Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 07:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

JEST AKT OSKARŻENIA ZA WYPADEK W HUCIE SZKLANEJ

Już od 4 miesięcy Piotr K. przebywa w areszcie, z związku z podejrzeniem, że jest sprawcą wypadku ze skutkiem śmiertelnym w Hucie Szklanej obok Pradeł. I posiedzi jeszcze przynajmniej do stycznia 2023. Sąd Rejonowy w Myszkowie 20 października przedłużył mu areszt na kolejne 3 miesiące. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie zakończyła już śledztwo, przestawiła mężczyźnie zarzuty i 13 października skierowano do Sądu Rejonowego w Myszkowie akt oskarżenia.
JEST AKT OSKARŻENIA ZA WYPADEK W HUCIE SZKLANEJ
Samochód który zabezpieczony był na parkingu w Fugasówce o badaniu przez biegłego został zwrócony rodzinie podejrzanego Piotra K.

Autor: Jarosław Mazanek

Podziel się
Oceń

/artykul/8516,czy-magazyn-w-katowicach-moze-zastapic-mieszkanie

Jak informuje Prokurator Rejonowa w Myszkowie Małgorzata Ziernicka- Łubianka prokuratura postawiła oskarżonemu zarzut spowodowania wypadku skutkiem śmiertelnym, czyli zarzut z art. 177 pkt. 2 Kodeksu Karnego za który  grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na fakt, że sprawca zbiegł z miejsca wypadku, co jest traktowane tak samo jak spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, w przypadku udowodnienia winy oskarżonemu, dolna granica kary wynosi 2 lata a górna 12 lat pozbawienia wolności.  Oskarżony Piotr K. ma również zarzut nieudzielenia pomocy ofierze wypadku, za co grozi mu do 3 lat więzienia. 

Uciekł, nie udzielił pomocy. W gminie Kroczyce był znany z ostrej jazdy
Do wypadku doszło 28 czerwca na drodze od Pradeł w kierunku Przyłubska. Kierujący białym BMW X6 prawdopodobnie jechał z Siedliszowic, z firmy Betoniarnia Kaczmarek. Przedsiębiorstwo budowlane należy do członków jego rodziny. Na prostym odcinku drogi, kierujący białym MBW uderzył z tyłu, w jadącą w stronę Przyłubska Marię Kukułkę, lat 62.  Kobieta zmarła na miejscu. Tuż za nią, z posesji wyjeżdżał na rowerze jej mąż Marek Kukułka. Nie widział samego wypadku, jedynie potężny odgłos uderzenia. Kobietę znaleziono martwą na poboczu, drogi kilkadziesiąt metrów dalej. Głównym świadkiem był kierowca, który minął się w białym BMW miał w samochodzie kamerę, która wyraźnie pokazała wizerunek mężczyzny za kierownicą uszkodzonego samochodu. 
Pan Marek, który stracił żonę, od początku uważa, że podejrzany o spowodowanie tego wypadku powinien odpowiadać jak za zabójstwo. Prokuratura nie znalazła jednak dowodów, na to, że tak należałoby zakwalifikować zdarzenie. Mężczyźnie postawiono zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy. Grozi mu przynajmniej 2 lata więzienia, do nawet lat 12-tu. 
Sprawca po wypadku uciekł. Uszkodzone BMW policjanci odkryli w jego garażu, a sam mężczyzna ukrywał się jeszcze 2 dni. Nieoficjalnie dowiadujemy się z kręgów zbliżonych do policyjnych, że cały czas trwały intensywne poszukiwania podejrzanego. Od początku wśród mieszkańców Pradeł i okolicy spekulowano, że powodem ukrywania się Piotra K. mogła być nietrzeźwość. Mężczyzna miał opinię, że lubił jeździć na podwójnym gazie, białe MBW często widywano też jadące z bardzo dużymi prędkościami w terenie zabudowanym. 
Dwa dni po wypadku, 30 czerwca mężczyzna zgłosił się do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie w towarzystwie adwokata. Został zatrzymany, a 1 lipca Sąd Rejonowy w Myszkowie zdecydował o jego aresztowaniu początkowo na 2 miesiące. Jego obrońca próbował zmienić tę decyzję sądu, uzyskać dla swojego klienta dozór i poręczenie majątkowe. Prokuratura i Sąd były w  tej sprawie nieprzejednane. Warto dodać, że ze wszystkich wypadów ze skutkiem śmiertelnym w naszej okolicy z ostatniego roku jest to jedyna decyzja Sądu, w której wobec podejrzanego zastosowano areszt tymczasowy. 
Sprawca w przeszłości zażywał narkotyki! Potwierdziło to badanie włosa
Jak się dowiedzieliśmy zatrzymany dwa dni po wypadku Piotr K. był wtedy trzeźwy. Ale upłynęły dwa dni od śmierci Marii Kukułki. Kobieta od uderzenia o BMW X6 miała zerwany kręgosłup szyjny, rozerwany mostek. Okazuje się, że prokuratura zleciła dodatkową, szczegółowe badanie toksykologiczne, z włosów podejrzanego, które wykazało, że mężczyzna zażywał narkotyki. Jednak nie dało się wykazać, jak dawno przed spowodowanym wypadkiem. Jak potwierdza Prokurator Rejonowa w Myszkowie Małgorzata Ziernicka- Łubianka ta okoliczność, nie miała wpływu na postawione sprawcy wypadku zarzuty. 
Biegły, który badał przyczyny wypadku, określił prędkość samochodu podejrzanego na minimum 70 km/h. Jeden ze specjalistów znający szczegóły tej sprawy mówił nam, że mimo podejrzeń, że pojazd mógł się poruszać dużo szybciej, nie dało się tego wykazać. Nie było żadnych śladów hamowania, co nie daje pewności w którym dokładnie miejscu doszło do uderzenia, i w efekcie na jaką odległość impet uderzenia odrzucił ciało kobiety. Jej mąż, który miał wyjechać na tę samą drogę jakiś czas za żoną, nie widział samochodu i momentu zderzenia. I choć biegły nie wykazał prędkości samochodu, jedynie określił jej dolny zakres, niewiele zmienia to w ocenie zachowania sprawcy i postawionych mu zarzutów. 
Akt oskarżenia trafił już do Sądu Rejonowego w Myszkowie. Jak się dowiadujemy, niewykluczone, że jeszcze w listopadzie rozpocznie się proces karny. 

z ostatniej chwili: proces rozpocznie się przed Sądem Rejonowym w Myszkowie 30 listopada 2022


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama