Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 03:48
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wracamy do szkoły! Młodzież obawia się testów sprawnościowych z WF-u

Rok szkolny 2023/24 w tym roku zaczął się nie pierwszego, a 4 września. Uczniowie zakończyli wakacyjną sielankę i teraz im w głowach tylko plany lekcyjne, sprawdziany i kolejne wymagania Ministerstwa Edukacji.
Wracamy do  szkoły!  Młodzież obawia się testów sprawnościowych z WF-u
Rok szkolny 2023/24 rozpoczął się 4 września. Na zdjęciu: przed PSP 5 w Myszkowie
Podziel się
Oceń

Z tej okazji zapytaliśmy uczniów Szkoły Podstawowej nr 5 w Myszkowie z jakimi obawami i nadziejami zaczynają nowy rok szkolny. Co usłyszeliśmy? Już zastanawiają się czy sprostają nadchodzącym testom sprawnościowym z WF-u. To nowy pomysł ministra edukacji.

Marcel z 6 klasy podstawówki nie obawia się swojej formy. Jest fanem piłki nożnej i jak mówi, swojej kondycji zawierza w 100%.

Julia i Ola są uczennicami klasy V w Szkole Podstawowej nr 5 w Myszkowie. Jak widać po uśmiechach, idą do szkoły bardzo zadowolone!

Testy na lekcjach WF-u odbywać się będą, co roku w wiosnę i dotyczyć będą wszystkich uczniów klas IV- VIII szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Wyniki testów, wiek i masa ciała wpisywane będą do Ewidencji „Sportowe Talenty” w celu wyszukiwania przyszłych sportowców. Uczniowie będą testowani w takich konkurencjach jak bieg 10 razy po 5 metrów, beep test- czyli 20 metrowy bieg wahadłowy i tzw. plank, szerzej znany jako „deska” oraz skok w dal.

To, co może zaskoczyć uczniów po powrocie z wakacji poza długimi planami lekcji to mLegitymacja. Wcześniej dostępna tylko na wniosek pełnoletniego ucznia lub rodzica dziecka niepełnoletniego. Teraz natomiast szkoły będą miały obowiązek wydać legitymację w wersji papierowej, ale i mobilnej. Pełnoletni uczeń samodzielnie uzyska mLegitymację, niepełnoletni- jeśli rodzice nie wyrażą sprzeciwu.

Czy po powrocie do szkolnej rutyny na dzieci będzie miał, kto czekać? Czy będą nauczyciele?

Od dawna wiemy o brakach kadrowych w polskich szkołach. Szacuje się, że w roku szkolnym 2023/24 brakować będzie ok. 30 tys. nauczycieli.

Czy wpłynie to na poziom nauki i przygotowania uczniów klas podstawowych do egzaminu ósmoklasisty? Sami uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5 w Myszkowie, z którymi rozmawialiśmy, nie wieli wielu obaw. Weronika i Amelia z ósmej klasy nie odczuwają braków kadrowych, boją się natomiast strajków nauczycieli i wynikających z tego edukacyjnych dziur. 1 września 2023 roku, zaraz przed rozpoczęciem szkoły odbyła się demonstracja pt. ”Lekcja obywatelska. Temat: Edukacja jest najważniejsza!” pod siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się m.in. zmian w programie nauczania, podwyżki płac i zwrócenia należytej uwagi na system edukacji i samą edukację w Polsce.

Wszystkim uczniom życzymy miłego powrotu do szkoły i pozytywnego nastawienia :)

Więcej o programie MEN "Sportowe Talenty", obawach z nim związanych u uczniów, rodziców i nauczycieli w piątkowym wydaniu Gazety Myszkowskiej z  8-08-2023.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama