Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 21 czerwca 2026 20:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PROTEST I POROZUMIENIE

(Myszków) Pacjenci Szpitala Powiatowego w Myszkowie 5 listopada br. obsługiwani byli przez pielęgniarki ubrane w niebieskie koszulki z napisem „Protest”. Jednodniowa zmiana garderoby podyktowana była ich udziałem w przeprowadzonej w tym dniu w całym województwie śląskim akcji protestacyjnej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Pacjenci Szpitala Powiatowego w Myszkowie 5 listopada br. obsługiwani byli przez pielęgniarki ubrane w niebieskie koszulki z napisem „Protest”. Jednodniowa zmiana garderoby podyktowana była ich udziałem w przeprowadzonej w tym dniu w całym województwie śląskim akcji protestacyjnej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

 

Prócz niebieskich koszulek, o proteście informowały pacjentów szpitala i odwiedzających ich gości także specjalne plakaty i rozdawane przez pielęgniarki ulotki. W nich związek wyjaśniał, dlaczego pielęgniarki zdecydowały się na protest. Chodzi głównie o ich niskie płace, ale także o brak komfortu pracy.

 

- Od ponad 10 lat także my staramy się o gruntowną reformę w ochronie zdrowia. Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci teraz nadwykonań, a to przekłada się też i na nasze finanse. Bardzo istotną sprawą jest dla nas także, aby pacjent był lepiej pielęgnowany i leczony. Dlatego tak ważne jest abyśmy miały określone normy zatrudnienia w poszczególnych naszych zakładach pracy, czyli szpitalach. Często bywa tak, że pielęgniarka zajmuje się np. kilkunastoma chorymi i wtedy pacjent będący pod taką opieką nie jest najbezpieczniejszy. Podczas dyżuru pielęgniarka musi często wykonywać oprócz swoich obowiązków także funkcje salowej, sekretarki czy dietetyczki. Chcemy czuwać przy łóżku chorego, a nie troszczyć się o zbyt obszerną dokumentację medyczną, bo to też zabiera nam dużo czasu –tłumaczyła nam przyczyny przyłączenia się do protestu Elżbieta Michalik, Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w myszkowskim szpitalu.

 

Elżbieta Michalik twierdzi, że stosunkowo niskie zarobki pielęgniarek zmuszają je do poszukiwania dodatkowego zatrudnienia. Tej sytuacji podołać mogą jednak tylko te najmłodsze stażem i wiekiem. Zdaniem przewodniczącej karda pielęgniarska się „starzeje” i jeśli w dalszym ciągu nie będzie odpowiednio wynagradzana, trudno będzie o nowe kadry. To w efekcie może doprowadzić do sytuacji, że za 10 - 15 lat w szpitalach pracować będą tylko 60 - letnie pielęgniarki.

 

- Tak jak starzeje się polskie społeczeństwo, tak starzeje się także nasza służba zdrowia. Jesteśmy personelem w wieku 42 – 45 lat. To niestety oznacza, że nie jesteśmy już najmłodszą kadrą – za to bardzo dobrze wykwalifikowaną i swoje obowiązki sprawujemy – uważam – naprawdę dobrze. Nasze uposażenia zmuszają nas do podejmowania dodatkowej pracy. Problem ten dotyczy bardziej tych młodszych – nam, tym „wiekowym” trudno podołać dodatkowym obowiązkom. Tym bardziej, że potrzebujemy też czasem być i żoną i matką. Tymczasem nasze dzieci często muszą być wychowywane przez telefon, bo dodatkowa praca zmusza nas do tego - mówi Elżbieta Michalik.

 

Akcja zorganizowana na początku listopada to pierwszy krok w walce o realizację postulatów pielęgniarek. Jeśli nie przyniesie rezultatów związek zapowiada wejście w spór zbiorowy z dyrekcjami szpitali i strajk. W najbardziej pesymistycznej jego wersji pielęgniarki mogą nawet odejść od łóżek pacjentów.

 

- Chcemy troszczyć się o pacjenta jak najlepiej i uważam, że tak właśnie robimy. Niestety bywa tak, że tę troskę przesłaniają nam nasze własne zmartwienia o środki do życia. To jest naprawdę żenujące. My nie chcemy strajkować, ale zmusza się nas do tego. Nasz wysiłek i oddanie pracy powinny być godnie wynagradzane – tłumaczy przewodnicząca Michalik.

 

PROTEST ALE NIE PRZECIW DYREKCJI

Pielęgniarki w Myszkowie podkreślają, że ich protest nie jest skierowany przeciwko dyrekcji myszkowskiego szpitala, ale wyrazem niezadowolenia z ogólnie złej sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Od swojej dyrekcji spodziewają się jednak gestu dobrej woli.

 

- Nasz personel jest bardzo odpowiedzialny. Wiele koleżanek nie poprzestaje na średnim wykształceniu – podejmują studia, kończą kursy kwalifikacyjne. Mamy nadzieję, że dyrekcja to zrozumie. Wiemy że sytuacja w całym kraju jest trudna, ale nasza też nie jest wcale łatwa. Wszyscy mówią, że takiego personelu, jak nasz można dyrektorowi pozazdrościć. Czekamy zatem na gest dobrej woli ze strony dyrekcji – mówi Michalik

 

Okazuje się , że na reakcję dyrekcji nie musiały długo czekać.

 

Wojciech Picheta – dyrektor Szpitala w Myszkowie: - Ten protest był protestem ogólnopolskim. Nasze pielęgniarki utożsamiały się z tą akcją, a ja wyraziłem na nią zgodę – bo były u mnie i pytały czy mogą założyć koszulki z napisem „Protest”. Wyraziłem na to zgodę, bo uważam, że nigdy dość działań zmierzających do tego, żeby w służbie zdrowia było lepiej – zwłaszcza, że mamy kryzys i tych środków – jak wszyscy wiemy- na przyszły rok w NFZ nie będzie tyle, ile byśmy chcieli.. Dlatego dzisiaj (20 listopada br. – przyp. red.) odbyło się spotkanie ze wszystkimi działającymi w szpitalu związkami zawodowymi i spisaliśmy porozumienie, i w tym roku zamknęliśmy temat związany z podwyżkami dla pracowników. Wypełniliśmy zapis ustawy o Samodzielnych Publicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej gdzie art. 59 a mówi o tym, że kierownik jednostki jest zobowiązany do tego by nie mniej niż 40 procent ze wzrostu wartości kontraktu w stosunku do roku ubiegłego przekazać na wynagrodzenia. I dzisiaj doszliśmy do takiego porozumienia. Te 40 procent zapisaliśmy w tym porozumieniu, i jeszcze w tym roku środki te zostaną w formie jednorazowej wypłaty załodze wypłacone. Myślę, że wszyscy będą zadowoleni.

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama