Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 20:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DACH NA ZS 1 musiał spaść!

Można zaryzykować stwierdzenie, że ten dach musiał spaść. Kwestia tylko kiedy i jak silny będzie podmuch wiatru, który poderwie dach na budynku Zespołu Szkół nr 1 im. E. Kwiatkowskiego w Myszkowie. Warunki okazały się wystarczające do tego, aby wiatr zerwał poszycie dachu 14 lipca 2021, kiedy nad Myszkowem, powiatami myszkowskim i zawierciańskim przeszła wichura z deszczem. Ale choć wiatr był silny, łamał drzewa, to w Myszkowie trudno było znaleźć większe zniszczenia, niż kilka powalonych drzew, połamanych ogrodowych parasoli. W Kostkowicach ewakuowano obóz harcerski, w Ogorzelniku u miejscowego radnego Ryszarda Chalabowskiego wiatr zwalił stare, niezbyt solidnie zbudowane stodoły i pomieszczenia gospodarcze. Jakim cudem w Myszkowie spadło poszycie płaskiego dachu z ZS 1, który był modernizowany w 2013 roku?
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

Publikujemy artykuł z GM nr 34/2021 z 20.08.2021 roku. Nikt w wyniku tej afery nie poniósł odpowiedzialności, choć minęło 1,5 roku od zerwania dachu. Wiatr brutalnie obnażył wszystkie niedoróbki wykonawcy, oraz w istocie fikcyjnego, nadzoru nad modernizacją dachu ZS 1! Nikt nie poniósł odpowiedzialności służbowej, nie mówiąc już o ewentualnej karnej. ZS 1 to szkoła powiatowa. Starosta który wtedy podpisywał umowę z wykonawcą od 4 lat rządzi z PiS-em jako Przewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego. 

Oto artykuł: "Już w artykule „Ewakuacja obozu w Kostkowicach” z 15 lipca pisaliśmy we wstępie artykułu o swoich wątpliwościach, że to dziwne, iż w Myszkowie spadł tylko ten dach, remontowany kilka lat wcześniej: „Objeżdżając okolicę po burzy widzieliśmy mnóstwo roślinnych śmieci, ale już około 19-tej drogi, o których informowali strażacy, że leżą tam zwalone drzewa, były ponownie przejezdne. Burza była silna, ale zdecydowanie nie katastroficzna. Tym bardziej dziwi jakich zniszczeń dokonała na dachu Zespołu Szkół nr 1 w Myszkowie przy ulicy Kwiatkowskiego w Myszkowie. Wiatr zerwał 1/4 dachu, zrzucając go przed budynek. Byliśmy na miejscu. Przed budynkiem ogromny rulon papy ze styropianem. Od razu zwróciliśmy uwagę na długość kołków mocujących styropian do podłoża. Wyglądały na minimalnie tylko dłuższe niż grubość płyt styropianowych!”.
Jeden taki kołek mamy na pamiątkę w redakcji, a może się okazać, że będzie to dowód w sprawie. Od razu widać, że kołek niczego się nie trzymał, nie licząc zabrudzeń smołą, wyglądał jak nieużywany. Po tym, jak tydzień temu udało nam się dostać na dach budynku ZS 1, po tym co tam zobaczyliśmy, nasze podejrzenie, że coś z modernizacją tego dachu musiało być nie w porządku, przerodziło się w pewność.
Rozstrzygnięty w 2012 roku przetarg nieograniczony na termomodernizację budynku ZS 1 wygrała firma Wachelka. Przetarg na kilka milionów złotych obejmował m.in. wymianę poszycia dachu, obróbki blacharskie, docieplenie dachu płytą styropianową. Kilkuletnia gwarancja już minęła, a wiatr z 14 lipca 2021 pokazał nam wyraźnie, że z jakością robót z lipca/sierpnia 2013, kiedy wykonywano prace na dachu, nie jest dobrze.
Na dachu widać, że styropian był przyklejony na poduszce powietrznej grubości nawet 5 cm. Czasem kołek, który miał mocować poszycie dachu złapał kleju, jak robotnik miał szczęście. Ale zwykle kołki wisiały w powietrzu, nie łapiąc się niczego! Niektóre kołki lekko złapały się starej papy. Nie głębiej niż na centymetr. Pokazujemy to wkładając długopis w jeden z takich otworów. Kołek był, ale zagłębiony w warstwy starej papy nie miał praktycznie żadnej wytrzymałości, więc i te kołki mocujące wyskakiwały razem ze styropianem.
Na części gdzie dach został zerwany widać nieliczne kołki, które lepiej się trzymały podłoża i teraz sterczą z niego. Ale po kołkowaniu, które powinno być bardzo liczne (kilka kołków na płytę styropianową) śladów niewiele. Nie ma śladów, bo kołki wiszące w powietrzu ich nie zostawiły…
 

STARA PAPA? CO ONA TU ROBI?

W długiej kolekcji zdjęc pokazujemy, jak ogromna była skala fuszerki. Styropian stał na plackach kleju lub zaprawy, choć powinien ścisle przylegać do wcześniej wyrównanego podłoża. Z którego wykonawca zgodnie z kodumentacją miał usunąć stare warstwy papy!

Z dokumentacją projektową modernizacji dachu zapoznamy się, gdy ZS 1 przygotuje nam dokumenty (wystąpiliśmy o ich dostęp w trybie dostępu do informacji publicznej). Ale jak zapewnia nas dyrektor ZS 1 Eugeniusz Bugaj, dokumentacja obejmowała obowiązek zdjęcia starych warstw papy z dachu. A ona tam jest! Ułożenie styropianu na kilkumetrowej poduszce powietrznej, z wiszącym w powietrzu kołkowaniem, to budowlane fuszerki, których nie mieli prawa nie zauważyć inspektorzy nadzoru. A inspektorów nadzoru na tej budowie było dwóch: Sławomir Łapeta i Wiesław Liszewski. Kierownikiem budowy z ramienia inwestora, którym było Starostwo Powiatowe w Myszkowie był nieżyjący już Andrzej Hado.
Rozstrzygnięcie przetargu nastąpiło w 2012 roku, wykonawcą robót była firma Wachelka. Na rozstrzygnięciu przetargu jest podpis ówczesnego Starosty Myszkowskiego Wojciecha Pichety.

Dach jest ubezpieczony, jak potwierdziło nam Starostwo Powiatowe w Myszkowie, w firmie Compensa. Ale ciekawe czy ubezpieczyciel zechce wypłacić odszkodowanie zanim sprawę zbadają odpowiednie służby. O ile zbadają, bo wg naszych ustaleń przez 3 tygodnie od zdarzenia na dachu nie pojawiła się żadna komisja, czy inspekcja badająca przyczyny zerwania dachu. A te przyczyny widać „gołym okiem”. Specjaliści mogliby opisać to fachowo, pod warunkiem, że ktoś zleci im ocenę fachowości i prawidłowości ułożenia pokrycia dachowego. Ten dach trzymał się co najwyżej siłą własnego ciężaru styropianu i papy. Czyli niezbyt wielkiego. Zastanawia jeszcze jakość wykonania obróbek blacharskich dachu. Oglądanie ich w części, której wiatr nie zerwał byłoby zbyt niebezpieczne. Zostawiamy to fachowcom. Ale i tu nasuwają się pytania, czy obróbki dachowe zostały założone prawidłowo? Mocne obróbki blacharskie, szczelne, uniemożliwiłyby dostanie się wiatru pod spód. Ale może i to by nie pomogło, skoro dach stał na poduszce powietrznej z placków kleju klejonego do starej papy?


Nie mieliśmy jeszcze okazji zapoznać się z całą dokumentacją budowy i jej wykonania. Oprócz dokumentacji, którą ma szkoła, są to projekt, odbiór końcowy, atesty, konieczne byłoby jeszcze zapoznanie się z dziennikiem budowy, zdeponowanym u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Myszkowie. Jeszcze nie wystąpiliśmy o dostęp do tego dokumentu. Bardzo jesteśmy już jednak ciekawi, co napisali inspektorzy nadzoru budowlanego odpowiedzialni za pilnowanie jakości robót! Ciekawe, np., czy odnotowali fakt zdjęcia starych warstw papy i przygotowanie betonowego podłoża dachu pod klejenie nowego styropianu? Co napisali o kołkach? Będziemy też pytać, czy sprawą z urzędu zajmie się Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, gdyż podejrzenie, że przy tej budowie doszło do szeregu nieprawidłowości, wydaje się zarzutem bardzo prawdopodobnym."


 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama