Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 10:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

WSTRZĄSY w Żarnowcu

(Żarnowiec) W 1990 roku miał premierę film Wstrząsy. Jedną z głównych ról zagrał Kevin Bakon. Horror opowiada historię niewielkiego miasteczka pustynnej Nevady nękanego przez podziemne stwory, gigantyczne robale. Giną ludzie, grupa kowbojów z niewielkiej mieściny wydaje im wojnę. Ogromne robale atakując, wywołują właśnie wstrząsy pustynnego gruntu. W Żarnowcu jest inaczej. Na szczęście nikt nie pożera mieszkańców, z ziemi nie wychodzą glizdowate potwory. Ale gdy mieszkańcy ulicy Krakowskiej, głównej ulicy przebiegającej przed Urzędem Gminy, szkołą aż do rynku w Żarnowcu opowiedzieli nam o swoim problemie, jadąc do Żarnowca mieliśmy wątpliwości na ile poważny jest problem. Bo w czym problem, że ziemia drży jak TIR przejedzie?
WSTRZĄSY w Żarnowcu
Kwiecień 2019 roku. Widać jak koparka wyrywa dębowe bale. Niestety nie pomyślano wtedy, żeby wstrzymać prace i przeprowadzić badania archeologiczne.
Podziel się
Oceń

W Żarnowcu jest jednak inaczej. Każdy z nas jest w stanie sobie wyobrazić sytuację, jak na nierównej drodze ciężki pojazd z ładunkiem przejedzie zbyt szybko. Grzmot, dudnienie, hałas. Jeszcze gorzej, gdy po drodze będzie nierówno obsadzona studzienka. Ale w Żarnowcu droga równa prawie jak stół, nowy asfalt, niewielkich nierówności można na pierwszy rzut oka nie zauważyć. Więc w czym problem?

W roku 2019 zakończyła się budowa kanalizacji w głównej ulicy Żarnowca. Nowa ulica krótko cieszyła mieszkańców. Tuż po zakończeniu robót mieszkańcy zauważyli, że gdy przejeżdża samochód ciężarowy z większą prędkością z ulicy na budynki, podwórka przenosi się wstrząs. 

-65 lat tu mieszkam. Do czasu jak nie zrobili tej kanalizacji, nie było tu żadnego trzęsienia. Dopiero po wybudowaniu ulicy z kanalizacją. Wstrząsy są takie, że raz to mi w łazience szafka spadła -opowiada Janina Budziosz

Od 2019 roku na możliwe nieprawidłowości przy budowie kanalizacji wskazuje pan Krzysztof Kmiecik. Pisze do Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Zawierciu. Ten postępowanie umarza w październiku 2019 roku. Sprawa po jego skardze jest badana ponownie i ostatecznie w maju 2021 Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego  decyzję o pozwoleniu na budowę utrzymuje w  mocy. 

A domy i podwórka się trzęsą, co mieliśmy okazję poczuć „na własnym ciele”. Rozmawiamy na jednym z podwórek już dłuższą chwilę. Przejeżdżają samochody osobowe i nic się nie dzieje. W pewnym momencie przejeżdża jedno, później drugie auto ciężarowe z nieco większą -jak można ocenić- prędkością. Słychać dudnienie, hałas przejeżdżającego samochodu, ale nie to jest najbardziej zaskakujące. Nagle pod stopami czuć jakby falę uderzeniową, jakbyśmy stali na materacu do kąpieli którym ktoś potrząsną na drugim końcu! Choć tego nie widać, gdyż drżenie podłoża nie jest wielkie, wyraźnie czuć jak ziemia pod nami drży. Ciekawe jaki wynik pokazałby sejsmograf który pada się siłę trzęsienia ziemi? Każdemu kto zaciekawi ten problem polecamy wycieczkę do Żarnowca. Wystarczy stanąć na ulicy Krakowskiej, np. w pobliżu numeru 17. Albo wejść na podwórko, i czekać cierpliwie jak przejedzie z większą prędkością samochód ciężarowy. 

-Najgorzej jest, jak jedzie transport np. z butlami, albo jakaś cysterna. I jedzie za szybko. Ciężki ładunek umieszczony wysoko. Wtedy wstrząsy są największe, wtedy meble się przewracają. Nawet w budynku oddalonym o 10 metrów od ulicy -mówi pan Krzysztof Kmiecik.

-Pierwszy sygnał o występujących wstrząsach wysłano do Urzędu Gminy w Żarnowcu 14 lutego 2019 roku. W kwietniu odbyło się spotkanie z wójtem. Kanalizację budowano na podstawie decyzji nr 618/11 z 26.06.2011 roku, a drugi etap prac był prowadzony bez wymaganego pozwolenia na budowę. (…) Pracownicy wykonawcy mawiali, że „czas goni, trzeba szybko skończyć inwestycję”-pisze pan Krzysztof do poseł Małgorzaty Kidawy -Błońskiej w czerwcu 2022 roku. 

Nie jest to jedyne miejsce, gdzie pan Krzysztof pisze skargi, zażalenia. Gdy nie udało się podważyć legalności wydanego pozwolenia na budowę kanalizacji, decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego skarży do WSA Gliwice (Wojewódzki Sąd Administracyjny). Sąd też nie dopatruje się nieprawidłowości w wydanej decyzji. 

Wstrząsy dalej uprzykrzają życie mieszkańcom, domy pękają, z elewacji odpadają płytki z balkonów. 

NASZA HIPOTEZA: PROBLEM NIE W POZWOLENIU NA BUDOWĘ TYLKO BRAKU WYOBRAŹNI INWESTORA I WYKONAWCY
Przebudowa głównej ulicy w Żarnowcu nie była zadaniem łatwym ani tanim. Pozwolenie na budowę Starostwo Powiatowe w Zawierciu wydało w 2011 roku. W maju 2013 udało się wykonać pierwszy etap prac. Później kilka lat przerwy i dopiero w styczniu 2019 ruszył II etap. Właśnie wtedy mieszkańcy opowiadają o dużym pośpiechu, bo „terminy gonią”. Wtedy też, co pokazują zdjęcia Krzysztofa Kmiecika z początku 2019 roku, wykonując głębokie wykopy pod kanalizację ściekową firma dokopała się do drewnianych bali, prawdopodobnie dębowych, układanych w poziomo. Jaki był cel układania dębowych bali? Czy były to fundamenty dawnych budynków?

Żarnowiec. Historia miasteczka sięga XI wieku. Już Gall Anonim wspomina o Żarnowcu w swoich kronikach, a rozwijające się miasteczko, dziś wieś, określane jest „miastem wędrującym” Dawny Żarnowiec był dam, gdzie dziś są Łany Wielkie. Przez wieki miasto zbliżyło się do rzeki Pilica. Dziś leży nad samym jej brzegiem. I właśnie położenie miasteczka nad brzegiem Pilicy, na płaskim terenie może być przesłaną do hipotezy, czemu przodkowie dzisiejszych mieszkańców wzmacniali podłoże dębowymi balami. Inaczej niż w Wenecji, gdzie kamienice powstawały na fundamentach wbijanych w dno mulistej laguny. W Żarnowcu, co pokazują zdjęcia z 2019 roku, podłoże wzmacniano balami układanymi poziomo. 

Warto przeczytać notkę o Żarnowcu w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Żarnowiec_(województwo_śląskie)

BŁĄD INWESTORA GDY CZAS GONI: NALEŻAŁO WSTRZYMAĆ PRACE, WEZWAĆ ARCHEOLOGÓW!
Trudno doszukiwać się błędów w projektowaniu, jeżeli przy projektowaniu kanalizacji nie było badań historycznych, jakie artefakty może skrywać ulica Krakowska. Jednak gdy koparka z podłoża wyrwała dębowe bale wyraźnie układane tu w jakimś celu, obowiązkiem najpierw wykonawcy, później inwestora, czyli Gminy Żarnowiec było przerwać prace, wezwać archeologów, którzy zbadaliby co jest w podłożu. Jakie znacznie historyczne ma znalezisko. Może bezpowrotnie zniszczono ślady po zamku fundowanym jeszcze przez Kazimierza Wielkiego, za którego zaczął się rozkwit miasteczka? „W latach 1355-56 na zamku w Żarnowcu król przetrzymywał swoją żonę Adelajdę z Hesji. Za jej wstawiennictwem ozdobiono freskami kościół św. Wojciecha. Sam król Kazimierz w latach 1341-1365 często przebywał na miejscowym zamku, na którym polecił zbudować nowy dom zamkowy, a w 1369 r. odnowił dawne przywileje i potwierdził prawa miejskie.” czytamy w Wikipedii. Miasto podupadło podczas Potopu Szwedzkiego, ostatecznie tracąc prawa miejskie na mocy ukazu carskiego po Powstaniu Styczniowym 1863 roku. 
Błąd gminy jest więc podwójny. W pośpiechu kończąc kanalizację, dokonano pewnej kulturowej zbrodni, niszcząc być może cenne pamiątki bogatej historii miasta. Jest nowa równia ulica z kanalizacją jak w XXI wieku, wybudowana wielkim kosztem i wysiłkiem przez 8 lat. Tylko są wstrząsy, pęknięcia domów i atmosfera jak z horroru. A ulica powoli zaczyna się w niektórych miejscach zapadać. 

Pytamy wójta Żarnowca Grzegorza Scelinę jak gmina chce rozwiązać problem? Bo rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, że wybudowaną na całej ulicy kanalizację teraz będzie się wykopywać.

-Rozmawiamy z wykonawcą, (Terra Mota sp. z o.o. z Gorlic -przyp. red). Na całej ulicy od Rynku aż do skrzyżowania  z ulicą Kościuszki stwierdziliśmy około 30 miejsc, gdzie pojawiły się nierówności, gdzie podłoże osiadło. Firma ma te miejsca naprawić, niedawno były rozmowy, że szukają podwykonawcy -mówi Grzegorz Scelina wójt Gminy Żarnowiec.

I dodaje: -Najbardziej uciążliwe wstrząsy pojawiają się, gdy ciężarowe samochody jadą z nadmierną prędkością. Skuteczny byłby fotoradar, pytaliśmy Inspekcję Transportu Drogowego o możliwość jego ustawienia, ale dostaliśmy odmowę. 

Gdy pytamy wójta, jakie szanse naprawa drobnych nierówności daje dla rozwiązania problemu niszczących mieszkańcom życie wstrząsów, ten nie znajduje odpowiedzi na tak postawione pytanie. Bo pewnie nikt jej nie zna. Podczas prac budowlanych naruszono starą, może średniowieczną podbudowę miasteczka  z dębowych bali. Jedne wyrwano w całości inne w kawałkach. Od przejeżdżających ciężkich samochodów historia Żarnowca rezonuje jak kamerton i przypomina o ciekawym dziedzictwie miasteczka sięgającym XI wieku. Dzisiejszy wygląd Żarnowca, choć czasy świetności miasteczko ma dawno za sobą, ciągle przykuwa uwagę średniowiecznym układem z centralnie umieszczonym rynkiem. Po kilkunastu wiekach Żarnowiec ponownie zadziwia i może przyciągnąć turystów. Wstrząsami jak z horroru. 
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama