Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 07:00
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RADNI ZABLOKOWALI ZADŁUŻANIE ZAWIERCIA

Radni Rady Miejskiej w Zawierciu mocno ograniczyli pomysły Prezydenta Zawiercia Łukasza Konarskiego, który zaplanował budżet miasta na 2023 rok z ogromnym, wynoszącym ponad 45 milionów deficytem, który miałby być sfinansowany kredytami i emisją obligacji. Zadłużenie miasta wg planu tylko w roku 2023 wzrosłoby z 32 do aż 72 mln złotych i w roku 2026 co zauważyła Regionalna Izba Obrachunkowa, zbliżyłoby się do niebezpiecznego poziomu, zagrażając płynności finansowej miasta. Po prostu wydatki na obsługę zadłużenia byłyby ogromne. 28 grudnia 2022 radni miejscy przegłosowali budżet, ale planowany deficyt obcięli z 45 na 6 mln zł. Dla Prezydenta Zawiercia był to prawdziwy „dzień sądny”. 17 radnych z różnych klubów konsekwentnie głosowało razem, przeciwko propozycjom Łukasza Konarskiego obnażając do gołego jakie poparcie, a więc i zaplecze polityczne ma w Radzie Miejskiej obecny prezydent po 4 latach rządzenia Zawierciem: za propozycjami burmistrza w najważniejszych sprawach głosowało tylko 4 radnych.
Podziel się
Oceń

Prezydent miasta przedłożył radnym do zatwierdzenie budżet Zawiercia na 2023 rok zakładający  289 mln dochodów gminy. A wydatki… aż  334 mln zł. Rekordowy deficyt wyniósłby aż  45 mln zł. W roku, w którym inflacja jest rekordowa i gminy, firmy oraz indywidualni kredytobiorcy mierzą się z nawet trzykrotnym wzrostem kosztów obsługi zadłużenia. Gigantyczny deficyt, bardzo drogi w obsłudze prezydent Konarski chciałby pokryć emisją obligacji w kwocie do 32 mln zł oraz zaciągając kredyty i pożyczki na 13 mln zł.

RIO: opinia pozytywna ale 2026 rok już groźny!

Regionalna Izba Obrachunkowa wydaje dla każdej gminy opinię, o zgodności projektu budżetu z prawem. RIO nie ocenia, czy to budżet rozsądny. RIO dla projektu budżetu na rok 2023 wydało więc opinię pozytywną, że dopuszczalne progi zadłużenia na 2023 rok nie będą przekroczone. Można tę opinię skwitować dwoma słowami, że to budżet: „dacie radę!”
RIO obliczyła, że budżet gminy z takim deficytem się „zepnie”. Zgodziły się z tym Komisja Edukacji i Komisja Społeczna, które budżet zaopiniowały pozytywnie. Ale już opinia najważniejszej w sprawie finansów miasta komisji, czyli Komisji Budżetu i Gospodarki była zdecydowanie negatywna. Opinię komisji odczytał jej przewodniczący, radny Mariusz Golenia.
Łukasz Konarski, Prezydent Zawiercia: -To nie jest prosty budżet. Coraz trudniej jest budżet zbilansować. Proponuję zaciągnięcie obligacji na pokrycie wkładu własnego do projektów, na które mamy przyznane dofinansowanie. 
Skarbnik Miasta Marcin Gawłowicz: -Po zmianach projekt budżetu zakłada  292 mln zł dochody, a wydatki 337 mln zł. Deficyt 45,1 mln zł. Obligacje, płynność finansowa jest zachowana na bezpiecznym poziomie. Tak, deficyt jest planowany wysoki, ale „to tylko zapisy”. Jak będziemy chcieli wyemitować obligacje, będziemy musieli mieć zgodę RIO.
Skarbnik przyznał, że planowana wysokość obligacji to „spora kwota”. 

RADNI POKAZALI, ŻE JEDNAK RZĄDZĄ MIASTEM!

To, co działo się dalej, można określić jako pogrom dla prezydenta Zawiercia. Widać, że radni w grupie aż 17, nie tylko przygotowali wcześniej strategię, ale konsekwentnie ją zrealizowali. Obcięli deficyt miasta z 45 do 6 mln zł, wyrzucając z planów budżetowych wiele na pewno potrzebnych inwestycji, ale inwestycji, na które w opinii radnych, w sytuacji dużej niepewności gospodarczej i bardzo wysokiej inflacji miasta po prostu nie stać. Wspólne stanowisko 17 radnych zaprezentował radny Michał Myszkowski:
Michał Myszkowski: -Jak przysłał pan ten projekt budżetu na 2023 zrobiłem bardzo wielkie oczy. Deficyt na 45 mln z kwotą 32 mln obligacji? Tylko jedno mi się nasuwa: WYBORY. Kolejne lata zapowiadają się bardzo ciężkie, a pan jakby tego nie widział. Zacytuję z WPF: „w 2023 kwota długu z 32 wzrośnie do 72 mln zł, czyli 24% dochodów w 2023. W roku 2026 wskaźnik spłaty zadłużenia jest na mało bezpiecznym poziomie”. 
Skład orzekający RIO wskazuje na ryzyko. Jakbym jak taką opinię otrzymał, zastanowiłbym się, czy to dobry projekt. Patrzy pan krótkowzrocznie, jest pan prezydentem nieodpowiedzialnym -kontynuował radny Myszkowski.
Dlatego składam wniosek o zmiany:
-wydatki mniej o 39 mln.
-przychody mniej o 39 mln zł.
Deficyt tylko 6 mln zł, a rezerwa ogólna rezerwa 300.000 zł. 
Dotacje zmniejszamy o 4 mln zł. Celowe dotacje zmniejszamy o 4,2 mln zł. 
Dalsze propozycje, jakie radny Michał Myszkowski składał, jak się okazało w imieniu aż 17 radnych, którzy później poparli te poprawki i cały budżet zmierzały do wskazania inwestycji i wydatków, które powinny być zmniejszone. W sumie, radni obniżyli wydatki miasta o 39 mln zł. Oto niektóre przykłady:
Zakup autobusów -405 tys. mniej
Ulica Okiennnik w Skarżycach- +100.000 zł (tu radni zwiększyli wydatki)
Przebudowa ul. Kredytowej z odwodnieniem- -20 tys. 
Droga do Żłobka, Marszałkowska -100 tys. 
Termomodernizacje: Tu radni obcięli z propozycji prezydenta nawet kilkanaście milionów planowanych wydatków. Chodzi m. in. o bloki i kamienice przy ul. Aptecznej, Marszałkowskiej, Niedziałkowskiego i wielu innych. 
-400 tys. na zakup lekkich samochodów gaśniczych. 
Rezerwy: ogólna -300 tys. celowa: +200 tys.
Budowa hali przy SP 13, ul. Filaretów:-400 tys. 
Osiedle Stary Rynek, kanalizacja -300 tys.
MOK –400tysięcy
Młodzieżowy Ośrodek Kultury (budowa) -500 tys. 
Co ciekawe, obeszło się bez dyskusji, co oznacza, że radni zgodnie umówili się, że wywrócą -ich zdaniem niebezpieczny dla miasta- budżet przez prezydenta Zawiercia Łukasza Konarskiego  zaproponowany. Wniosek przyjęty został 17 głosami, przy 4 sprzeciwu.

Do prezydenta: PAN JUŻ NIC NIE ZROBI BEZ ZGODY RADNYCH!

Beata Chawuła: -Korzystając z okazji, że prezydent jest na sesji obecny, proszę o przedstawienie pana priorytetów, co jest wg pana najważniejsze? -pytała radna-  jak widzicie, tylko 2 zadania zostały z projektu budżetu całkowicie wykreślone. Przez cały rok, od początku kadencji na tematy inwestycji, budżetu, z Prezydentem Łukaszem Konarskim nie było żadnej dyskusji. 
Łukasz Konarski: -Wszystkie punkty z budżetu są dla mnie priorytetowe. Ponawiam, propozycję, aby radni wskazali swoje priorytety. Dla mnie najważniejsze są te inwestycje, które uzyskały dofinansowanie zewnętrzne. 
Beata Chawuła: -Pan proponował rozmowę, jak już pan wysłał swój projekt budżetu do RIO do zaopiniowania. Zobowiązał się pan, że od połowy roku będzie rozmawiał o budżecie, nie zdarzyło się to ani raz, a wnioski radnych do budżetu nie zostały uwzględnione.
Ewa Mićka: -Pierwszy raz odkąd jestem radną, nikt z nami nie rozmawia przed stworzeniem projektu budżetu. My radni, zrobiliśmy wszystko, żeby nie zadłużyć miasta, a pan to właśnie chciał zrobić. Tak, mówił pan, że nie wszystko uda się zrealizować. Poprawką daliśmy szansę, bo nie zdjęliśmy żadnego zadania. Chcemy uczestniczyć w realnych rozmowach na temat tego, co jesteśmy w stanie zrealizować. Poszedł pan na łatwiznę: zliczył  pan zadania, ile panu brakuje i po prostu wpisał pan obligacje na brakującą kwotę. Radni pozwalają panu na wszystko, ale tylko w porozumieniu z radnymi. Nie będzie pan wydawał na prawo i lewo na oranżerię, pomysły z balonami czy Melexami. (aluzja do rzekomo planowanych przez prezydenta zakupów miejskich)  Będzie pan musiał najpierw porozmawiać z nami i to my będziemy decydować, na co wyda pan pieniądze mieszkańców. 
Przez 4 lata miał pan pełne pole do popisu. Ale robił pan wszystko nieudolnie. Nie będzie środków na pana PR, imprezy gdzie się panu tylko podoba, na OSIR, żeby pracownikom zapłacić za nadgodziny, za imprezy które robili dla pana. Pytała przewodnicząca o priorytety, dajemy panu szansę. Może późno bo to ostatni rok, ale będzie musiał pan z nami rozmawiać. Nic już pan nie zrobi bez zgody radnych.
Jeszcze jedna ważna rzecz: obsługa obligacji, które chciał pan uruchomić, byłaby dla Zawiercia nie do udźwignięcia. Teraz proszę się wykazać inwencją i zrealizować chociaż 3 z tych 30-tu, 50 zadań, które pan sobie wpisał. Niech pan zrobi chociaż 3. Niech pan nie zadłuża tego miasta i działa w obrębie tego, co pan ma. Proste rzeczy: lampki nad Wartą cały czas się świecą. To niewielkie oszczędności, ale potrzebne. 
Łukasz Konarski: -Na początku 2023 będziemy się spotykać częściej. Ale nie realizując tych inwestycji, które dostały dofinansowanie, kłopoty będziemy mieć wszyscy. 
Cytujemy, choć nie bardzo rozumiemy, co włodarz miasta, który mówi  te słowa bardzo niepewnym  głosem, miałyby znaczyć.
Witold Grim: -Radnym który mogą mieć wątpliwości jak zagłosować, przypomnę dwa zdania z opinii RIO: „w 2023 kwota długi wzrośnie z 32 mln do kwoty 71,5 mln zł.” To praktycznie ¼ budżetu. A w 2026 roku wskaźnik spłaty zadłużenia będzie na mało bezpiecznym poziomie. Dlatego nie mogliśmy zgodzić się na budżet w propozycji prezydenta. 

Mocne słowa radnego Henryka Mola: NIECH PAN ZEJDZIE Z OBŁOKÓW!

Radny Henryk Mól, kontynuując dyskusję pozwolił sobie na bardzo uszczypliwą wypowiedź: -Spotkał się pan z 6 radnymi w sprawie budżetu, mówiłem, żeby pan zszedł z obłoków. 
Ewa Mićka: -Zapewnimy środki na wszystkie niezbędne zadania, a nie na PR pana prezydenta.
 

Radni ostatecznie przyjęli budżet Zawiercia na 2023 w wersji z poprawkami, nazwijmy je „oszczędnościowymi” z niższymi wydatkami i deficytem ograniczonym z 45,1 do 6 mln zł.  Zablokowali w ten sposób ryzyko zadłużenia miasta ponad rozsądną miarę. I co chyba nie mniej ważne, przejęli inicjatywę w mieście, w zakresie finansów miasta. Przez 4 lata można powiedzieć, że radni narzekali na brak współpracy z prezydentem, ale ten robił co chciał. Obecną sytuację Łukasza Konarskiego można porównać do spaceru z niesfornym psem. Pies niby ma właściciela, który za nim krzyczy, żeby pies się słuchał, szedł przy nodze, nie gonił ptaków. Ale pies się nie słucha. Więc po 4 latach niesubordynacji pies dostał obrożę, smycz, kaganiec.
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama