócił do rodziny K. z Siedliszowic! Naprawili go i jeżdżą. Zniszczony rower pani Marii tkwi w policyjnym depozycie. 

W wypadku na A1 zginęła 3 osobowa rodzina z Myszkowa. W środę 11.10.2023 odbył się ich pogrzeb. Uczestniczyły w nim tłumy, jak się szacuje, nawet 1000 osób


Tragiczny wypadek na A1 i rozgłos wokół tej sprawy pomógł pchnąć do przodu sprawę z Huty Szklanej. W toku procesu sędzia Marek Zachariasz dopuścił dowód z nowej opinii biegłego w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych. Już pierwszy biegły ocenił, że sprawcą wypadku niewątpliwie jest Piotr K., a Maria Kukułka w niczym nie przyczyniła się do zdarzenia. Wątpliwości budziła ciągle kwestia prędkości samochodu. Biegły określił, że jechał minimum 90 km/h.  Rodzina zmarłej i pełnomocnik szukali dowodów na tezę, ze prędkość musiała być znacznie większa, jeżeli nie kilkukrotnie większa. Wątpliwości mogło rozwiać badanie czarnej skrzynki, czyli rejestratora EDR. Czy białe, nowiutkie BMW X6 miało ten rejestrator? Dlaczego prokuratura z Myszkowa przez całe śledztwo broniła się przed zbadaniem samochodu, aż w końcu oddała pojazd rodzinie? 
3 X 2023 Sąd Rejonowy w Myszkowie, orzekający w sprawie sędzia Marek Zachariasz decyduje się na odebraniu samochodu BMW X6 od oskarżonego, członków jego rodziny, lub aktualnych właścicieli samochodu i przetransportowanie go na parking strzeżony w Myszkowie. Sąd oparł się na opinii biegłego Tomasza Bubla, który stwierdził, że pojazd posiada rejestrator EDR, urządzenie które umożliwia ustalenie prędkości kolizyjnej. Oskarżyciel posiłkowy Marek Kukułka  11 września 2023 składa wniosek o ponowne zabezpieczenie i zbadanie samochodu. Mija miesiąc i sąd nie rozpatruje wniosku.  Choć opinia biegłego jest jednoznaczna: białe BMW rejestrator EDR ma. 
Dochodzi do tragicznego wypadku na A1.  Wynik badania  rejestratora z tamtego BMW szybko ujawniają media. I Sąd w Myszkowie wreszcie wydaje postanowienie, że od rodziny K., już dawno naprawione, BMW X6 trzeba odebrać i rejestrator zbadać. Rodzina zmarłej Marii Kukułki domagała się tych czynności od ponad roku!

Za jakiś czas dowiemy się, czy BMW, które uczestniczyło w wypadku z 28.06. 2022 w Hucie Szklanej dzisiaj ma ten sam rejestrator, który był w samochodzie w chwili wypadku. A jak ten sam, to czy po prawie 1,5 roku możliwe jest odczytanie danych o prędkości z 28.06.2022.

Inne podobieństwa: WPŁYWOWE RODZINY I DZIWNE BŁĘDY POLICJI

Podejrzany o spowodowanie wypadku na A1 Sebastian M. na zwykłej drodze urządził sobie tor Formuły 1 wspólnie z jakimś łódzkim adwokatem. Nic na razie nie wiemy o drugim pasażerze. Wszyscy oddalili się z miejsca tragicznego wypadku przez nikogo nie niepokojeni. Sebastian M. uciekł z Polski. Odnalazł się w Dubaju, gdzie został zatrzymany. Dziwnie opieszałe działania policji i prokuratury w pierwszych dniach od wypadku bulwersują opinię publiczną. 
Podobieństwa z wypadkiem z Huty Szklanej nasuwają się same: sprawca zbiegł, ale szybko pojawiły się informacje, że białym BMW X6 mógł kierować Piotr K. Na miejscu wypadku pojawia się na świadek na rowerze, i mówi że to Piotr K. jechał. Mówi to do policjanta, który nie spisuje jego danych! Do dzisiaj nie znamy nazwiska świadka, nie zgłosił się nigdy. 
Policja jedzie pod dom Piotra K. Mimo podejrzeń, że może być sprawcą wypadku ze skutkiem śmiertelnym, że uciekł i się ukrywa, policjanci nie decydują się na wejście na teren nieruchomości, na tzw. „blachę”. Nie wchodzą nawet na podwórko! Nawet kosztem wybicia szyby, czy wyważenia drzwi. Trochę postali pod domem, ale ktoś ich odwołuje. Odjeżdżają. Dzień później policja w garażu zabezpiecza uszkodzone BMW. Piotr K. dalej się ukrywa, choć już nie w domu. Pod 2 dniach od wypadku zgłasza się  z adwokatem do prokuratury, a ta występuje  do Sądu z wnioskiem o areszt. Sąd decyduje się zastosować areszt wobec Piotra K., z związku z jego ucieczką i obawą matactwa.
Rodzina zmarłej Marii Kukułki formułuje szereg zarzutów do Policji: o niezabezpieczenie dowodów, matactwa, utrudnianie postępowania karnego. Policji uciekł bezpośredni świadek wypadku, z niejasnych powodów nie zdecydowano się na siłowe wejście do domu podejrzewanego. Tłumaczono to odpowiedzialnością za zniszczone drzwi, jak poszukiwanego nie będzie w domu. A był! Pokazał to zabezpieczony w śledztwie monitoring. O ile „zabezpieczony” to właściwe sformułowanie, gdyż oskarżyciele posiłkowi formułowali podejrzenia, czy zapis nie został zmanipulowany. Tego już się pewnie nie dowiemy, gdyż w tym samym dniu gdy sąd zdecydował, że BMW X6 trzeba jednak odebrać rodzinie K. i porządnie zbadać, sędzia zdecydował również, że należy wideorejestrator oddać oskarżonemu, jako „niezbędny do działania monitoringu w domu”. Moglibyśmy powiedzieć, żeby sobie oskarżony, człowiek zamożny, po prostu kupił nowy rejestrator za jakieś 500 zł, ale sąd zdecydował inaczej…
Równolegle z procesem karnym, w którym Piotr K. jest oskarżony toczą się dwa śledztwa. Pierwsze, po interwencji Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego dotyczy źródeł pochodzenia kokainy, którą miał regularnie zażywać Piotr K. Formalne śledztwo Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wszczęła, i to nie wygląda na przypadek, dopiero po dociekliwych pytaniach naszych dziennikarzy. 
Jest też drugie śledztwo, dotyczące podejrzeń o zaniedbania w śledztwie i matactwo. Mniejszy problem, gdyby były to tylko błędy wynikające z nieudolności śledczych. Gorzej, a i takie podejrzenia są formułowane przez rodzinę zmarłej, jeżeli błędy policji, ewentualnie prokuratury, były celowym działaniem. W sprawie zostało wszczęte formalne śledztwo. Ale nagle zostało przekazane do prowadzenia Prokuraturze Rejonowej w Raciborzu, tuż po tym, jak miało dojść do przesłuchania w świadka, którym jest prokuratorka, która nadzorowała śledztwo dotyczące wypadku w Hucie Szklanej. Przesłuchanie odwołano, sprawę przeniesiono do Raciborza i wg naszych źródeł niewiele się dzieje w śledztwie. 

We wtorek, 18 X 2023 miała się odbyć kolejna rozprawa w procesie Piotra K. w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w Hucie Szklanej do którego doszło 28.06.2022. Ale ponieważ biegły ma zbadać rejestrator EDR z samochodu BMW, rozprawę przełożono. Biegły zbada na wniosek Sądu rejestrator, po 15 miesiącach od wypadku. Rejestrator, o którym policja i prokuratura twierdziły, że w samochodzie takiego urządzenia nie ma. Nowy termin rozprawy Sąd Rejonowy w Myszkowie wyznaczył na 15-11-2023, godz. 10:00. Orzeka sędzia Marek Zachariasz.

O wypadku  w Hucie Szklanej i procesie oskarżonego o jego spowodowanie Piotra K. pisaliśmy:


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama