Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 03:51
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

III edycja zawierciańskiego Pikniku Militarnego już za nami

Wszystko zaczęło się 29 lipca o godzinie 9.30, gdy ulicami Zawiercia przejechała parada pojazdów wojskowych. Wszyscy zainteresowani tematyką militariów spotkali się w sobotę i niedzielę (29-30 lipca) na terenie zieleni przy skrzyżowaniu ulic Zagłębiowskiej i Wojska Polskiego (DK78).
III edycja zawierciańskiego Pikniku Militarnego już za nami
Michał Dulęba, jeden z rekonstruktorów GRH Błękit
Podziel się
Oceń

W ciągu dwóch dni mieszkańcy Zawiercia i okolicznych miast mogli skosztować wojskowej grochówki, swojskich kiełbasek z grilla, a także nieco codziennych posiłków - zapiekanek, popcornu, a dla ochłody nie zabrakło lodów.

Główną atrakcją Pikniku Militarnego był tzw. „tank crash”, czyli miażdżenie aut osobowych przez czołgi z Garnizonu Górnośląskiego. Niewątpliwie cieszyło się to największą popularnością, na co wskazują tłumy zebrane zarówno w sobotni jak i niedzielny pokaz.

Dla fanów przygód zorganizowano przejażdżki sprzętem militarnym oraz strzelnicę ASG, a w niedzielne południe wystartowały loty śmigłowcem zorganizowane przez HZG Aviation.

 

Fani historii mogli zaczerpnąć nowej wiedzy od grup rekonstrukcyjnych jakie zagościły na Pikniku Militarnym. Były to m.in. dioramy z okresu PRL-u grup GRH Betoniarka oraz GRH Cyrk. Mężczyźni z GRH Błękit, przedstawili przeszłość misji pokojowej ONZ UNPROFOR - Żołnierze UNPROFOR zapobiegli 25 000 niepotrzebnym zgonów, ale o tym niestety mało kto mówi, łatwiej powiedzieć o tym co się stało, niż powiedzieć kto temu zapobiegł. I zapobiegli temu żołnierze UNPROFOR z 37 różnych krajów z całego świata. Misjonarze przyjeżdżali z Bangladeszu, przyjeżdżali z Indii, Polacy również tam pojechali. Rotowaliśmy pięć razy, pięć razy wystawiliśmy od 900 do 1200 żołnierzy. Mało kto o nich pamięta - że oni pojechali i pomagali. Dlatego jesteśmy tutaj po to żeby przypomnieć, że żołnierze polscy to nie tylko Irak i Afganistan, ale również i misja UNPROFOR, która była pierwszą misją, w której Polacy działali na rzecz zadań operacyjnych, nie tylko logistycznych tak jak wcześniej. To już były działania stabilizacyjne, w ogniu konfliktu - mówił Michał Dulęba, jeden z rekonstruktorów GRH Błękit.

Piknik Militarny to również wystawy sprzętu wojskowego. Jedną ze swoich kolekcji zaprezentował Przemysław Podlejski, tata chorego na Niemanna-Picka typu C, Maksia. - Do Zawiercia zawitaliśmy już po raz drugi. Część naszej kolekcji to rzeczy odkupione, a część rzeczy przekazane od darczyńców. Wszystkie są jednak oryginalne. W Arsenale Maksa znajdują się hełmy wojskowe z czasów II wojny światowej, łuski naboi, bagnet do karabinów, nawet łyżka aluminiowa Luftwaffe. A to tylko część kolekcji, jaką udało się zebrać rodzinie Podlejskich w ciągu 12 lat.

Na tzw. „Militarnym Bazarku” można było zakupić sprzęt wojskowy - granaty, pociski, ale również magnesy, czy breloczki w wojskowym stylu. Nie zabrakło koszulek i spodni moro, obuwia wojskowego, czapek oraz kurtek pilotek. 

Dzieci również cieszyły się z ogromu atrakcji - dmuchańców, trampolin, a także malowania twarzy. Najmłodsi mogli sprawdzić swoje umiejętności i sprawność ruchową na „Wojskowym Torze Przeszkód”

Pomysłodawcami pikniku było Stowarzyszenie Miłośników Militariów „Wesoła Trzynasta”

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama